Do zdarzenia z udziałem 32-letniego obywatela Indii doszło w ubiegły piątek 20 kwietnia na terenie lotniska Warszawa-Modlin po przylocie samolotu z Malty.
Jak zaznaczają służby, była to standardowa kontrola legalności pobytu, której poddano kilkunastu podróżnych w celu sprawdzenia zasadności ich wjazdu fo Polski.
Przerobione odbitki stempli i fałszywa wiza
"Obywatel Indii do kontroli okazał swój paszport, w którym znajdowały się przerobione na wzór oryginalny odbitki stempli maltańskiej i portugalskiej kontroli granicznej, a także portugalska wiza, która nosiła znamiona ingerencji przez osobę nieuprawnioną" - podała mjr SG Dagmara Bielec, rzecznik prasowy Komendanta Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej.
Cudzoziemiec rozpytany o cel podróży oświadczył, że na stałe mieszka i pracuje na terytorium Malty, natomiast do Polski przyleciał w odwiedziny do kolegi. "Przyznał również, że wszystkie przerobione w paszporcie odbitki pozyskał od znajomego, płacąc za nie pięć tysięcy dolarów. Stwierdził, że podrobione odbitki stempli kontroli granicznej miały uwiarygodnić przekraczanie granicy, a tym samym potwierdzić autentyczność sfałszowanej portugalskiej wizy" - doprecyzowała mjr Bielec.
Usłyszał zarzut
Mężczyzna usłyszał zarzut dotyczący fałszerstwa materialnego z art. 270 paragraf 1 Kodeksu karnego, który brzmi: "Kto, w celu użycia za autentyczny przerabia lub podrabia lub takiego dokumentu jako autentycznego używa podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności…".
Dodatkowo mężczyzna został ukarany mandatem karnym w wysokości 500 złotych za przekroczenie granicy RP wbrew przepisom oraz przebywanie w Polsce bez zezwolenia.
Podejrzany przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia. Jak dodaje Straż Graniczna, obywatel Indii, skorzystał z prawa do dobrowolnego poddania się karze w wymiarze sześciu miesięcy więzienia z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na okres próby wynoszący dwa lata.
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: Straż Graniczna