W minionym tygodniu policjanci piaseczyńskiego Wydziału Kryminalnego pojawili się w jednym z domów w Konstancinie-Jeziornie. Z posiadanych przez nich informacji wynikało, że mieszka tam 30-latek, który powinien odbywać karę 1,5 roku pozbawienia wolności, jednak uchyla się przed "odsiadką".
"Policjantom drzwi otworzyły osoby, które stanowczo zaprzeczały, jakoby poszukiwany znajdował się w domu. Wszyscy zgodnie twierdzili, że nie mają wiedzy, gdzie obecnie przebywa 30-latek" - podała podkom. Magdalena Gąsowska, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Piasecznie.
Zapewnienia nie przekonały jednak funkcjonariuszy, którzy postanowili sprawdzić wszystkie pomieszczenia.
"Dywanowa strategia zakończyła się fiaskiem"
"W trakcie przeszukania domu, kryminalni zajrzeli również na strych i to właśnie tam odkryli nietypową kryjówkę mężczyzny. Poszukiwany, chcąc uniknąć zatrzymania, owinął się dywanem i położył, licząc, że pozostanie niezauważony. Choć plan mógł wydawać się pomysłowy, nie miał szans w starciu z policyjnym doświadczeniem, a 'dywanowa strategia' zakończyła się fiaskiem" - przyznała policjantka.
Na tym jednak interwencja się nie zakończyła. Policjanci znaleźli w domu środki odurzające, które były ukryte między innymi w koszu na pranie oraz szafie ubraniowej. Badanie narkotestem wykazało, że są to marihuana i mefedron. W związku z tym, zatrzymany został nie tylko poszukiwany 30-latek, ale też jego 20-letnia partnerka.
Zarówno mężczyzna, jak i kobieta usłyszeli zarzuty dotyczące posiadania środków odurzających. 20-latka wróciła na wolność, natomiast 30-latek zgodnie z decyzją Sądu Okręgowego w Siedlcach został przewieziony do zakładu karnego, w którym będzie odbywał zasądzoną karę.