Koronawirus w Polsce

Koronawirus w Polsce

Czy koronawirusem można zakazić się w sklepie? Jak długo społeczeństwo będzie zmuszone pozostać w izolacji? Czy z astmą lub stwardnieniem rozsianym znajdujemy się w grupie podwyższonego ryzyka? Czy szalik lub apaszka może zastąpić maseczkę? Na wasze pytania odpowiadał w programie "Koronawirus. Raport" lekarz medycyny podróży dr Łukasz Durajski.

- W ciągu kilku ostatnich tygodni zanotowaliśmy 25-procentowy wzrost zamówień przez klientów indywidualnych – mówi przedstawiciel jednej z firm kurierskiej Andrzej Wasielewski. - Dla mnie ta sytuacja ma dwie strony medalu. Z jednej strony zarobię więcej, a z drugiej jestem bardziej narażony: ja, moja rodzina, znajomi – zauważa pan Bartek, od prawie 10 lat kurier z Rzeszowa. Sprawdzamy, jakimi wytycznymi kierują się w czasie epidemii te firmy, żeby zapewnić bezpieczeństwo swoim klientom i pracownikom.

W sobotę nad ranem Sejm przegłosował nowelizację ustawy dotyczącej koronawirusa. Wcześniej PiS zgłosiło poprawkę, która zmienia Kodeks wyborczy. PiS i Koalicja Obywatelska ostatecznie zagłosowali za nowelizacją ustawy. Przeciw była Lewica i PSL. Koalicja Obywatelska jednocześnie zagłosowała przeciwko poprawce zmieniającej Kodeks wyborczy. Teraz posłowie KO tłumaczą, że "to klasyczna pułapka założona przez Jarosława Kaczyńskiego". - Obliczył sobie, że opozycja zagłosuje przeciwko pomocy dla Polaków - mówił Cezary Tomczyk. - Chciał, by tylko PiS wyszedł na bohaterów - dodał lider PO Borys Budka. Sprawdziliśmy, jak głosowały kluby.

Tarcza antykryzysowa, mająca zniwelować negatywne skutki epidemii koronawirusa, wciąż jest papierowa. Nie ochroni firm przed bankructwem - ocenił w sobotę lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, odnosząc się do przyjętej przez Sejm specustawy dotyczącej koronawirusa. Kandydat PSL na prezydenta skrytykował jedną z poprawek, która zmienia Kodeks wyborczy. - Jest to po prostu nie tylko niezgodne z zasadami, z wartościami, ale to jest kompletnie rozbijające jakąkolwiek zasadę zaufania - ocenił.

Pojawiał się na scenie Polskiej Opery Królewskiej czy w Mazowieckim Teatrze Muzycznym. Teraz scena Michała Janickiego liczy zaledwie kilka metrów kwadratowych. Przeniósł się na balkon, by tam zaśpiewać dla swoich sąsiadów.

Bratki to pierwsze kwiaty, sprzedawane na wiosnę. Lublinieccy ogrodnicy wyhodowali ich prawie 300 tysięcy. A targi i giełdy pozamykane z powodu epidemii. Poza tym ludzie prędzej kupią teraz chleb i masło, niż bratka. Władze Lublińca przyszły swoim ogrodnikom z pomocą - wykupiły od każdego po kilka tysięcy kwiatów. Żółte, fioletowo-niebieskie, niebieskie, bordowe, żółte z promieniami rosną teraz na każdym skwerze miasta.

Nie wychodzi na zakupy, właściwie to nigdzie się nie rusza, bo wie, że przez nowotwór jej odporność jest zerowa. Robi wyjątek, gdy przychodzi czas na kolejną chemioterapię. - Stawiłam się w poniedziałek i aż mnie zmroziło ze strachu. Szpitalny korytarz był pełen ludzi. Człowiek na człowieku. A procedury bezpieczeństw gdzie? - pyta pani Katarzyna z Poznania i pokazuje zdjęcie, bo "bez niego nikt, by jej nie uwierzył".