Ministerstwo Finansów

Ministerstwo Finansów

- Mój nos mi mówi, że zmiany w rządzie będą. Mówię o nosie, a nie o uchu. Nikt mi do ucha nie mówił o tym, to są sprawy, o których rozstrzyga pan premier - powiedział w "Rozmowie Bardzo Politycznej" poseł PO Adam Szejnfeld. Pytany, czy z rządu odejdzie minister Rostowski, ocenił, że wicepremier "był i jest fundamentem rządu".

- Pewnie premier jest w sytuacji, w której nie bardzo ma wyjście, bo jeżeli chce dokonać dużej zmiany, to musi ubić dużego zwierza - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 były wicepremier w rządzie PiS Roman Giertych. Skomentował w ten sposób doniesienia, jakoby premier planował dymisję ministra finansów Jacka Rostowskiego. Zdaniem Giertycha, do rekonstrukcji rządu może dojść jeszcze w sierpniu.

Z gospodarki płyną pozytywne sygnały, rośnie produkcja przemysłowa i eksport, a inflacja jest wciąż niska. Ekonomiści studzą jednak optymizm i radzą cierpliwie czekać. - Lekki optymizm, ale nie hurraoptymizm. Obawiam się, że jeszcze jesień i zima będą ciężkie - powiedział we "Wstajesz i wiesz" w TVN24 Ryszard Petru, przewodniczący Towarzystwa Ekonomistów Polskich.

Rząd piątkową nowelizacją ustawy o finansach nie eliminuje systemu zabezpieczeń stabilności budżetu, a zawiesza system pogłębiający recesję - przekonywał w "Faktach po Faktach" Dariusz Rosati, poseł PO. Zapowiedział też projekt stabilizującej reguły wydatkowej, dzięki któremu "unikniemy prowadzącego do recesji mechanizmu". Prof. Stanisław Gomułka uważa jednak, że reakcja rządu "jest spóźniona", a do kryzysu w finansach nie doprowadził kryzys w Europie, a "sekwencja wydarzeń w Polsce".

- Niczego druzgocącego z ust pana premiera Rostowskiego nie usłyszałem, nie mam też wrażenia, żeby on wyszedł zdruzgotany moimi argumentami - powiedział po spotkaniu w Sejmie Jarosław Gowin. W czwartek późnym popołudniem klub PO debatował m.in. o noweli ustawy o finansach publicznych dotyczącej zawieszenia progu ostrożnościowego. W spotkaniu udział wzięli m.in. minister finansów Jacek Rostowski i dwaj - z trzech - niezdecydowanych posłów: Jarosław Gowin i John Godson. Po zakończeniu posiedzenia politycy nie chcieli zdradzić, czy Rostowski przekonał ich do swoich racji i jak zagłosują w piątek.

- Minister finansów to szkodnik i Nikodem Dyzma polskich finansów publicznych XXI wieku - mówił w środę rano w Sejmie Zbigniew Girzyński z PiS. A Wincenty Elsner z Ruchu Palikota pytał, czyje interesy reprezentuje Jacek Rostowski. - Polsce w żaden sposób nie zagraża katastrofa finansowa - odpierał zarzuty wicepremier. Po ostrej wymianie zdań, Sejm nie przyjął wniosku SLD i SP o odrzucenie w pierwszym czytaniu projektu nowelizacji ustawy o finansach publicznych.

- Wniosek o dymisję to jest naturalny instrument, który ma w ręku opozycja. Natomiast wniosek o komisję śledczą to jest hucpa polityczna - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 były minister sprawiedliwości Jarosław Gowin. - Komisja śledcza dotyczy badania faktów, a tu potrzebne jest zbadanie przesłanek podejmowanych decyzji - ocenił Ryszard Kalisz.

PiS złoży wniosek o powołanie komisji śledczej ws. działań podejmowanych przez ministra finansów Jacka Rostowskiego - zapowiedział prezes Jarosław Kaczyński. Komisja miałaby m.in. wyjaśnić, jaki jest stan finansów publicznych. - Chętnie będę odpowiadał na wszelkie pytania, ale bardziej niż komisja śledcza, przydałby się wykład - skwitował pomysł PiS minister Rostowski.

Wzrost zadłużenia publicznego o ponad 340 mld zł oraz "oszukanie Polaków" w sprawie deficytu tegorocznego budżetu - takie zarzuty pod adresem ministra finansów Jacka Rostowskiego znalazły się we wniosku o jego odwołanie, jaki przygotowała Solidarna Polska. Klub SP nie ma jeszcze jednak wystarczającej liczby podpisów pod tym wnioskiem.

- Za to, co się stało z budżetem, minister Rostowski powinien zapłacić swoją posadą - oceniła w "Faktach po Faktach" Katarzyna Piekarska z SLD, komentując zapowiedź powiększenia przez rząd deficytu finansowego. - Rozwierają się nożyce, które grożą całkowitą zapaścią finansów publicznych - wtórował jej Jacek Kurski z SP.

- W niektórych rzeczach on starał się trzymać dyscyplinę budżetową. (...) Z drugiej stronie nie widać było, żeby dążył do głębszych reform, dzięki którym nasza obecna sytuacja byłaby lepsza - tak prof. Leszek Balcerowicz ocenił pracę ministra finansów Jacka Rostowskiego. Podkreślił jednak, że krytyka jego działań nie wynika z osobistego sporu z ministrem.

- Ten rząd w sposób cyniczny zbyt długo żerował, głosząc bzdury o zielonej wyspie. Gdyby to była zielona wyspa, to by tutaj palmy rosły- stwierdził w "Faktach po Faktach" prof. Grzegorz Kołodko. Dodał, że w sprawie tegorocznego budżetu "świadomie głoszono nieprawdę". - To jest karygodne. To jest wstyd profesjonalny i moralny - ocenił Kołodko.

Oszczędności w budżetach resortów nie powinny być zaskoczeniem dla ich szefów - ocenia były minister finansów Jarosław Bauc. Jego zdaniem, rząd od dawna wiedział, że założenia makroekonomiczne do tegorocznego budżetu są zbyt optymistyczne i wydatki ministerstw były na bieżąco korygowane w dół. A przypomnijmy, premier Tusk zapowiedział, że tegoroczny niedobór po stronie dochodów uzupełni większy o 16 miliardów złotych deficyt i niższe o ponad 8 miliardów złotych wydatki.