Parlament Europejski

Parlament Europejski

Podczas inauguracji sesji Parlamentu Europejskiego odbyła się niezaplanowana dyskusja na temat odwołania z funkcji Ryszarda Czarneckiego. Europosłanka Prawa i Sprawiedliwości (PiS) Jadwiga Wiśniewska krytykowała kierownictwo PE za decyzję w tej sprawie. Większość potwierdziła, że Czarnecki musi być odwołany.

Mając do wyboru pomiędzy lojalnością wobec swojego kraju, a zachowaniem stanowiska, zawsze będę wybierał to pierwsze - powiedział Ryszard Czarnecki dla TVN24. W ten sposób odniósł się do decyzji o skierowaniu we czwartek wniosku o odwołanie go z funkcji wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego.

Konferencja przewodniczących Parlamentu Europejskiego zdecydowała w czwartek o skierowaniu wniosku o odwołanie z funkcji wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego Ryszarda Czarneckiego. Głosowanie w tej sprawie odbędzie się w przyszłym tygodniu - dowiedział się korespondent TVN24 i TVN24 BiS w Brukseli Maciej Sokołowski.

Nie liczą się argumenty i prawda, tylko liczy się to, żeby politycznie uderzyć w Polskę i jej przedstawicieli - ocenił wiceprzewodniczący europarlamentu Ryszard Czarnecki, odnosząc się do sprawy jego wypowiedzi na temat europosłanki Róży Thun. Szef Parlamentu Europejskiego będzie rozmawiał w Strasburgu z liderami czterech grup politycznych na temat ich listu dotyczącego Czarneckiego. Liderzy frakcji wezwali do ukarania Czarneckiego za wypowiedź o europosłance, w której padły słowa o "szmalcowniku".

W Parlamencie Europejskim w Strasburgu przedstawiciele demokratycznej opozycji z Wenezueli odebrali w środę Nagrodę im. Sacharowa. Przewodniczący wenezuelskiego Zgromadzenia Narodowego Julio Borges apelował na uroczystości o pomoc humanitarną dla swego kraju.

Polscy ministrowie sprawiedliwości i spraw zagranicznych od lipca nie przyjęli zaproszenia na spotkanie z przedstawicielami Komisji Europejskiej - powiedział w Parlamencie Europejskim wiceszef tej instytucji Frans Timmermans. Dodał, że wymiana zdań z polskim rządem odbywa się "głównie na piśmie". Europosłowie Prawa i Sprawiedliwości opuścili w pewnym momencie salę obrad.

Opozycja demokratyczna w Wenezueli, przetrzymywany przez władze swego kraju erytrejski dziennikarz Dawit Isaak oraz obrończyni praw człowieka z Gwatemali Aura Lolita Chavez Ixcaquic znaleźli się na tzw. krótkiej liście do Nagrody Sacharowa europarlamentu. Decyzje w tej sprawie podjęła we wtorek wieczorem komisja spraw zagranicznych Parlamentu Europejskiego.

Pakistan, Gwatemala, Turcja, Wenezuela, Erytrea i Burundi - z tych krajów pochodzą tegoroczni kandydaci do Nagrody Sacharowa. Łączy ich to, że walczą o prawa człowieka. W poniedziałek na sesji Parlamentu Europejskiego w Strasburgu przedstawiono ich kandydatury.

"Polska uważa, że jeśli wykreujemy Europę wielu prędkości, to wzmocnimy podziały i zaszkodzimy wszystkim" - powiedziała premier Beata Szydło w wywiadzie dla piątkowego "Le Figaro". Polska jest gotowa na dialog i będzie broniła swego stanowiska - zaznaczyła. Powiedziała też, że dla polskiego rządu "pomoc dla emigrantów jest fundamentalna" i stwierdziła, że milion Ukraińców znalazło w Polsce pracę.

- W Europie obowiązuje władza prawa, siła prawa zastąpiła prawo silniejszego - powiedział szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker w swoim dorocznym przemówieniu, jakie wygłosił w środę przed Parlamentem Europejskim. Wśród wspólnych wartości, na których zbudowana została Unia Europejska, wymienił między innymi wolność, równość i praworządność.

Parlament Europejski poparł przystąpienie Unii Europejskiej do konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Decyzję krytykuje PiS, które uważa, że to "ideologizacja" i "kolejna pomyłka UE". PO podkreśla, że konwencja nie narusza kompetencji państw, a zapewnia współpracę.

Kierownictwo komisji spraw konstytucyjnych Parlamentu Europejskiego zaproponowało, by po opuszczeniu Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię część miejsc po brytyjskich posłach rozdzielić pomiędzy kraje Unii, a z części stworzyć ogólnoeuropejską listę rezerwową.