"Ciągle mam przed sobą obrazy. Nie mogę się pozbyć widoku tych twarzy, dzieci, dorosłych"

Źródło:
TVN24
Doktor Machińska: każdy człowiek pod ciężarem tych straszliwych obrazów, musi stać się solidarny i otwarty
Doktor Machińska: każdy człowiek pod ciężarem tych straszliwych obrazów, musi stać się solidarny i otwartyTVN24
wideo 2/7
Doktor Machińska: każdy człowiek pod ciężarem tych straszliwych obrazów, musi stać się solidarny i otwartyTVN24

Nasze marzenia, że jesteśmy pięknym, katolickim, gościnnym społeczeństwem rozbiły się o prawdę - mówiła w wigilijnym wydaniu "Faktów po Faktach" siostra Małgorzata Chmielewska. Wyjaśniała, że puste miejsce przy wigilijnym stole "to jest miejsce dla tego, który zapuka lub zapukał do naszych drzwi", "to jest tak naprawdę miejsce dla Chrystusa". Zdaniem doktor Hanny Machińskiej z biura Rzecznika Praw Obywatelskich "powinniśmy przyjąć do nas wszystkich tych, którzy przybywają z odległych krajów". Dziennikarz Wojciech Jagielski przyznał, że w czasie swych podróży do państw z innych kręgów kulturowych, często dotkniętych konfliktem zbrojnym, doświadczał "powszechnej" gościnności i poczucia wspólnoty. 

Gośćmi wigilijnego wydania "Faktów po Faktach" byli siostra Małgorzata Chmielewska, przełożona Wspólnoty "Chleb Życia", doktor Hanna Machińska, zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Wojciech Jagielski z "Tygodnika Powszechnego", reportażysta, autor książek dotyczących Afganistanu, Czeczenii i Kaukazu oraz Ugandy i Republiki Południowej Afryki.

OGLĄDAJ "FAKTY PO FAKTACH" W INTERNECIE W TVN24 GO

Siostra Chmielewska: marzę, żeby tego pustego miejsca przy wigilijnym stole nie było

Siostra Małgorzata Chmielewska, pytana o tradycyjne puste miejsce pozostawiane przy wigilijnych stołach, odpowiedziała, że "to jest miejsce dla tego, który zapuka lub zapukał do naszych drzwi". - Który jest naszym bratem, jest człowiekiem potrzebującym ciepła i pomocy. To jest tak naprawdę miejsce dla Chrystusa - mówiła. Jak dodała, "w każdym człowieku żyje Chrystus, a podstawą ewangelicznej otwartości jest przyjęcie przybysza".

- Bardzo bym chciała, marzę o tym, żeby tego pustego miejsca nie było - mówiła. Jak wskazywała, chodzi o tych, którzy nie mają ciepła i którym powinniśmy to ciepło dać przy stole wigilijnym.

- Niekoniecznie musi być uchodźca, oczywiście jeśli mamy taką możliwość i znamy jakiegoś uchodźcę, który tego potrzebuje, to powinniśmy go przyjąć. Ale to równie dobrze może być starsza sąsiadka, która jest kompletnie sama i spędza Wigilię samotnie. To może być też dobrze znajoma, która przeżyła traumnę po śmierci kogoś bliskiego z powodu covidu lub innych - wymieniała siostra Chmielewska.

Siostra Chmielewska: marzę, żeby tego pustego miejsca przy wigilijnym stole nie było
Siostra Chmielewska: marzę, żeby tego pustego miejsca przy wigilijnym stole nie było TVN24

- Oby te miejsca nie były puste, to jest takie moje marzenie - dodała.

Doktor Machińska: nie przeżywałam takiej Wigilii

Doktor Hanna Machińska, odnosząc się do pustego miejsca przy świątecznym stole w kontekście aktualnych wydarzeń, stwierdziła, że "ten rok jest rzeczywiście szczególny". - Dzisiaj powinniśmy przyjąć do nas, do naszych domów właściwie wszystkich tych, którzy przybywają z odległych krajów. Powinniśmy okazać im solidarność i z nimi cieszyć się, że mogą być pod dachem w ciepłym miejscu, otoczeni naszą przyjaźnią - mówiła.

Zdaniem zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich "Wigilia jest bardzo bolesna dzisiaj dla nas, dlatego że nasze myśli idą do lasu". - Tam, gdzie są migranci, gdzie są osoby, których los był szczególnie niedobry, gdzie ten dramatyczny los powodował, że ci ludzie musieli uciekać z własnych krajów i zostawić rodzinę - stwierdziła.

- Przyznam się szczerze, że nie przeżywałam takiej Wigilii. Dzisiaj musimy myśleć o wszystkich i powinniśmy okazać solidarność, szczodrość i być myślami oraz wsparciem właśnie w tych najtrudniejszych miejscach - powiedziała Machińska.

Doktor Machińska: nie przeżywałam takiej wigilii
Doktor Machińska: nie przeżywałam takiej wigilii TVN24

- Ja najlepiej czułabym się razem z tymi ludźmi, kiedy mogłabym okazać im odrobinę przyjaźni i wsparcia. Oni tak bardzo potrzebują naszego dotyku, naszego uśmiechu i ludzkiego odruchu - dodała.

Jagielski: powinniśmy dziękować, że ten talerz jest symbolem, a nie potrzebą codzienną

Wojciech Jagielski odniósł się do pytania, jak był postrzegany, jako osoba z innego kręgu kulturowego, w krajach, po których podróżował. - Tej gościnności doświadczałem przez wszystkie lata swojego dziennikarstwa i tych podróży. Zwykle w dodatku podróżowałem do miejsc, gdzie działy się rzeczy niedobre, tragiczne, bardzo często wojenne. Ta gościnność była powszechna i poczucie wspólnoty, także z tym, który akurat tego dnia zawitał do jakiegoś miasta, wioski czy na jakąś ulicę, gdzie żyli ludzie bardzo doświadczeni przez los - opowiadał dziennikarz.

- Owszem, ja byłem dziennikarzem i przybywałem w innej roli. Byłem, im się przynajmniej tak wydawało, trochę potrzebny, bo dzięki mojej obecności spodziewali się może nie poprawy własnego losu, ale tego, że o ich doli się ktoś dowie - dodał.

Jagielski podał przykład pogranicza afgańsko-pakistańskiego, gdzie - jak zwrócił uwagę - wojna "trwa prawie pół wieku". - Trudno sobie wyobrazić ludzi tak ubogich, jak nikt ubogi w Polsce nie jest, którzy mają domy otwarte dla swoich rodaków poniekąd, bo to jest wspólnota etniczna, którzy przyjmują ich u siebie w Pakistanie, dlatego bo w Afganistanie są zagrożeni - mówił dziennikarz. Jak dodał, "w latach 80. w Pakistanie schronienie znalazło ponad pięć milionów Afgańczyków".

- W Ugandzie, która też nie należy do najbogatszych krajów, przyjmowano wszystkich możliwych uchodźców - mówił Jagielski. - Ten otwarty dom, pusty talerz na stole miał tam wymowę bardzo konkretną i bardzo rzeczywistą. U nas może jest symbolem. Powinniśmy dziękować Opatrzności, czy kto w co wierzy, że ten talerz jest symbolem, a nie potrzebą codzienną - stwierdził reportażysta.

Jagielski: powinniśmy dziękować, że ten talerz jest symbolem, a nie potrzebą codzienną
Jagielski: powinniśmy dziękować, że ten talerz jest symbolem, a nie potrzebą codziennąTVN24

- Natomiast tych wędrowców będzie więcej, dlatego że świat psuje nam się na naszych oczach - dodał.

Siostra Chmielewska: pomiędzy śpiewaniem przepięknych kolęd a rzeczywistością dla bardzo wielu z nas jest ogromna przepaść

Siostra Chmielewska zapytana, co by było, gdyby Jezus Chrystus przyszedł na świat w grudniu 2021 roku w Polsce, odparła, że "nie trzeba mieć wiele wyobraźni". - Przede wszystkim, gdyby urodził się tak, jak się urodził, czyli gdzieś w jakiejś stajni, to natychmiast sąd, kurator czy pomoc społeczna wkroczyłaby do akcji i dziecko by odebrano, dopóki rodzice nie zapewnią mu jakiejś stabilnej sytuacji - mówiła.

- Jeżeli byłby innego koloru skóry, innej religii, a tak by było, gdyby urodził się w Polsce, to mieliby rodzice pewnie spore kłopoty w związku z tym, a na pewno nie byłby mile widziany - oceniła siostra Chmielewska. Argumentowała, że "widzimy, co się dzieje na granicy [z Białorusią - przyp. red.]". - Są dzieci, kobiety, młodzi ludzie i całe rodziny. Myślę, że porównanie jest bardzo słuszne, dlatego że ten Jezus się w rzeczywistości rodzi na polskiej granicy, często po polskiej stronie albo gdzieś tam pomiędzy - dodała.

Według siostry Chmielewskiej nowo narodzony Chrystus "na pewno nie miałby łatwego życia, o ile w ogóle by przeżył". - To bardzo trudne wcielenie Ewangelii w życie dla każdego z nas, ale pomiędzy śpiewaniem przepięknych kolęd a rzeczywistością dla bardzo wielu z nas jest ogromna przepaść - oceniła.

Siostra Chmielewska: pomiędzy śpiewaniem przepięknych kolęd, a rzeczywistością dla bardzo wielu z nas jest ogromna przepaść
Siostra Chmielewska: pomiędzy śpiewaniem przepięknych kolęd, a rzeczywistością dla bardzo wielu z nas jest ogromna przepaśćTVN24

- W życiu, zarówno osobistym każdego z nas, jak i życiu wspólnot, zdarzają się bardzo często takie przypadki, że pan Bóg stawia przed nami niejako proroka i mówi: sprawdzam. Tym prorokiem może być właśnie umierający z zimna, głodu człowiek na granicy, może być równie dobrze człowiek bezdomny, opuszczone dziecko, bite i maltretowane czy stara zgryźliwa sąsiadka. To jest ten sprawdzian, jak w rzeczywistości przyjmujemy Chrystusa – powiedziała siostra Chmielewska.

W jej opinii "jako wspólnota, zarówno państwowa, jak i religijna - jeżeli mówimy o chrześcijanach - nie do końca zdajemy egzamin". - Pewnie pan Jezus miałby takie kłopoty, jak miał dwa tysiące lat temu. Wtedy to Herod mu zagrażał, a dzisiaj kto jest tym Herodem? - pytała.

Doktor Machińska: nie mogę się pozbyć widoku tych twarzy

Mówiąc o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej, doktor Hanna Machińska powiedziała, że "dla nas jest to niezwykłe wyzwanie, jakiego nigdy nie doznaliśmy w ciągu ponad 30 lat funkcjonowania naszego urzędu". - Każdy człowiek pod ciężarem tych straszliwych obrazów, nawet jeżeli wykazuje jakąś niechęć, (…) to widząc to, co się dzieje, musi stać się człowiekiem solidarnym, otwartym - przyznała.

Przytoczyła jedną z sytuacji z granicy polsko-białoruskiej, gdy członkowie grupy z biura Rzecznika Praw Obywatelskich trafili w lesie na młodych Kurdów. - Zobaczyliśmy ludzi zmaltretowanych, tak strasznie upodlonych. A przecież mówimy, że człowiekowi od urodzenia należy się godność. Ci ludzie są pozbawieni godności. Kompletnie o tym zapominamy, że to są ludzie, którym należy się szacunek - powiedziała.

Doktor Machińska: każdy człowiek pod ciężarem tych straszliwych obrazów, musi stać się solidarny i otwarty
Doktor Machińska: każdy człowiek pod ciężarem tych straszliwych obrazów, musi stać się solidarny i otwartyTVN24

Machińska odwołała się także do listu przedstawicieli czterech Kościołów do prezydenta Andrzeja Dudy, w którym podkreślili oni, że na granicy są łamane prawa boskie i ludzkie. - Tak, są łamane prawa boskie i ludzkie. To będzie, niestety, dla nas czas hańby. My tego egzaminu dzisiaj, jako Polska, nie zdajemy. Natomiast kto ratuje twarz Polski? To są ci młodzi ludzie, którzy są w lesie i ratują tych biednych, nieszczęśliwych migrantów. Kiedyś oni powinni być nagrodzeni, oni powinni być najwspanialszym przykładem ludzkiej solidarności - oceniła.

- Ciągle mam przed sobą obrazy. Nie mogę się pozbyć widoku tych twarzy - dzieci, dorosłych, starych kobiet, starych mężczyzn, schorowanych. To jest taka trauma, że my zamykamy oczy i widzimy tych ludzi, którzy wręcz błagają nas o pomoc. Zdawałoby się, że jestem pokoleniem powojennym, pokoleniem, które doskonale pamięta stan wojenny, ale to, co widzimy dzisiaj, jest niewyobrażalnym ciężarem emocjonalnym - powiedziała.

Jagielski: jest pilna potrzeba, żeby odnaleźć w sobie solidarność

Pytany o to, czego powinien nas nauczyć rok 2021 i czego możemy się spodziewać po przyszłości, Wojciech Jagielski odpowiedział, iż tego, "że ludzie najbardziej potrzebują zrozumienia". - Bez zrozumienia są samotni, a z samotnością sobie zwykle nie radzimy. Zwłaszcza jeżeli tej samotności towarzyszy poczucie niesprawiedliwości i nieszczęścia, które stało się naszym udziałem. Bez tego zrozumienia nie ruszymy z miejsca - mówił gość "Faktów po Faktach".

- To zrozumienie jest trudne, zwłaszcza tego, z czym mamy do czynienia na wschodniej granicy, dlatego że mamy do czynienia z ludźmi, którzy wędrują do nas, licząc na ratunek, na poprawę losu. Ucieka się przed śmiercią nie tylko z kraju, w którym toczy się wojna, ale także z kraju, w którym nie da się żyć. W którym nie ma wody, klimat tak bardzo się zmienił, że znaczna część kuli ziemskiej przestaje się nadawać do życia - zwrócił uwagę.

Jagielski: bez zrozumienia ludzie są samotni, a z samotnością sobie zwykle nie radzimy
Jagielski: bez zrozumienia ludzie są samotni, a z samotnością sobie zwykle nie radzimyTVN24

Jak dodał, "ci ludzie są ofiarami", które "przez polityków zostały przerobione na narzędzia, na oręż walki politycznej". - Z jednej strony mamy do czynienia z ofiarami, z ludźmi, którym jesteśmy winni współczucie, zrozumienie i pomoc. Z drugiej strony mamy do czynienia z próbą forsowania granicy. W takiej sytuacji, między bezpieczeństwem i człowieczeństwem, zrozumienie bardzo pomoże się odnaleźć - tłumaczył.

- Odnaleźć w sobie poczucie wspólnoty, wspólnotowości, które zatraciliśmy. To jest przykre zwłaszcza w Polsce, gdzie pojawił się ten wspaniały ruch, który przyjął nazwę Solidarność. Wydaje mi się, że tej solidarności w nas nie ma. Jest pilna potrzeba, żeby tę solidarność w sobie odnaleźć, bo inaczej nie czeka nas żadna dobra przyszłość - dodał.

Siostra Chmielewska: jesteśmy w sytuacji bardzo trudnej, jeśli chodzi o społeczeństwo

Siostra Chmielewska pytana była także o to, czy jako społeczeństwo jesteśmy w stanie zrozumieć tragedię, jaką jest pandemia COVID-19. - Jesteśmy w sytuacji bardzo trudnej, jeśli chodzi o społeczeństwo. W sytuacji ogromnych podziałów, w sytuacji sterowania naszymi emocjami przez polityków. To oczywiście jest zawsze, ale w tej chwili jest to chyba bardzo silne - mówiła.

- Śmierć, nieszczęście, tragedia stały się niejako nierealne, póki nas osobiście nie dotknie. Zmieniło się spojrzenie na śmierć. To również jest związane z jakimś niezwykłym spłyceniem naszego życia, naszych relacji międzyludzkich. Wielkim zobojętnieniem, brakiem empatii - powiedziała.

Siostra Chmielewska: śmierć, nieszczęście, tragedia stały się niejako nierealne, póki nas osobiście nie dotknie
Siostra Chmielewska: śmierć, nieszczęście, tragedia stały się niejako nierealne, póki nas osobiście nie dotknieTVN24

- Pewne zobojętnienie, pewne machnięcie ręką, ono idzie od góry. W wielu krajach społeczeństwo przeżyło tę traumę, oddając hołd zmarłym na covid. U nas uważa się, że "był i nie ma, nie ma żadnego problemu". Dla mnie jest to dramatyczny brak wartości, brak poczucia solidarności w społeczeństwie, które jeszcze mieni się jako katolickie. Wcale nie jestem optymistką, że my, jako społeczeństwo, przeżyjemy kiedyś zbiorowo tę traumę - dodała.

Odpowiadając na pytanie, "czy wyjedziemy z tego lepsi", siostra Chmielewska zwróciła uwagę, iż "zawsze jest tak, że w sytuacjach granicznych okazuje się, kto jest kim". - Te nasze marzenia o tym, że jesteśmy pięknym, katolickim, gościnnym społeczeństwem rozbiły się w tej chwili o prawdę - oceniła przełożona Wspólnoty "Chleb Życia".

Jak dodała, "wielką pociechą" jest, że "mimo wszystko, mimo oporu władz, mimo wszelkich przeciwności, a wręcz rodzaju prześladowań, są jednak tysiące ludzi, którzy nie są obojętni". - To światło, które niosą ci ludzie, światło tych, którzy nie są obojętni, ono się przebija i ono na pewno zaowocuje, ale nie będzie to szybko i nie będzie to łatwe - wskazała.

Autorka/Autor:pp, ft //now

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Tagi:
Magazyny:
Raporty:
Pozostałe wiadomości

Wrocław przygotowuje się na nadejście kulminacyjnej fali, która spodziewana jest około godziny 2 w nocy. Kulminacja ma wynieść 610 centymetrów - poinformowała o północy Izabela Adrian z IMGW. Wcześniej, około godziny 21 Wody Polskie informowały, że czoło fali wezbraniowej minęło Opole, nie wyrządzając szkód w mieście.

Umacniają wały, przerzucają worki. "Pełne zaangażowanie" przed nadejściem fali

Umacniają wały, przerzucają worki. "Pełne zaangażowanie" przed nadejściem fali

Aktualizacja:
Źródło:
tvn24.pl, TVN24., PAP

Na nagraniach ze śmiertelnego wypadku na Trasie Łazienkowskiej widać, jak volkswagen z impetem wjeżdża w forda, widać ludzi stojących przy rozbitych autach, porozrzucane przedmioty. Aresztowanych zostało trzech mężczyzn. Ostatni z podejrzanych, który miał spowodować wypadek - Łukasz Żak - jest poszukiwany, wystawiono za nim list gończy. Jak informowała prokuratura, w sprawie wypadku śledczy spotkali się z bezwzględnym mataczeniem i poplecznictwem.

Nagrania z wypadku na Trasie Łazienkowskiej. Sprawca się ukrywa, prokuratura zszokowana skalą mataczenia

Nagrania z wypadku na Trasie Łazienkowskiej. Sprawca się ukrywa, prokuratura zszokowana skalą mataczenia

Źródło:
tvnwarszawa.pl, "Fakty" TVN

- Dochodzą do mnie sygnały, że w niektórych urzędach te procedury znowu stają się barierą dla ludzi. Niektórzy urzędnicy wymagają danych, które nie są potrzebne - powiedział Donald Tusk na zakończenie posiedzenia sztabu kryzysowego. Premier zwrócił się do urzędników z "uwagą, która może niektórym zepsuć humor". Podkreślił, że na szczegółową weryfikację przyjdzie jeszcze czas.

Tusk do urzędników z "uwagą, która może niektórym zepsuć humor"

Tusk do urzędników z "uwagą, która może niektórym zepsuć humor"

Źródło:
tvn24.pl

- Zapowiada się pracowita noc dla naszego lotnictwa - mówił w środę w "Kropce nad i" szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego generał Wiesław Kukuła. Dodał, że od poniedziałku rusza akcja "Feniks" - "największa operacja w historii Polski", w ramach której wojsko zaangażuje się w odbudowę terenów dotkniętych powodzią.

Wielka akcja polskiego wojska. "Pięć linii wysiłku"

Wielka akcja polskiego wojska. "Pięć linii wysiłku"

Źródło:
TVN24

- W ciągu 48 godzin w większości miejsc powinno być po kulminacji - ocenił podczas środowych obrad powodziowego sztabu kryzysowego we Wrocławiu premier Donald Tusk. - Pytanie jednak, czy wały wytrzymają. Najważniejsze jest, by dbać o wały - stwierdził szef rządu.

Tusk: to jest teraz najważniejsze

Tusk: to jest teraz najważniejsze

Źródło:
PAP

Zmarł Felicjan Andrzejczak, były wokalista Budki Suflera - potwierdził w rozmowie z tvn24.pl Tomasz Zeliszewski, perkusista zespołu. Andrzejczak śpiewał przeboje takie jak "Jolka, Jolka pamiętasz", "Czas ołowiu" czy "Noc komety". Miał 76 lat.

Nie żyje Felicjan Andrzejczak

Nie żyje Felicjan Andrzejczak

Źródło:
tvn24.pl, PAP

- Przetrwaliśmy. Były chwile trudne, były chwile grozy, ale na szczęście niewiele złego się stało - mówiła w "Tak jest" prezydentka Świdnicy (województwo dolnośląskie) Beata Moskal-Słaniewska. Jak opowiadała, podczas przygotowań zabrakło regularnej dostawy worków. - Wszystkie procedury trzeba zweryfikować, bo taka sytuacja może się powtórzyć - oceniła gościni TVN24.

"Czekanie trwało kilka godzin. Mieszkańcy się niecierpliwili, my także"

"Czekanie trwało kilka godzin. Mieszkańcy się niecierpliwili, my także"

Źródło:
TVN24

Zapora zbudowana na drodze z Nowogrodu Bobrzańskiego do Krzystkowic w woj. lubuskim zdała egzamin - przekazał wieczorem mł. bryg. Arkadiusz Kaniak, rzecznik lubuskiej straży pożarnej. Jak mówił strażak, sytuacja w Nowogrodzie Bobrzańskim się ustabilizowała. Sytuacja poprawiła się także na Odrze w Cigacicach koło Zielonej Góry i w regionie lubuskim. - Na obecną chwilę nie ma zagrożenia ze strony rzeki Odra - ocenił strażak.

"Zapora zdała egzamin"

"Zapora zdała egzamin"

Aktualizacja:
Źródło:
PAP, TVN24

Fala wezbraniowa na Odrze zmierza w kierunku Wrocławia. Jak obecnie wygląda stan rzeki w stolicy Dolnego Śląska - można to śledzić na żywo, dzięki kamerze internetowej z widokiem na rzekę oraz panoramę centrum miasta. Obraz live można oglądać w TVN24 GO.

Wrocław. Fala powodziowa na Odrze - kamera na żywo

Wrocław. Fala powodziowa na Odrze - kamera na żywo

Źródło:
tvn24.pl

- To miasto nie jest gotowe na zarządzanie kryzysowe. Służbami nikt nie zarządza - mówiła na antenie TVN24 mieszkanka Stronia Śląskiego. Zareagował premier Donald Tusk i poinformował o przejęciu zarządzania kryzysowego od burmistrzów Lądka-Zdroju i Stronia Śląskiego. - Robiliśmy, co mogliśmy, żeby dramat małych miejscowości był słyszalny. Jeśli poskutkowało, to znaczy, że te apele były skuteczne - powiedział w rozmowie w "Faktach po Faktach" Tomasz Nowicki, burmistrz Lądka-Zdroju.

Burmistrzowie odsunięci od zarządzania kryzysowego: ułatwi nam to podniesienie się z kolan

Burmistrzowie odsunięci od zarządzania kryzysowego: ułatwi nam to podniesienie się z kolan

Aktualizacja:
Źródło:
TVN24
"Jaka ewakuacja? Ja nic nie wiem. Przydałaby się szczekaczka, żeby ktoś mówił, co robić"

"Jaka ewakuacja? Ja nic nie wiem. Przydałaby się szczekaczka, żeby ktoś mówił, co robić"

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Prawo i Sprawiedliwość kolejny dzień krytykuje rząd za sytuację powodzian. We wtorek poseł Mariusz Błaszczak przekonywał, że brak zbiorników w Kotlinie Kłodzkiej to wina Niemców i "uleganie religii klimatycznej". Z kolei Anna Zalewska w 2019 roku, jako przedstawicielka koalicji rządzącej, zapewniała, że nie powstanie więcej zbiorników retencyjnych. Teraz oskarża o ich brak Komisję Europejską.

Anna Zalewska w 2019 roku zgadzała się z tym, żeby nie budować więcej zbiorników, dziś oskarża Brukselę

Anna Zalewska w 2019 roku zgadzała się z tym, żeby nie budować więcej zbiorników, dziś oskarża Brukselę

Źródło:
Fakty TVN

W niedzielę Andrzej Duda ma spotkać się w miejscowości zwanej Amerykańską Częstochową z Donaldem Trumpem. Spotkanie polskiego prezydenta z kandydatem na prezydenta USA w szczycie kampanii może być odczytane jako wsparcie.

Andrzej Duda spotka się z Donaldem Trumpem. Wizyta odbędzie się w ważnym miejscu dla Polonii

Andrzej Duda spotka się z Donaldem Trumpem. Wizyta odbędzie się w ważnym miejscu dla Polonii

Źródło:
Fakty TVN

Kiedyś dała tysiącom kobiet szanse na usamodzielnienie się, teraz składa wniosek o bankructwo. Tupperware, działająca od 78 lat amerykańska marka plastikowych pojemników na żywność, która przynosi straty, złożyła wniosek o upadłość i poszukuje nowych właścicieli, próbując przyciągnąć młodszych klientów.

Legendarna marka w tarapatach. Kiedyś pomogła usamodzielnić się kobietom, teraz bankrutuje

Legendarna marka w tarapatach. Kiedyś pomogła usamodzielnić się kobietom, teraz bankrutuje

Źródło:
BBC

Czeska policja poinformowała w środę, że odnaleziono ciało zaginionej 70-letniej kobiety z miejscowości Kobyla nad Vidnavkou w regionie Jesionika. To już czwarta śmiertelna ofiara powodzi. Po raz pierwszy od czterech dni liczba zagrożonych powodzią terenów jest niższa niż sto. W 23 miejscach obowiązuje najwyższy poziom alarmu powodziowego.

Wróciła do domu z centrum ewakuacyjnego. Jej ciało znaleziono zaplątane w ogrodzenie

Wróciła do domu z centrum ewakuacyjnego. Jej ciało znaleziono zaplątane w ogrodzenie

Źródło:
PAP, Reuters

Hubert Różyk złożył w środę rano rezygnację z funkcji rzecznika prasowego Ministerstwa Klimatu i Środowiska. W ostatnim czasie pojawiły się kontrowersje związane z zapowiedziami programów pomocowych resortu klimatu, w którym zatrudniony był Różyk.

Dymisja w ministerstwie po kontrowersyjnej wypowiedzi

Dymisja w ministerstwie po kontrowersyjnej wypowiedzi

Źródło:
tvn24.pl

Beata Kempa, była europosłanka PiS, ma nowe stanowisko. Będzie doradzać prezydentowi. "Czas trudny, w moim regionie kataklizm powodzi i ogrom cierpienia. Pierwsze sprawy związane z kierunkami działań zostały omówione" - napisała.

Beata Kempa ma nowe stanowisko

Beata Kempa ma nowe stanowisko

Źródło:
tvn24.pl

Tempo przyrostu jest bardzo duże, widać je wręcz gołym. Spodziewamy się, że w weekend będzie około dwóch metrów - mówi Jan Piotrowski, pełnomocnik prezydenta Warszawy do spraw Wisły, pytany o sytuację na stołecznym odcinku rzeki.

Rośnie poziom Wisły w Warszawie. "Tempo przyrostu jest bardzo duże"

Rośnie poziom Wisły w Warszawie. "Tempo przyrostu jest bardzo duże"

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Pacjentów można ewakuować, ale komory hiperbarycznej, tomografu czy rezonansu nie da się przenieść na wyższe piętro. Szpital w Nysie został zniszczony przez wielką wodę, ale Fundacja TVN pomoże go odbudować. Można pomóc, robiąc przelew bankowy, wysyłając SMS lub blika, albo oglądając specjalny blok reklamowy już w piątek po "Faktach". 

Fundacja TVN pomoże odbudować szpital w Nysie. Wesprzeć tę akcję mogą też widzowie

Fundacja TVN pomoże odbudować szpital w Nysie. Wesprzeć tę akcję mogą też widzowie

Źródło:
Fakty TVN

Podczas gdy południowo-zachodnia Polska zmaga się z katastrofalnymi powodziami, wschodnio-centralna część kraju odnotowuje susze. Jednak wątpiących w ocieplenie klimatu nawet to nie przekonuje, że właśnie doświadczamy jego skutków. Eksperci tłumaczą, dlaczego przeciwne zjawiska występują jednocześnie. I przestrzegają, że tak już będzie.

Powódź i susza jednocześnie? "Nienormalność staje się nową normalnością"

Powódź i susza jednocześnie? "Nienormalność staje się nową normalnością"

Źródło:
Konkret24

Południowo-zachodnia Polska mierzy się z powodzią. Na wielu terenach trwa walka z żywiołem, w innych miejscach mieszkańcy przygotowują się do nadejścia wielkiej wody lub usuwają skutki kataklizmu. Są miejscowości niemal doszczętnie zniszczone. Jak o tej dramatycznej sytuacji rozmawiać z dziećmi? O czym pamiętać, by nie wzmagać w nich lęku? Na te pytania odpowiada w rozmowie z tvn24.pl Marta Wojtas, psycholożka z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

Jak rozmawiać z dziećmi o powodzi? Psycholog wskazuje "kluczowy element"

Jak rozmawiać z dziećmi o powodzi? Psycholog wskazuje "kluczowy element"

Źródło:
tvn24.pl

Nowy podwariant wirusa SARS-CoV-2 o nazwie XEC rozprzestrzenia się na świecie i za kilka tygodni może być dominujący - ostrzega BBC News. Stwierdzono go już między innymi w Norwegii, Ukrainie i Niemczech, w Polsce eksperci na razie nie potwierdzają wykrycia podwariantu. - Pojawienie się XEC być może da się odczuć jeszcze tej zimy - przewiduje w rozmowie z tvn24.pl wirusolog prof. dr hab. Agnieszka Szuster-Ciesielska.

Rozprzestrzenia się nowy podwariant koronawirusa. "Być może da się to odczuć jeszcze tej zimy"

Rozprzestrzenia się nowy podwariant koronawirusa. "Być może da się to odczuć jeszcze tej zimy"

Źródło:
PAP, The Independent, tvn24.pl

W ostatnią sobotę policja zatrzymała dowód rejestracyjny pojazdu, którym podróżował Jarosław Kaczyński. Kierowca samochodu został dodatkowo ukarany mandatem. Powodem interwencji były zbyt ciemne szyby auta. Co przepisy mówią o takich modyfikacjach?  

Modyfikacja, która unieruchomiła samochód wożący Jarosława Kaczyńskiego. Kiedy jest niedozwolona?

Modyfikacja, która unieruchomiła samochód wożący Jarosława Kaczyńskiego. Kiedy jest niedozwolona?

Źródło:
tvn24.pl

Co najmniej 14 osób zginęło, a ponad 450 jest rannych w wyniku kolejnych eksplozji w Libanie - podał w środę Reuters. Podobnie jak dzień wcześniej, doszło do wybuchów urządzeń elektronicznych.

Krótkofalówki, smartfony i panele. Seria eksplozji

Krótkofalówki, smartfony i panele. Seria eksplozji

Aktualizacja:
Źródło:
Reuters, PAP

W oscarowym wyścigu w najbliższych miesiącach Polskę reprezentować będzie "Pod wulkanem" Damiana Kocura. - Ta bardzo autorska wypowiedź jest niezwykle inkluzywna i uniwersalna - powiedział w rozmowie z tvn24.pl Mikołaj Lizut, producent filmu. Dodał, że jest "przeszczęśliwy" w związku z werdyktem komisji oscarowej. Dyrektorka PISF-u Karolina Rozwód zapewniła, że w budżecie instytutu "są zabezpieczone pieniądze" na kampanię oscarową filmu. Kwoty jednak nie zdradziła.

Film "szalenie delikatny", dotyka "najtrudniejszych tematów"

Film "szalenie delikatny", dotyka "najtrudniejszych tematów"

Źródło:
tvn24.pl

Salon sukien ślubnych z Kłodzka został kompletnie zniszczony. Anna Gdowik prowadziła go w tym miejscu od ośmiu lat. Udało się uratować tylko kilka sukien i maszyny do szycia. - Nie mogę patrzeć na to, co tam się stało - mówi właścicielka. Ale nie przestaje pracować.

"Była kryzysowa narzeczona, są powodziowe panny młode"

"Była kryzysowa narzeczona, są powodziowe panny młode"

Źródło:
tvn24.pl