Miał zerwane opony i uszkodzone felgi. Okazało się, że był wykorzystany w przestępstwie
Jak opisuje straż miejska, otrzymane zgłoszenie wyglądało na standardowe i dotyczyło samochodu zaparkowanego nieprzepisowo na pasie zieleni obok jezdni w Wawrze.
Kiedy jednak strażnicy miejscy z Pragi Południe przybyli na miejsce zgłoszenia, sprawa zaczęła nabierać innego znaczenia.
Miał zerwane opony, uszkodzone felgi
"Czarny peugeot, który w sobotę 11 kwietnia stał na pasie zieleni przy jednym ze zjazdów z Trasy Siekierkowskiej, od razu wzbudził podejrzenia funkcjonariuszy. Samochód miał zerwane opony, uszkodzone felgi. Ze śladów wynikało, że musiał przejechać spory kawałek na samych obręczach i to prawdopodobnie całkiem niedawno" - podaje straż miejska.
O sprawie zawiadomiona została policja, która po numerach identyfikacyjnych samochodu szybko ustaliła, że porzucony pojazd przed dwoma laty brał udział w przestępstwie. Strażnicy w komunikacie nie precyzują, o jakie przestępstwo chodzi.
Okazało się też, że tablice rejestracyjne zamocowane w aucie nie były przypisane do tego pojazdu, a pochodziły z kradzieży. Sprawą zajmuje się teraz policja.
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: Straż Miejska