- Policja otrzymała zgłoszenie o tragicznym zdarzeniu o w sobotę godzinie 23.14. W miejscowości Grzebowilk, przy ulicy Kościelnej, na drodze leśnej grupa osób zorganizowała kulig. Kierujący nissanem 24-latek ciągnął za pojazdem dwa worki (wypełnione słomą - red.), na których było łącznie pięć osób. Na jednym worku znajdowały się dwie kobiety, na drugim - trzech mężczyzn - mówi nam podkom. Rafał Markiewicz z Komendy Stołecznej Policji.
- W trakcie manewru skrętu w lewo siedzący na końcu 25-latek spadł z worka i uderzył w drzewo. Pomimo podjętej przez służby reanimacji, jego życia nie udało się uratować. Zmarł - dodaje policjant.
Kierujący nissanem był trzeźwy, został zatrzymany. - Ciało mężczyzny zostało zabezpieczone do sekcji zwłok - uzupełnia podkom. Rafał Markiewicz.
Starszy sierżant Paula Antolak z Komendy Powiatowej Policji w Mińsku Mazowieckim precyzuje, że w kuligu jechały kobiety w wieku 25 i 23 lat oraz mężczyźni w wieku 25, 24 i 27 lat. - Wszyscy uczestnicy kuligu byli trzeźwi, a kierowca nissana miał uprawnienia do kierowania pojazdami - dodaje.
Na miejscu działała grupa dochodzeniowo-śledcza, pracował też prokurator.
Autorka/Autor: ag/b
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: TVN24