Tunezja

Tunezja

Już dziewięć osób aresztowano w związku z zamachem na Muzeum Bardo. Cztery z nich są bezpośrednio związane z atakiem - wynika z oświadczenia wydanego przez prezydenta Tunezji Bejiego Caida Essebsiego. Wcześniej premier Tunezji Habib Essid poinformował, że ustalono tożsamość dwóch sprawców środowego zamachu terrorystycznego. Ministerstwo zdrowia Tunezji podało z kolei, że liczba ofiar śmiertelnych ataku wzrosła do 23.

"Przyjadę do Tunezji, bo jest idealna pogoda, miasta niesamowite, a ludzie wspaniali" - internautów nie zniechęca tragedia w Muzeum Bardo. Wydaje się nawet, że w szczególny sposób chcą okazać solidarność i wsparcie dla zaatakowanego przez terrorystów kraju.

Muzeum Bardo to największa tego typu instytucja w Tunezji i największe na świecie muzeum rzymskich mozaik. Zebrano w nim tysiące eksponatów stanowiących elementy sztuki użytkowej najstarszych cywilizacji, m.in. greckiej, fenickiej i rzymskiej. W planach ministerstwa kultury przedstawionych w ostatnich dniach uznano je za "okręt flagowy" turystyki, który w kolejnych latach miał przyciągnąć nowych zwiedzających. W środę w zamachu w muzeum zginęło 19 osób.

Najpierw nieudany atak na parlament i dopiero potem powrót przed gmach muzeum - tak wyglądał środowy atak terrorystyczny w Tunisie, w którym zginęło kilkunastu obcokrajowców, w tym Polacy. Jak atakowali terroryści? Jak wyglądała akcja policji? Poniżej opisujemy przebieg wydarzeń środowego popołudnia.

- Ta sytuacja jest kompletnym zaskoczeniem - mówił we "Wstajesz i wiesz" o środowym zamachu w Tunezji prezes Polskiej Izby Turystyki, Paweł Niewiadomski. Tymczasem na stronie internetowej polskiego MSZ od niemal roku publikowane jest ostrzeżenie przed wyjazdami do tego kraju. Pytany o to Niewiadomski zarzucał resortowi spraw zagranicznych niewłaściwą organizację systemu komunikatów.

W zamachu w Tunezji dwóch Polaków zginęło, dwóch jest zaginionych, a dziewięciu rannych - poinformował w czwartek rano minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna w telewizji publicznej. Informację potwierdził na Twitterze rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski.

- Strzały było słychać w środku i na zewnątrz budynku muzeum. Początkowo służby myślały, że jest to atak na pobliski parlament - relacjonował wysłannikowi TVN24 do Tunezji miejscowy przewodnik Abdelwaheb Khedimi, który był na miejscu w czasie zamachu.

Premier Tunezji Habib Essid poinformował w środę późnym wieczorem, że w ataku terrorystycznym na Muzeum Bardo w Tunisie zginęło 21 osób: 17 turystów zagranicznych - w tym jeden Polak, 2 Tunezyjczyków i 2 sprawców zamachu. Wcześniej informowano o 22 ofiarach śmiertelnych.

W lutym w Tunezji przeprowadzono wielką operację antyterrorystyczną, w wyniku której aresztowano około 100 potencjalnych dżihadystów. Analitycy Jane's wskazują, że tunezyjscy islamiści radykalizują się w związku z walką nowego świeckiego rządu z ugrupowaniami salafickimi.

- Mamy informację o jedenastu rannych Polakach, wszyscy przebywają w szpitalach. Trzy osoby przeszły operację - poinformował na wieczornym briefingu prasowym rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski. Jak dodał, grupa "około dwudziestu osób" jest bezpieczna. W czasie zamachu w muzeum w Tunisie przebywała grupa 36 polskich turystów z biura podróży Itaka.

Premier Tunezji Habib Essid poinformował, że w zamachu zginęło 21 osób, a nie jak wcześniej podawano 22. Do tej pory zidentyfikowano 20 zabitych. Premier powiedział, że w zamachu na Muzeum Bardo zginęło 5 Japończyków, 4 Włochów, 2 Hiszpanów, 2 Kolumbijczyków, Francuz, Australijczyk i jeden Polak. Wcześniej informowano, że w zamachu mogło zginąć kilku obywateli Polski. 44 osoby zostały ranne. Japoński rząd twierdzi jednak, że w zamachu zginęła trójka ich obywateli.