Jarosław Gowin

Jarosław Gowin

- Związki partnerskie, te w życiu i te w polityce, wymagają lojalności, od współpracowników będę oczekiwał pełnej lojalności - powiedział premier Donald Tusk pytany o ocenę postawy ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina podczas piątkowego głosowania nad projektami ustaw o związkach partnerskich.

- Pan minister Gowin zasłużył na dymisję na pewno, ale dymisji nie będzie - stwierdził w "Faktach po Faktach" Włodzimierz Czarzasty z SLD komentując podział w PO w czasie głosowania nad projektami związków partnerskich, które minister sprawiedliwości przed głosowaniem nazwał "niekonstytucyjnymi". Jacek Kurski z Solidarnej Polski dodał, że Donald Tusk "przyszykuje zemstę" ministrowi, a Andrzej Halicki z PO uznał, że premier "będzie pamiętał to wystąpienie".

- Będziemy wnioskować o odwołanie ministra Gowina - zapowiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota. - Zasłużył sobie od dawna na dymisję. Związki partnerskie są tylko małym elemencikiem, który przykłada się do tego, że należy tego ministra zdymisjonować - zaznaczył poseł.

- To zdecydowana niezręczność, kiedy na mównicę wychodzi minister sprawiedliwości i wygłasza kwestię, która brzmi jak stanowisko rządu, a potem premier ją prostuje. Minister Gowin nie zachował się nielojalnie, on po prostu nie ukrywa swoich poglądów w sprawie związków partnerskich - podsumowała marszałek Sejmu Ewa Kopacz w "Piaskiem po oczach" w TVN24.

- Donald Tusk w tej kadencji osobiście jeszcze tak bardzo personalnie nie przegrał - ocenił w "Faktach po Faktach" w TVN24 rzecznik PiS Adam Hofman, mówiąc o odrzuceniu projektów ustaw o związkach partnerskich, czemu przeciwny był premier. - Ten rząd przetrwa do końca kadencji - zapewniał Ryszard Kalisz z SLD.

Minister Jarosław Gowin występował w imieniu rządu, premier Donald Tusk w imieniu Polaków - uważa poseł Jacek Żalek z Po, który głosował za odrzuceniem wszystkich projektów ustaw nt. związków partnerskich. Polityk przekonywał, że "głosowanie nie było wynikiem jakiejkolwiek rywalizacji politycznej".

Sejm odrzucił wszystkie projekty ws. związków partnerskich. Wcześniej minister sprawiedliwości Jarosław Gowin stwierdził, że są one sprzeczne z konstytucją. Premier szybko zaprotestował, informując z mównicy, że nie jest to stanowisko rządu. - Nie można kwestionować związków homoseksualnych - stwierdził szef rządu i apelował, by przyjąć przepisy, które uczynią życie takich ludzi łatwiejszym.

Minister sprawiedliwości, choć zastrzega, że "nie jest homofobem", to - jak podkreślił w "Kropce nad i", nie widzi powodu, by "związki homoseksualne zrównywać z małżeństwami". Dlatego - w odróżnieniu od wielu członków klubu PO, w tym premiera - Jarosław Gowin jest przeciwny dalszej pracy nad projektami ustaw o związkach partnerskich.

PSL zarzuca ministrowi sprawiedliwości, że wprowadzone przez niego rozporządzenie ws. reorganizacji małych sądów rejonowych, jest niezgodne z konstytucją. - Opinia Biura Analiz Sejmowych jest dla ministra Gowina druzgocąca, w sposób jednoznaczny dowodzi, że reforma sądów może być przeprowadzana tylko za pomocą ustawy - uważa szef klubu PSL Jan Bury.

Za "niestosowne" i "niefortunne" minister sprawiedliwości Jarosław Gowin uznał słowa sędziego Igora Tulei, który porównał prace służb przy śledztwie ws. Mirosława G. do "metod z czasów największego stalinizmu". - Poszedł niewątpliwie o krok za daleko, dał się ponieść emocjom - szef resortu.

- Może jako polityk PO powinienem straszyć perspektywą powrotu "Kaczafiego", jak mówią niektórzy dziennikarze. Ale nie widzę w najbliższej przyszłości takiego scenariusza, który umożliwiłby Jarosławowi Kaczyńskiemu powrót do władzy - powiedział w "Jeden na Jeden" w TVN24 minister sprawiedliwości Jarosław Gowin.

- Nie czekam na telefon od premiera - mówi w rozmowie z PAP Grzegorz Schetyna. Według niego, rekonstrukcja rządu nie jest przesądzona, a on sam "ma co robić w Sejmie". Przyznaje też, że jego relacje z premierem są "poprawne". - Nie są tak bliskie jak kiedyś, ale nadal gramy razem w piłkę - powiedział.

- Jestem przekonany, że to była katastrofa - powiedział w "Kropce nad i" w TVN24 minister sprawiedliwości Jarosław Gowin. I dodał: - Ja na temat katastrofy smoleńskiej wiem ciut więcej niż ogół obywateli i mogę to powiedzieć z ręką na sercu - zaznaczył Gowin.