Przygotuj się na:

ZAMKNIĘCIE STACJI METRA

Na weekend warszawscy urzędnicy zaplanowali prace modernizacyjne na pierwszej linii metra. Pociągi będą jeździły na skróconej trasie. 

Wisła

Wisła

Na polskich rzekach zrobiło się bardzo niebezpiecznie. Przekroczone są stany alarmowe i ostrzegawcze, informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Dochodzi do zalań i podtopień miejscowości. Najgorsza sytuacja jest w dorzeczu Wisły.

Dolina rzeki zalana czerwonym i pomarańczowym blaskiem wschodzącego słońca to widok, który może poprawić humor nawet w poniedziałkowy poranek. Takie piękne krajobrazy sfilmowała podczas przelotu nad Wisłą załoga Błękitnego 24. Warto nacieszyć się tą skondensowaną dawką światła i kolorów, bo reszta dnia nie zapowiada się już tak pogodnie.

- Główna przyczyna niskiego stanu wody w Wiśle to bezśnieżna zima - wyjaśnił na antenie TVN24 hydrolog Jan Żelaziński. W poniedziałek w okolicach Włocławka średnia głębokość wyniosła ok. 50 cm.

Widowiskowe, ale i niezwykle kosztowne pogłębianie dna Wisły rozpoczęło się w sobotę w okolicach Płocka. Dzięki operacji, która potrwa do połowy czerwca, zabezpieczone przed powodziami zostaną takie miejscowości, jak m.in. Świniary i Dobrzyków.

Sześć lodołamaczy, które od początku grudnia zajmowały się kruszeniem lodu na Zalewie Włocławskim, zakończyło pracę. Lód, jaki pozostał jeszcze w części akwenu, zdaniem specjalistów nie powinien powodować zatorów.

Z prawego brzegu Wisły, w miejscu gdzie stanął Stadion Narodowy, warszawskie władze wycięły ponad 4 tys. drzew i krzewów. Ekolodzy alarmują, że złamano w ten sposób przepisy unijne i miasto może dostać surową karę z Komisji Europejskiej. Sprawę opisują reporterzy programu "Polska i Świat" w TVN24.

W związku ze spadkiem poziomu Wisły w Płocku odwołano w środę po południu alarm powodziowy. Na terenie tego miasta obowiązuje obecnie stan pogotowia przeciwpowodziowego. Na rzece pracują wciąż lodołamacze, które rozbijają krę lodową.

Lodołamacze będą w środę kontynuowały akcję kruszenia lodu. Do rozbicia mają m.in. zator, jaki we wtorek utworzył się w powyżej Płocka. W związku z przyborem Wisły w mieście ogłoszono po południu alarm powodziowy. Władze nie prognozują jednak "wystąpienia realnego zagrożenia powodziowego".

Stabilizuje się sytuacja na Wiśle w rejonie Wyszogrodu. W okolicach Kępy Polskiej rzeka przekracza jeszcze stan alarmowy. Na Zbiorniku Włocławskim nadal pracują lodołamacze, które krusząc pokrywę lodową, płyną w kierunku Płocka.

W piątek rano przy tamie we Włocławku rozpoczęła się akcja kruszenia i spławiania zalegającego na Wiśle lodu. Lodołamacze przepłyną do wysokość powiatu płockiego, gdzie obowiązuje pogotowie przeciwpowodziowe.