Do zdarzenia doszło w środę. Policjanci z Posterunku Policji w Pilawie mieli przeprowadzić rutynowe czynności z 50‑letnią mieszkanką powiatu garwolińskiego. Kobieta dzień wcześniej została zatrzymana podczas akcji "Trzeźwość-lokalnie" w Gocławiu. Kierowała Audi, mając 0,8 promila alkoholu w organizmie. Kobieta straciła prawo jazdy i miała usłyszeć zarzut.
Dla zmylenia policjantów zaparkowała dalej
- Gdy stawiła się na posterunku, funkcjonariusze nabrali podejrzeń, że znów może być pod wpływem alkoholu. Badanie alkomatem wykazało 1,3 promila. Stan, w jakim znajdowała się kobieta, uniemożliwiał przeprowadzenie zaplanowanych czynności procesowych. Policjanci odstąpili od ich wykonania i wyznaczyli nowy termin - poinformowała rzeczniczka garwolińskiej policji podkomisarz Małgorzata Pychner.
Policjantka wskazała, że kobieta zapewniała, że "przyszła pieszo". - To jednak było kłamstwo. Dla zmylenia policjantów zaparkowała swoje Audi kilka ulic dalej. Prawda wyszła na jaw chwilę później, kiedy patrol zauważył kobietę, gdy po wyjściu z posterunku wsiadła do auta i odjechała. 50-latka została zatrzymana na gorącym uczynku - podkreśliła rzeczniczka.
Kobieta odpowie nie tylko za ponowne kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości, ale także za prowadzenie mimo zatrzymanego dzień wcześniej prawa jazdy. Policjanci zabezpieczyli jej samochód.
50-latce grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.