W ostatnią niedzielę, kilka minut przed północą, dyżurny sochaczewskiej komendy odebrał zgłoszenie od pracownika monitoringu miejskiego. Wynikało z niego, że na ulicy Traugutta mężczyzna wszedł na wiatę autobusową. Konstrukcja nie wytrzymała obciążenia, dach runął.
Cztery zarzuty
Wezwani na miejsce policjanci zauważyli sprawcę na ulicy Reymonta.
- W trakcie interwencji 26-letni obywatel Ukrainy był agresywny, nie stosował się do wydawanych poleceń, a także znieważył interweniujących funkcjonariuszy. Podczas transportu jego agresja cały czas narastała. Mężczyzna uderzał w szybę radiowozu i kopał w drzwi, uszkadzając je. Wobec agresywnego 26-latka zastosowano środki przymusu bezpośredniego - poinformowała oficer prasowa sochaczewskiej komendy starszy aspirant Agnieszka Dzik.
W Komendzie Powiatowej Policji w Sochaczewie zatrzymany 26-latek usłyszał łącznie cztery zarzuty. - Dwa z nich dotyczą uszkodzenia mienia (uszkodzenie wiaty autobusowej i drzwi radiowozu), pozostałe dwa - znieważenia funkcjonariuszy publicznych podczas i w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowych - podkreśliła policjantka. Z uwagi na fakt, że cudzoziemiec już wcześniej dopuszczał się przestępstw na terenie Polski, komendant sochaczewskich policjantów wystąpił do komendanta straży granicznej z wniosek o wydanie decyzji zobowiązującej obywatela Ukrainy do powrotu.
- W środę policjanci doprowadzili 26-latka do jednostki straży granicznej i jeszcze tego samego dnia został przekazany funkcjonariuszom służby granicznej Ukrainy - wskazała starszy aspirant Dzik.
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: KPP Sochaczew