TVN24 | Wrocław

Prywatny parking przy szpitalu z ukrytą opłatą. "Nieetyczne żerowanie i zastawianie pułapek"

TVN24 | Wrocław

Autor:
ib/
tam
Źródło:
UOKiK
Parking przy pl. Hirszfelda we Wrocławiu
Parking przy pl. Hirszfelda we WrocławiuGoogle Earth
wideo 2/3
Google EarthParking przy pl. Hirszfelda we Wrocławiu

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zajął się parkingiem znajdującym się tuż obok Dolnośląskiego Centrum Onkologii we Wrocławiu. Według urzędu właściciel celowo wprowadzał kierowców w błąd informacją, iż klienci apteki mogą parkować do 20 minut za darmo. Niespełnienie warunku zawartego w regulaminie, którego nie dało się odczytać bezpośrednio z samochodu, skutkowało karą w wysokości 200 złotych. Teraz karę finansową nałożono na własciciela parkingu.

Skargi dotyczące działalności parkingu przy placu Hirszfelda regularnie trafiały do UOKiK. Miejsca postojowe znajdują się w bezpośrednim sąsiedztwie DCO i są usytuowane w pasie drogi.

OGLĄDAJ TELEWIZJĘ NA ŻYWO W TVN24 GO >>>

Konsumenci skarżą

Banery reklamowe powieszone na ścianie budynku informują, że klienci mieszczącej się w nim apteki mogą parkować do 20 minut za darmo. Na postoju nie zainstalowano parkometru. Nie zatrudniono również osoby obsługującej kierowców.

"Tymczasem w regulaminie, na oddalonych od płyty parkingu tablicach, których nie można odczytać bezpośrednio z samochodu, drobnym drukiem znajduje się dodatkowy warunek - bezpłatne korzystanie jest możliwe po wcześniejszym pobraniu biletu od pracownika pobliskiej myjni" - informuje UOKiK. I dodaje: "Ze skarg wynikało, że opłata dodatkowa (200 zł) nakładana była, gdy konsument nie spełnił wspomnianego warunku (o którym zazwyczaj nie wiedział) i nie pobrał biletu. Od 2018 r. przedsiębiorca regularnie występuje do konsumentów z wezwaniami do wniesienia ww. opłaty".

Urząd przytacza fragmenty skarg, jakie składali kierowcy:

(...) Nadmieniam, że jest duży bilbord, na którym informują, że parking jest bezpłatny 20 minut dla klientów apteki, ale nie ma informacji, że bilet parkingowy trzeba pobrać w myjni samochodowej. Brak informacji na bilbordzie o pobraniu biletu celowo wprowadza klientów w błąd, by zamiast pobierać opłatę za parking, wyłudza i wymusza się przy pomocy wezwań do zapłaty wysokie kwoty by czerpać nieuzasadnione dochody firmy.

albo

(…) Każdy prywatny parking ma osobę, która go nadzoruje i pobiera opłaty przy parkowaniu. Tam nic takiego nie ma, nie wspominając o parkomacie. W mojej ocenie jest to świadome działanie, aby wyłudzać pieniądze, tym bardziej, że w tych okolicach jest parę placówek, które mają sporo pacjentów, a miejsc parkingowych brakuje.

Parking przy pl. HirszfeldaMapy Google

UOKiK nakłada karę

Prezes UOKiK dwukrotnie występował do przedsiębiorcy o podjęcie działań w tym zakresie i prawidłowe oznakowanie parkingu. Sprawę nagłośniły też lokalne media. Nie skłoniło to jednak właściciela do wprowadzenia jakichkolwiek zmian. W latach 2018-2021 klienci regularnie próbowali reklamować nałożoną na nich opłatę. Jak ustalono, część z nich została uwzględniona, jednak - jak wskazuje UOKiK - przedsiębiorca rozstrzygał o tym w niejasny sposób.

- Brakowało uczciwego i rzetelnego traktowania konsumentów, którzy zgłosili reklamację i byli w stanie udowodnić, że zrobili zakupy w aptece. W takiej sytuacji przedsiębiorca powinien umożliwić konsumentom złożenie wyjaśnień i uwzględniać reklamacje - tłumaczy Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Urząd stwierdził, że mężczyzna umyślnie stosował nieuczciwe praktyki rynkowe, wprowadzał w błąd konsumentów i naruszał ich zbiorowe interesy. Nałożona została na niego kara w wysokości 50 tysięcy złotych oraz obowiązek zamieszczenia stosownej informacji w lokalnej prasie.

- Przyglądam się praktykom parkingowych naciągaczy od wielu miesięcy i moje zaniepokojenie szczególnie budzą miejsca postojowe przy szpitalach i przychodniach. Powinny być one przejrzyście oznakowane, tak aby uniknąć wprowadzenia w błąd - podkreśla Chróstny. I dodaje: - Rotacja pojazdów parkujących w takich specyficznych miejscach jest duża, a znaczną część parkujących stanowią osoby, które zdecydowały się na zatrzymanie tam po raz pierwszy. Ludzie przyjeżdżają do tego typu obiektów z myślą o swoim stanie zdrowia lub stanie zdrowia bliskich, często w pośpiechu. Nieetyczne jest żerowanie na nich i zastawianie parkingowych "pułapek".

Decyzja jest nieprawomocna, przysługuje od niej odwołanie do sądu. W momencie uprawomocnienia się decyzji klienci będą mogli dochodzić roszczeń od przedsiębiorcy.

Autor:ib/ tam

Źródło: UOKiK

Źródło zdjęcia głównego: Mapy Google

Pozostałe wiadomości