"Nie można mówić, że to jest chaos ani że to jest sukces". W Sejmie rządowa informacja o szczepieniach

TVN24 | Polska

Autor:
akr//rzw
Źródło:
PAP
Niedzielski: nie można mówić, że to jest chaos ani że to jest sukcesTVN24
wideo 2/35
TVN24Niedzielski: nie można mówić, że to jest chaos ani że to jest sukces

Podtrzymujemy deklarację, że obecne dostawy szczepionek pozwolą nam na zaszczepienie około trzech milionów Polaków do końca pierwszego kwartału – mówił w Sejmie pełnomocnik rządu ds. szczepień przeciw COVID-19, szef kancelarii premiera Michał Dworczyk. Minister zdrowia Adam Niedzielski przyznał, że "tempo szczepień jest zredukowane", ale nie w takim stopniu, jak "są zredukowane dostawy" preparatu Pfizera. Posłowie wysłuchali w czwartek informacji rządu na temat szczepień.

W czwartek w Sejmie szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, pełnomocnik rządu ds. szczepień przeciw COVID-19 Michał Dworczyk oraz minister zdrowia Adam Niedzielski mówili o realizacji Narodowego Programu Szczepień. - Podtrzymujemy deklarację, że obecne dostawy szczepionek pozwolą nam na zaszczepienie około trzech milionów Polaków do końca pierwszego kwartału. Natomiast jeżeli w międzyczasie, czyli w najbliższych tygodniach, zostaną zarejestrowane nowe szczepionki i one zostaną dostarczone w ramach umowy unijnej do Polski, to oczywiście przyspieszymy już teraz tempo szczepień i tych osób będzie więcej – zadeklarował Dworczyk.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE

JAK I KIEDY ZAPISAĆ SIĘ NA SZCZEPIENIE PRZECIW COVID-19?

Dworczyk: podtrzymujemy deklarację o zaszczepieniu około 3 mln Polaków do końca I kwartałuTVN24

"Teraz przygotowujemy się do szczepienia grupy pierwszej"

Dworczyk ocenił, że ważne jest to, iż wiele środowisk z różnych stron "barykady politycznej" popularyzuje ideę szczepień przeciwko COVID-19. Dodał, że odsetek osób chcących się zaszczepić stale rośnie i obecnie wynosi ponad 60 proc.

- Teraz przygotowujemy się do szczepienia grupy pierwszej, czyli szczepienia populacyjnego seniorów. (...) Jutro rozpoczną się zapisy seniorów powyżej 70. roku życia, natomiast w poniedziałek 25 (stycznia) ruszą szczepienia – zauważył.

CZYTAJ TAKŻE: Seniorzy 70+ od piątku mogą zapisać się na szczepienia przeciw COVID-19 >>>

Dworczyk: teraz przygotowujemy się do szczepienia grupy pierwszejTVN24

Szef kancelarii premiera odpowiadał też na pytanie posłanki KO Iwony Hartwich o kolejność szczepień. - Jeśli chodzi o osoby niepełnosprawne i ich opiekunów, to będą szczepieni w swoich grupach wiekowych, chyba że taka osoba posiada chorobę, która kwalifikuje do tego, żeby znaleźć się w pierwszym etapie – powiedział Dworczyk.

W ramach pierwszej grupy, której szczepienie rozpocznie się 25 stycznia, najpierw preparat otrzymają seniorzy powyżej 60 lat (grupa 1A). Po nich zaszczepione mają być osoby poniżej 60 lat z chorobami przewlekłymi, m.in. po przeszczepach, dializowane, wentylowane mechanicznie czy z chorobami nowotworowymi (grupa 1B). Następni są nauczyciele i służby mundurowe (grupa 1C).

SZCZEPIENIA PRZECIWKO COVID-19 - NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE

Lista chorób przewlekłych kwalifikujących do szczepień w grupie pierwszej ma znaleźć się w znowelizowanym rozporządzeniu Rady Ministrów z 14 stycznia 2021 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Określa ono kolejność szczepień poszczególnych grup wiekowych i zawodowych. Minister zdrowia w czwartek zapewnił, że będzie ono gotowe najpóźniej w przyszłym tygodniu.

- Mamy enumeratywnie wymieniane choroby przewlekłe, które kwalifikują do etapu pierwszego – zauważył pełnomocnik rządu ds. szczepień przeciw COVID-19. Dodał, że "w Narodowym Programie Szczepień jest też druga kategoria chorób", które pozwalają udać się do lekarza prowadzącego i uzyskać skierowanie na szczepienie. Dzięki takiemu skierowaniu - wyjaśniał Dworczyk - będzie można zaszczepić się po seniorach w grupie pierwszej, nawet jeśli należy się do innej grupy.

"Musieliśmy spowolnić szczepienie grupy zero"

Dworczyk powiedział, że w grupie zero, której szczepienie rozpoczęło się 27 grudnia, jest prawie 1,3 mln osób. Do tej pory zarejestrowało się około miliona pięćdziesięciu tysięcy z nich, a zaszczepiono ponad 560 tys. osób.

- Cały etap zero nie został zaszczepiony. Byłby zaszczepiony do końca przyszłego tygodnia, gdyby nie to, że grupa Pfizer postanowiła ograniczyć i opóźnić zamówienia. Przez to musieliśmy spowolnić szczepienie grupy zero – przekonywał. Zadeklarował, że jeżeli dostępność szczepionek na to pozwoli, to osoby z grupy zero powinny być zaszczepione w lutym.

