Syria

Syria

Sposób w jaki syryjskie służby bezpieczeństwa zabijają kobiety należy opisać jako "okrucieństwo" - powiedział turecki premier Recep Tayyip Erdogan. To wyjątkowe oświadczenie, ponieważ Ankara do tej pory jedynie nawoływała do przeprowadzenia reform w Syrii i nie krytykowała bezpośrednio swojego południowego sąsiada.

Przez miesiące Amina Arraf na swoim blogu pod tytułem "lesbijka z Damaszku" ("A gay girl in Damascus") opisywała wydarzenia w ogarniętej rebelią Syrii. Czytały to tysiące osób. Stała się popularna na całym świecie. Ale okazało się, że zdjęcia na blogu Aminy to tak naprawdę fotografie pewnej Brytyjki, która o Syrii wie niewiele, a na pewno tam nie mieszka. Nikt nigdy nie widział blogerki. Czy istnieje? I kim naprawdę jest? - zastanawiają się media.

Rada Bezpieczeństwa ONZ zajmie się sprawą tajnego syryjskiego programu atomowego. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej po latach dochodzeń uzyskała pewność, że Syria budowała po kryjomu reaktor jądrowy. Do tej pory zarzucały jej to głównie USA i Izrael, który zresztą zbombardował plac budowy w 2007 roku.

Sytuacja w Syrii, zdaniem Rosjan, "nie przedstawia zagrożenia dla międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa" - uznają Rosjanie i zapowiadają, że będą sprzeciwiać się każdej rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ wymierzonej w syryjski reżim.

Ciało podziurawione kulami, z wybitym okiem i zębami, z połamanymi nogami i przetrąconym kręgosłupem. Przeciwnicy syryjskiego prezydenta Baszara Asada mają kolejny, tragiczny dowód na brutalność reżimowej bezpieki.

Od środy granicę z Turcją przekroczyło około tysiąca uchodźców z Syrii - poinformował przedstawiciel władz tureckiej prowincji Hatay. Tym samym liczba uciekinierów zwiększyła się do około 1600 i najprawdopodobniej będzie rosła.

Według syryjskiej telewizji państwowej, 120 osób, w tym conajmniej 40 funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa zostało zabitych w starciach z "rebeliantami". Media kontrolowane przez dyktaturę uzbrojonymi rebeliantami nazywają zazwyczaj demonstrantów, którzy od miesięcy starają się manifestacjami zmusić do ustąpienia prezydenta Baszira Asada.

Do 23 osób wzrosła liczba ofiar niedzielnej strzelaniny na Wzgórzach Golan, w której izraelscy żołnierze otworzyli ogień do protestujących Palestyńczyków - twierdzą syryjskie media.

Jak informuje Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka, od ogłoszenia w środę amnestii, z tamtejszych więzień wyszło już 450 osób. To głównie więźniowie polityczni z Bractwa Muzułmańskiego.

Do 34 wzrosła liczba osób, które zginęły w piątek z rąk armii w mieście Hama na zachodzie Syrii. W całym kraju trwają wielotysięczne protesty antyrządowe. W kilku regionach odłączono internet, by uniemożliwić umieszczanie w sieci filmów z demonstracji.

Co najmniej 15 osób zabiła w czwartek syryjska armia w oblężonym od pięciu dni mieście Rastan na zachodzie kraju - poinformowali obrońcy praw człowieka. Siły rządowe strzelają tam do ludzi ostrą amunicją, używają m.in. artylerii.

Głowa chłopca była opuchnięta, posiniała i zniekształcona. Jego ciało pełne siniaków, przypaleń od papierosów i ran po kulach, które miały sprawić ból, a nie zabić. Jego kolana zostały zmiażdżone, a kostki połamane. Wyrwano mu też paznokcie i odcięto genitalia. Nie jest jasne, co ostatecznie spowodowało śmierć chłopca, jednak wyraźnie widać, że potwornie cierpiał w czasie, który spędził w rękach oprawców.

Prezydent Syrii Bashaer Al-Assad ogłosił we wtorek generalną amnestię - po 10 tygodniach protestów przeciwko jego 11-letnim rządom. Amnestia ma objąć członków "wszystkich organizacji politycznych", w tym także Bractwa Muzułmańskiego.

Czołgi armii syryjskiej wdarły się w poniedziałek do obleganego od niedzieli miasta Talbisa. To miasto i Rastan były od niedzielnego poranka otoczone przez wojska pancerne. W sumie w obu miastach zginęło co najmniej 11 osób, a rannych zostało ponad 100.

Unia Europejska zgodziła się zaostrzyć sankcje przeciwko Syrii, obejmując restrykcjami wizowymi m.in. prezydenta tego kraju Baszara el-Asada - poinformowały w poniedziałek unijne źródła dyplomatyczne. Decyzja ma zostać jutro ogłoszona oficjalnie w Dzienniku Urzędowym UE.

44 osoby zostały w piątek zabite, gdy syryjskie służby bezpieczeństwa w kilku miastach kraju otworzyły ogień do manifestantów domagających się demokracji - poinformował w sobotę działacz praw człowieka.

Syryjskie wojsko ostrzelało w nocy ze środy na czwartek syryjskie miasto Tall Kalach przy granicy z Libanem. Jednocześnie Syria potępiła sankcje nałożone przez USA na prezydenta Baszara Asada i innych przedstawicieli władz w Damaszku w reakcji na brutalne tłumienie prodemokratycznych protestów.