Smoleńsk

Smoleńsk

- O tym, czy był zamach, czy go nie było, powinna odpowiedzieć nawet nie komisja, ale niezawisły sąd i prokuratura - mówił w "Piaskiem po oczach" w TVN24 Joachim Brudziński z PiS. Poseł krytykował pracę rządowej komisji badającej katastrofę smoleńską argumentując, że Maciej Lasek "nie jest dla niego żadnym autorytetem".

- Nie wierzę w zamach, ale w kontekście katastrofy smoleńskiej nie wyjaśniono wielu spraw i wielu okoliczności i nikt nie poniósł za to konsekwencji - powiedział w "Faktach po Faktach" przewodniczący Solidarności Piotr Duda. Jak dodał, eksperci komisji Millera i zespołu Macierewicza powinni spotkać się przed kamerami i wymienić argumentami.

- To nie rząd, premier Tusk ani ówczesny marszałek sejmu Bronisław Komorowski rozbił żałobną wspólnotę narodową. (...) Podstawową decyzją, która rozerwała tę wspólnotę żałobną, była decyzja o pochówku pary prezydenckiej na Wawelu - powiedział w "Kropce nad i" prof. Ireneusz Krzemiński.

- Jeżeli macie jakiekolwiek dowody, że trzy osoby przeżyły katastrofę, to połóżcie je na stół. A jeżeli nie macie, to usuńcie Macierewicza z funkcji szefa zespołu - mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24 Roman Giertych. Jego zdaniem to, co się dzieje ws. katastrofy smoleńskiej to narastający "fanatyzm". - Ja nie dostrzegam cech fanatyzmu u Antoniego Macierewicza. Talibem nie jest - bronił kolegi Witold Waszczykowski z PiS.

"W imieniu Fundacji Ośrodka KARTA (...) składamy stanowczy protest przeciwko zarejestrowaniu Fundacji Karta Historii" - od takich słów rozpoczyna się komunikat Fundacji Ośrodka KARTA. Sprawa dotyczy ulotek informujących o możliwości wykupienia wycieczki do Smoleńska i Katynia, które 10 kwietnia były rozdawane przed Pałacem Prezydenckim przez Fundację Karta Historii.

Trzecia rocznica katastrofy smoleńskiej obchodzona była w Warszawie, Smoleńsku, Krakowie oraz wielu innych miastach. Po raz kolejny władze państwa i PiS zorganizowały osobne obchody. - Wierzę, że przyjdzie taki dzień, że ta tragiczna rocznica nie będzie dzieliła Polaków - mówił rano na Powązkach premier Donald Tusk. - Mamy prawo do prawdy, mamy obowiązek o prawdę walczyć - przekonywał na Krakowskim Przedmieściu prezes PiS Jarosław Kaczyński.

- To nie był wybuch. Badaliśmy wrak, obejrzeliśmy miejsce zdarzenia, zrobiliśmy bogatą dokumentację. W tej katastrofie nie ma nic tajemniczego - mówił w "Kropce nad i" w TVN24 Maciej Lasek - członek komisji Jerzego Millera, a od wczoraj także szef powołanego przez premiera zespołu. Odniósł się w ten sposób do tez zawartych w opublikowanym w środę raporcie parlamentarnego zespołu Antoniego Macierewicza.

- Oni nie dostarczyli jeszcze skrawka dowodu - mówił o wynikach prac zespołu Antoniego Macierewicza prof. Paweł Artymowicz w "Faktach po Faktach". Naukowiec z Toronto twierdzi, że wyniki jego badań obalają tezę zespołu parlamentarnego o zamachu na tupolewa z prezydentem Lechem Kaczyńskim na pokładzie. Jego zdaniem to, o czym mówi Macierewicz jest "nieokreślone i amorficzne".

- Mamy prawo walczyć o prawdę i mamy obowiązek tej walki - mówił w środę do zgromadzonych na Krakowskim Przedmieściu tłumów Jarosław Kaczyński. Szef PiS apelował, by starać się, "żeby Polska trwała". - Będzie trwała, bo są w Polsce miliony patriotów, którzy nie dadzą się zmanipulować. Póki my żyjemy, to Polska nie umarła - przekonywał Kaczyński.

Ambasador RP w Rosji Wojciech Zajączkowski w wywiadzie dla opozycyjnej "Nowej Gaziety", upomniał się o zwrot wraku tupolewa, który rozbił się 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem. Ambasador podkreślił, że jest to problem wzajemnego zaufania między Polską i Rosją.

To wina prezydenta Bronisława Komorowskiego i premiera Donalda Tuska - tak Jarosław Kaczyński odpowiedział reporterowi jednej z zagranicznych stacji na pytanie, dlaczego katastrofa smoleńska dzieli Polaków. Wcześniej złożył wieńce i zapalił znicze na grobach ofiar na wojskowych Powązkach. Modlił się też przed Pałacem Prezydenckim.