Dworczyk o ograniczeniach w dostawach szczepionekTVN24

W poniedziałek do Polski przetransportowano 176 tysięcy dawek szczepionki Pfizera zamiast 360 tysięcy. Spowodowane jest to tymczasowym ograniczeniem dystrybucji dawek przez firmę Pfizer. W środę jednak biuro prasowe Pfizer Polska poinformowało TVN24, że w kolejnym tygodniu nastąpi powrót do pierwotnego harmonogramu dostaw szczepionek przeciw COVID-19 do Unii Europejskiej ze zwiększoną dostawą 25 stycznia i od 15 lutego, co pozwoli zrealizować podjęte zobowiązania za pierwszy kwartał. Podało również, że opracowany plan pozwoli na dostarczenie większej liczby dawek w drugim kwartale tego roku.

"Mamy pewien rozpęd naszej akcji szczepieniowej i wszystkie oceny teraz wydawane są przedwczesne"

Informacje o szczepieniach z sejmowej mównicy przedstawił także minister zdrowia Adam Niedzielski. Zaznaczył, że w kwestii dostaw szczepionki Pfizera "mamy redukcję o połowę". - Dostawy zmalały o połowę, tempo szczepień jest zredukowane, ale nie jest zredukowane w tym tempie, w jakim są zredukowane dostawy. W tej sytuacji staramy się przede wszystkim zwiększać dostawy, bo to jest najbardziej wąskie gardło w tej sytuacji – mówił.

Jego zdaniem "to jest konsekwencja racjonalnych rozwiązań, planowania i zarządzania". - Dlatego chcę przy tej okazji zaprotestować przeciwko nadużywaniu słowa chaos. Powiem uczciwie, że nie można mówić, że to jest chaos ani że to jest sukces. Na razie mamy pewien rozpęd naszej akcji szczepieniowej i wszystkie oceny teraz wydawane są przedwczesne – podkreślił Niedzielski.

Niedzielski: nie można mówić, że to jest chaos ani że to jest sukcesTVN24

Szef resortu zdrowia poinformował, że został potwierdzony nowy harmonogram dostaw szczepionki od Pfizera. - Zgodnie z nim od przyszłego tygodnia wracamy do normalnych dostaw rzędu 330-350 tysięcy tygodniowo, a po dwóch tygodniach, czyli od połowy lutego, będziemy mieli naddatek w dostawach – zaznaczył.

Jak mówił, ma to "zrekompensować to, co teraz ubyło". - Bo dostawy będą przez co najmniej dwa, trzy tygodnie w okolicy co najmniej 400 tysięcy – powiedział minister zdrowia. Dodał, że zanim te dostawy nastąpią, "wykorzystamy rezerwy, które zapobiegliwie zrobiliśmy".

Niedzielski: duża część szczepionek pozostałych producentów pojawi się w drugim półroczu

Niedzielski mówił, że w I kwartale roku do Polski powinno trafić 800 tys. szczepionek Moderny, a łącznie w tym czasie powinniśmy otrzymać 5,6 mln szczepionek. Zdaniem ministra taka liczba pozwoli zaszczepić 2,8 mln osób.

Szef MZ ocenił, że jest duża szansa, iż 29 stycznia Europejska Agencja Leków dopuści do obrotu szczepionki firmy AstraZeneca, co, w I kwartale pozwoliłoby sprowadzić do Polski 6 mln preparatu tej firmy, a na początku II kwartału kolejne 10 mln.

Niedzielski podkreślił, że łącznie Polska ma zakontraktowanych ponad 60 mln dawek szczepionki różnych producentów. - Z tych szczepionek, niestety, duża część pojawi się w drugim półroczu – przyznał. Powiedział, że Polska chce przyspieszyć szczepienia, kupując szczepionki od Pfizera, dlatego poza standardowym kontraktem z firmą poprzez mechanizm europejski domówiliśmy 25 milionów dawek szczepionki.

Szef MZ o Funduszu Kompensacyjnym Szczepień Ochronnych 

Niedzielski zapewnił, że skutki ewentualnych niepożądanych odczynów poszczepiennych będzie rekompensował specjalny Fundusz Kompensacyjny Szczepień Ochronnych. Zaznaczył, że będzie on działał w uproszczony sposób.

Fundusz na wypadek niepożądanych odczynów poszczepiennych. Jest projekt >>>

- Mamy nawet pewien taryfikator. Maksymalny poziom odszkodowania to 100 tysięcy złotych. Zaczyna się od 10 tysięcy złotych w przypadku 14-dniowej hospitalizacji związanej z niepożądanym odczynem poszczepiennym – poinformował.

Szef resortu zdrowia mówił, że w Polsce "mamy 195 niepożądanych odczynów poszczepiennych". - Z czego, według mojej wiedzy, jeden jest ciężki, wymagał hospitalizacji. Pozostałe były lekkie: swędzenie, zmęczenie i inne drobne dolegliwości – zaznaczył. - Bierzemy na siebie odpowiedzialność finansową, dlatego że rozumiemy lęki, ale też z przekonaniem, że skala negatywnych odczynów poszczepiennych będzie minimalna – dodał Niedzielski.

Według informacji przekazanych w czwartek po południu przez Państwową Inspekcję Sanitarną, po szczepieniu przeciw COVID-19 wpłynęły dotąd zgłoszenia 235 odczynów poszczepiennych, w tym 188 łagodnych, objawiających się zaczerwienieniem oraz krótkotrwałą bolesnością w miejscu wkłucia.

CZYTAJ TAKŻE: Kto ma prawo do odszkodowania? W jaki sposób się ubiegać? Szczegóły funduszu kompensacyjnego

Dlaczego warto się zaszczepić przeciwko COVID-19?PAP

Autor:akr//rzw

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Tagi:
Raporty: