Polska

MSZ czeka na utajnienie akt sprawy domniemanych więzień CIA

Polska

TVN 24Nie jest pewne, czy do odpowiedzi dołączono dokumenty sprawy

Polski rząd przedłożył Europejskiemu Trybunałowi Praw Człowieka stanowisko dotyczące skargi Abd al-Rahima al-Nashiriego, który miał być więziony w domniemanym więzieniu CIA w Polsce. Stanowisko to jest niejawne. Teraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych czeka na decyzję trybunału o ograniczeniu dostępu do akt sprawy.

"Decyzję o sposobie i zakresie udostępniania opinii publicznej stanowisk stron w toczących się postępowaniach zgodnie z obowiązującymi przepisami podejmuje Trybunał. W związku z powyższym rząd RP na podstawie regulaminu Trybunału złożył wniosek o ograniczenie publicznego dostępu do całości złożonych w sprawie dokumentów z uwagi na fakt, że ich jawność mogłaby naruszyć dobro prowadzonego w Polsce postępowania przygotowawczego" - poinformowało MSZ w środę.

Resort czeka na potwierdzenie tajności

"Gazeta Wyborcza" cytuje dziś dodatkowe oświadczenie: "Rząd przedłożył stanowisko procesowe, tak by Przewodniczący Izby mógł rozpoznać formalny wniosek Rządu o ograniczenie publicznego dostępu do akt skargi".

Irmina Pacho z Fundacji Helsińskiej twierdzi w rozmowie z gazetą, że decyzja o zachowaniu tajności śledztwa zależy od Trybunału. - Przewodniczący sekcji dowodowej nadaje poufność materiałom albo na wniosek, albo z urzędu. Trudno powiedzieć, jaka jest tu praktyka - dodała koordynatorka "Obserwatorium działalności CIA na terytorium Polski".

Jeden z obrońców Saudyjczyka Mikołaj Pietrzak twierdzi, że tajność zostanie zachowana, ponieważ trybunał zapewnił o tym polski rząd już w lipcu. - Było to punktem wyjścia dla dalszych rozmów - podkreślił w rozmowie z "Gazetą".

Nieefektowne śledztwo

W 2011 r. adwokaci al-Nashiriego - osadzonego w bazie Guantanamo, twierdzącego, że był więziony także w Polsce - zaskarżyli do Strasburga "przewlekłość i nieefektywność polskiego śledztwa" w sprawie domniemanych więzień.

Rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie prok. Piotr Kosmaty powiedział z kolei Polskiej Agencji Prasowej, że prokuratura "udzieliła wszelkiej możliwej pomocy w zakresie sformułowania odpowiedzi przez rząd polski".

Torturowani terroryści na terenie Polski

Polska prokuratura w toku prowadzonego od sierpnia 2008 r. tajnego śledztwa bada, czy była zgoda polskich władz na stworzenie w Polsce tajnych więzień CIA w latach 2002-2003 i czy ktoś z polskich władz nie przekroczył uprawnień, godząc się na tortury, jakim w punkcie zatrzymań CIA w Polsce mieli być poddawani podejrzewani o terroryzm. W lutym 2012 r. śledztwo, prowadzone początkowo w Warszawie, zostało przekazane krakowskiej prokuraturze apelacyjnej.

W lipcu monitorująca całą sprawę Helsińska Fundacja Praw Człowieka informowała, że polski rząd został zobowiązany przez ETPC do udzielenia do 5 września odpowiedzi na pytanie, czy Saudyjczyk był przetrzymywany w tajnym więzieniu CIA na terenie Polski.

Inne pytanie dotyczyło tego, czy istnieje przygotowany przez polską stronę dokument regulujący powstanie lub prowadzenie tajnego więzienia. W czerwcu polskie media informowały o projekcie porozumienia z USA, jaki ma się znajdować w materiałach przekazanych polskiej prokuraturze przez Agencję Wywiadu.

Strona polska została też poproszona o przekazanie materiałów, na podstawie których zapadła decyzja o przyznaniu al-Nashiriemu statusu pokrzywdzonego w polskim śledztwie.

Pytania sformułowane przez Trybunał oznaczały, że sprawa przed ETPC weszła w tzw. etap komunikacji skargi. Rozpoczyna się on, gdy Trybunał uzna, że skarga spełnia wszystkie kryteria formalne. Przesyła ją wtedy rządowi państwa z prośbą o ustosunkowanie się do zarzutów podnoszonych przez skarżącego.

Amerykanie uznają al-Nashiriego za sprawcę ataku terrorystycznego na okręt amerykańskiej marynarki wojennej USS Cole w 2000 r. w Jemenie. Zapowiedziano, że prokuratorzy będą się domagali dla niego kary śmierci. Al-Nashiri został schwytany w Dubaju dwa lata po zamachu, przewieziony do aresztu w Afganistanie i w Tajlandii.

Więzienie ściśle tajne

Według doniesień AP w grudniu 2002 r. al-Nashiri był w tajnym więzieniu w Polsce - zaledwie kilka dni po jego otwarciu. Al-Nashiri miał być przetrzymywany na terenie Polski od 5 grudnia 2002 r. do 6 czerwca 2003 r. W trakcie przesłuchań prowadzonych w tym okresie dochodzić miało do sytuacji naruszających prawa mężczyzny.

Według "Gazety Wyborczej", warszawska prokuratura jeszcze w styczniu br. postawiła byłemu szefowi Agencji Wywiadu Zbigniewowi Siemiątkowskiemu zarzuty przekroczenia uprawnień oraz naruszenia prawa międzynarodowego. Miało to być możliwe dzięki temu, że prokuratura otrzymała od AW pełną dokumentację współpracy z CIA w pierwszym okresie wojny z terroryzmem.

Domniemanie, że w Polsce i w kilku innych krajach europejskich mogą być tajne więzienia CIA, wysunęła w 2005 r. organizacja Human Rights Watch. Według niej takie więzienie w Polsce miało się znajdować na terenie szkoły wywiadu w Kiejkutach lub w pobliżu wojskowego lotniska w Szymanach na Mazurach.

Polscy politycy, m.in. ówczesny prezydent Aleksander Kwaśniewski oraz premierzy, wielokrotnie zaprzeczali, by takie więzienia w Polsce istniały. Z informacji Straży Granicznej wynika, że od grudnia 2002 do września 2003 r. siedmioma samolotami gulfstream (używanymi m.in. przez CIA) przywieziono do Szyman 20 osób z Afganistanu, Dubaju i Maroka.

Autor: zś/kdj/k / Źródło: PAP, "Gazeta Wyborcza"

Źródło zdjęcia głównego: TVN 24

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości