prognoza

prognoza

W poniedziałek niebo nad Alpami będzie w większości pochmurne. Najwięcej słońca można spodziewać się na francuskich stokach. Najcieplej we Francji i we Włoszech, nawet 5-6 stopni na plusie. Tradycyjnie najzimniej w austriackiej części Alp.

W niedzielę przez Polskę będą przechodzić fronty atmosferyczne. Przyniosą opady deszczu, deszczu ze śniegiem i śniegu. Dodatkowo mocno powieje z południowego zachodu.

W ciągu najbliższej doby pozostaniemy w zasięgu układu niżowego znad południowej Skandynawii. Nadal napływać będzie do nas ciepłe i wilgotne powietrze polarno-morskie (PPmc) znad Atlantyku.

Po Fabienne, Polskę w objęcia bierze kolejny niż, tym razem nazwany Gisela. Napłynie cieplejsze powietrze z południowego zachodu, więc trwająca na dużym obszarze Polski odwilż, przedłuży się. - To cały czas jest zima na granicy istnienia. (...) Później, tzn. od wtorku temperatura spadnie poniżej zera nawet w ciągu dnia, wszędzie będzie mróz i to już będzie bardziej normalna zima - zapowiadał Tomasz Wasilewski z TVN Meteo.

Warunki narciarskie w europejskich kurortach narciarskich nieco się pogorszą. W sobotę panowała będzie w większości dodatnia temperatura i dużo chmur. Pojawią się też opady śniegu. Słonecznie tylko we Włoszech.

W piątek i w sobotę w naszym kraju będzie dość mocno wiało. Najsilniej - do 70 km/h - w Małopolsce i na Podkarpaciu, najsłabiej na wschodzie Polski.

Śnieg lub deszcz, a czasem wszystko na raz. Tak będzie wyglądał dzień w całej Polsce. Termometry pokażą nawet 5 st. C. Będzie też mocno wiało - do 45 km/h, a w rejonach podgórskich nawet 70 km/h.

W piątek polskie kurorty narciarskie zasypie świeża porcja śniegu. Dodatkowo miejscami będzie on mokry, więc warunki do szusowania będą utrudnione. Na większości stoków opad ograniczy widoczność na stokach.

Francuskie, włoskie, szwajcarskie, austriackie i niemieckie Alpy połączy w piątek jedno - wszędzie ma sypać śnieg. Będzie padać mocniej lub słabiej, ale cały dzień opady będą utrudniać szusowanie po stokach narciarskich.

Utrudnienia w postaci opadów śniegu oraz deszczu ze śniegiem występują lokalnie na obszarze całego kraju z wyjątkiem województwa lubelskiego. Na drogach całej Polski pracuje 808 jednostek sprzętu odśnieżającego.

W bitwie o Polskę pomiędzy ośrodkami wysokiego i niskiego ciśnienia, zwycięży niż. To on przez najbliższe kilka dni kształtować będzie pogodę w naszym kraju. Przyniesie krótkie ocieplenie i przelotne opady śniegu oraz deszczu ze śniegiem.

Biel zdominowała warszawskie ulice. Gęsty śnieg zaczął padać o godz. 10:00. Choć na drogi wyjechały zastępy pługosolarek, zrobiło się ślisko i niebezpiecznie.