Atak pseudokibiców na nastolatka. Jeden z zarzutami, dwaj poszukiwani

Areszt dla podejrzanego o atak na małoletniego kibica (zdjęcie ilustracyjne)
Policja zapobiega co piątej ustawce. Pseudokibice mają nawet własne sale treningowe
Źródło wideo: Paweł Szot/Fakty TVN
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Śródmiejska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie ataku na nastoletniego kibica. Sprawcy kopali go, szarpali i przewrócili na ziemię. W końcu pomazali poszkodowanemu ręce i ubrania sprayem. Policjant zidentyfikował jednego z podejrzanych. Usłyszał on już zarzuty. Dwaj są poszukiwani.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Antoni Skiba poinformował, że Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście-Północ w Warszawie nadzoruje śledztwo "przeciwko pseudokibicowi jednego z klubów piłkarskich z dolnej strefy tabeli Ekstraklasy".

Śledczy zarzucają Jakubowi Z., że 2 kwietnia w Warszawie, przy stadionie Polonii Warszawa, "dokonał wraz z dwoma nieustalonymi mężczyznami rozboju na małoletnim".

Wymalowali mu na ubraniu "L"

- Sprawcy małoletniego szarpali, kopali, przewrócili na ziemię i pomalowali mu czarnym sprayem dłonie oraz ubrania. Nagrali zdarzenie telefonem komórkowym, a następnie zabrali mu plecak z logo Realu Madryt wraz z zawartością - poinformował prokurator Skiba.

Jak dodał prokurator, Jakub Z. usłyszał zarzut związany między innymi z rozbojem. Mężczyźnie grozi od dwóch do 15 lat pozbawienia wolności.

Kto kradnie, używając przemocy wobec osoby lub grożąc natychmiastowym jej użyciem albo doprowadzając człowieka do stanu nieprzytomności lub bezbronności, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 15.
Art. 280 par. 1 Kodeksu karnego

Nie przyznał się

- Podejrzany nie przyznał się do zarzucanego czynu i odmówił złożenia wyjaśnień oraz odpowiedzi na pytania prokuratora - poinformował rzecznik prokuratury. Jak dodał, pomimo zadeklarowania stawiania się na dozór policji i złożenia poręczenia majątkowego w kwocie 15 tysięcy złotych, prokurator skierował wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na trzy miesiące.

- Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie uwzględnił ten wniosek i zastosował areszt wobec podejrzanego, wskazując na obawę mataczenia w sprawie i wysokie prawdopodobieństwo orzeczenia surowej kary pozbawienia wolności - wskazał prokurator Skiba.

Prokuratura podkreśliła, że podejrzany Jakub Z. został zatrzymany kilkanaście godzin od zdarzenia, po zidentyfikowaniu go przez funkcjonariusza z Wydziału do Spraw Pseudokibiców Komendy Stołecznej Policji na nagraniu z monitoringu z miejsca zdarzenia. Policja jest w trakcie ustalania tożsamości dwóch pozostałych sprawców.

OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: