Wojna w Afganistanie

Wojna w Afganistanie

Kanclerz Niemiec Angela Merkel zapowiedziała po spotkaniu w Berlinie z prezydentem Afganistanu Aszrafem Ghanim, że ze względu na napiętą sytuację w Afganistanie niemieccy żołnierze pozostaną w najbliższych latach w tym kraju. Obietnica pozostawienia wojska będzie aktualna także po 2016 roku - powiedziała Merkel. Jak zaznaczyła, "sytuacja w Afganistanie jest niestety trudna".

Przy okazji konferencji klimatycznej w Paryżu przywódcy Pakistanu i Afganistanu zobowiązali się do wspólnych wysiłków na rzecz wznowienia dialogu z talibami - podała strona pakistańska.

Atak na szpital Lekarzy bez Granic (MsF) w Kunduzie w Afganistanie z 3 października był tragicznym, możliwym do uniknięcia wypadkiem, spowodowanym głównie błędami człowieka - głosi raport śledczych Pentagonu. Według organizacji Amerykanie "złamali zasady wojny".

Lider afgańskich talibów mułła Achtar Mohammed Mansur ma na swoim koncie największy sukces od 14 lat, jakim było zdobycie Kunduzu, ale mimo to opozycyjna wobec niego frakcja nie poprze go. Niepokorni bojownicy zamierzają spotkać się i wybrać innego przywódcę - dowiedział się Reuters.

Największe kraje NATO zdecydowały - podobnie jak Amerykanie - o utrzymaniu swoich kontyngentów wojskowych w Afganistanie w 2016 roku. O takich decyzjach co najmniej trzech krajów poinformował agencję Reutera wysoki rangą przedstawiciel Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Decydując się na pozostawienie w Afganistanie amerykańskich żołnierzy po 2016 roku prezydent Barack Obama dał Afganistanowi kolejną szansę i być może oszczędził swojemu następcy kłopotów na samym początku kadencji - pisze w piątek "Washington Post".

Barack Obama jeszcze dzisiaj ogłosi "spowolnienie" planów wycofania wojska z Afganistanu - twierdzi agencja Reutera i "New York Times", powołujące się na informacje od anonimowych urzędników w Białym Domu. Obecny poziom niemal dziesięciu tysięcy żołnierzy ma zostać utrzymany w całym przyszłym roku, choć pierwotnie zakładano, że będzie on ciągle redukowany. Taka decyzja to najpewniej efekt ostatnich wydarzeń w Afganistanie. Więcej w Faktach z zagranicy w TVN24 Biznes i Świat o godz. 20.

Prezydent Kazachstanu Nursułtan Nazarbajew oznajmił, że razem z prezydentem Rosji Władimirem Putinem jest bardzo zaniepokojony sytuacją w Tadżykistanie. Rosyjskie ministerstwo obrony nie wykluczyło wysłania wojsk na granicę tadżycko-afgańską. Więcej w Faktach z zagranicy w TVN24 Biznes i Świat o godz. 20.

Z rejonu miasta Ghazni, ok. 130 km na południowy zachód od Kabulu, docierały w poniedziałek informacje o nasilających się walkach między siłami afgańskimi a talibami. Lokalne władze twierdzą, że odparły atak talibów.

Biały Dom poinformował, że Barack Obama przeprosił Lekarzy bez Granic za atak amerykańskich sił powietrznych na prowadzony przez tę organizację szpital w Kunduzie. W rozmowie z prezydentem Afganistanu Obama wyraził z kolei kondolencje z powodu tragicznej śmierci 22 ofiar.

Organizacja Lekarze bez Granic (MSF) ogłosiła, że zbombardowanie podczas weekendu szpitala w Kunduzie na północy Afganistanu uważa za "zbrodnię wojenną". Amerykanie tymczasem przyznali, że "decyzję o ataku podjęto w ramach hierarchii dowodzenia sił USA", ale podkreślili, iż szpital zaatakowano omyłkowo.

Siły afgańskie poprosiły Stany Zjednoczone o wsparcie z powietrza w walkach z talibami w Kunduzie, na krótko przed zbombardowaniem szpitala prowadzonego przez Lekarzy bez Granic (MSF) - poinformował dowódca wojsk USA w Afganistanie generał John Campbell.