Smoleńsk

Smoleńsk

Wiceszef MSZ do spraw wschodnich Bartosz Cichocki wręczył we wtorek ambasadorowi Rosji Siergiejowi Andriejewowi notę dyplomatyczną oraz wyraził zaniepokojenie w związku z utrudnieniami w dostępie do miejsca katastrofy smoleńskiej - poinformował resort spraw zagranicznych.

Destrukcja lewego skrzydła samolotu, który rozbił się w Smoleńsku, zaczęła się przed zderzeniem z brzozą - podała w środę podkomisja do spraw ponownego zbadania katastrofy. Według podkomisji "liczne zniszczenia lewego skrzydła samolotu Tu-154M noszą ślady wybuchu". Komisja zaprezentowała swoje tezy w komunikacie na dzień przed miesięcznicą.

Smutna i żenująca sytuacja - tak wiceszef MON Bartosz Kownacki w "Jeden na jeden" komentował zapowiedzianą na 10 lipca obecność Władysława Frasyniuka i Stefana Niesiołowskiego na kontrmanifestacji smoleńskiej. Jak dodał, kiedyś to komuniści "robili wszystko, żeby zgromadzenia publiczne się nie odbywały". - Dzisiaj pan Niesiołowski z panem Frasyniukiem zachowują się dokładnie tak, jak wówczas system władzy w Polsce - oświadczył.

Za komuny milicja Kiszczaka wynosiła Frasyniuka. Dzisiaj za PiS-u policja Błaszczaka wynosi Frasyniuka - mówił w "Kawie na ławę" Sławomir Neumann (PO), komentując sobotnie zajścia w czasie miesięcznicy smoleńskiej. - Cóż takiego się stało? Wzięła policja Frasyniuka za hajdawery i wyniosła z trasy legalnego zgromadzenia, legalnego marszu - przekonywał z kolei Joachim Brudziński (PiS).

Posłowie PO zażądali, by premier Beata Szydło w trybie pilnym rozwiązała rządową podkomisję do spraw katastrofy smoleńskiej. Ta podkomisja to jedna wielka parada oszustwa i dyletanctwa - ocenił Marcin Kierwiński. Apel Platformy to pokłosie środowego materiału TVN24. Posłom odpowiedziało Ministerstwo Obrony Narodowej.

"Zaprezentowany przez TVN materiał wprowadza w błąd opinię publiczną i nie oddaje wyników analizy WAT" - to odpowiedź podkomisji do spraw ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej na materiał Piotra Świerczka z "Czarno na białym". Reporter TVN24 dotarł do analizy naukowców Wojskowej Akademii Technicznej. Ich wniosek jest prosty: prezydencki tupolew po stracie części skrzydła nie był w stanie dalej lecieć.

- Właściwie powinienem nie komentować słów Ewy Kopacz. To są haniebne słowa - tak marszałek Senatu Stanisław Karczewski w "Jeden na jeden" odniósł się do wywiadu byłej premier, w którym relacjonuje swój pobyt w moskiewskim prosektorium tuż po katastrofie smoleńskiej.

W miarę kolejnych ekshumacji obraz jest coraz gorszy - powiedział w piątek zastępca prokuratora generalnego Marek Pasionek. Jak dodał, nie można wykluczyć, że doszło do kolejnych przypadków "zamian ciał i wymieszania elementów ludzkich ciał".

Jaka była rola prokuratora Pasionka w śledztwie w sprawie katastrofy w Smoleńsku? Czy dałoby się uniknąć ekshumacji? Zastępca prokuratora generalnego jest oburzony pomyłkami, ale milczy, gdy jest pytany o to, co sam zrobił tuż po katastrofie. Trzy dni po rozbiciu się polskiego samolotu był w Rosji. Miesiąc później to on nadzorował smoleńskie śledztwo. Materiał "Polski i Świata".

Obywatele RP piszą ostry w tonie list do prezesa telewizji publicznej. "Protestujemy przeciwko manipulacji i kłamstwu, jakich dopuściła się TVP między innymi w programie TVP Info, a potem w innych audycjach", twierdząc, że "członkowie naszego ruchu mieli uwłaczać śp. Lechowi Kaczyńskiemu" - napisali do Jacka Kurskiego.

Jak informuje lektor w filmie zaprezentowanym przez podkomisję Antoniego Macierewicza zajmującą się katastrofą w Smoleńsku, Wojskowa Akademia Techniczna odpowiada przynajmniej za część eksperymentów, które posłużyły do sformułowania tezy o możliwej eksplozji na pokładzie prezydenckiego Tu-154M. Poprosiliśmy tę renomowaną uczelnię o udzielenie informacji na temat jej zaangażowania w prace podkomisji. Poprosiliśmy też o odpowiedź na pytanie, czy WAT zgadza się z jej wnioskami.

"To wyrwane z kontekstu eksperymenty", "w ten sposób można ustalić wszystko", "spraw politycznych nie komentuję", "nie oglądałem, nie słuchałem", "nie skomentuję" - mówią naukowcy, których pytaliśmy o próbę oceny tego, na ile prace zaprezentowane przez podkomisję Antoniego Macierewicza są wiarygodne. Zadzwoniliśmy do ponad 20 naukowców. 13 z nich z nami porozmawiało. Tylko jeden chciał merytorycznie ocenić prezentację.