PO poprze Giertycha? "Nie było nam po drodze, ale ludzie mają prawo się zmieniać"

TVN24

tvn24Jarosław Wałęsa w "Jeden na jeden"

Nie było nam do tej pory po drodze. Ludzie mają prawo się jednak zmieniać. Każdy ma prawo do zmiany poglądów - powiedział w "Jeden na jeden" Jarosław Wałęsa, europoseł, szef Instytutu Obywatelskiego, pytany o plany Romana Giertycha, który chce wystartować w wyborach do Senatu z okręgu podwarszawskiego jako kandydat niezależny, ale z poparciem PO i PSL.

Wałęsa nie krył zaskoczenia planami Giertych. Stwierdził, że pierwszy raz o nich słyszy.

Przypomniał jednocześnie, że Giertych nigdy nie był członkiem ani sympatykiem PO. - To decyzja zarządu (Platformy - red.). Mnie wydaje się, że nie było nam po drodze do tej pory. Ludzie mają prawo się zmieniać. Każdy ma prawo do zmiany poglądów - powiedział Wałęsa.

Zaznaczył, że ocenia Giertycha na postawie tego, co mówił 10-15 lat temu. - W tamtym czasie nie było nam nijak po drodze, teraz może zmienił poglądy. Jeśli tak, to nie widzę z tym problemu - podkreślił Wałęsa.

"Strzela sobie w stopę"

Wałęsa stwierdził również, że nie widzi przyszłości ruchu Kukiza, a on sam trochę "strzela sobie w stopę".

- Jeżeli idzie z programem bez programu, jeżeli ma tylko hasło: jestem wkurzony, JOW-y, jestem wkurzony, precz z politykami, to tak nic się nie uda osiągnąć - powiedział europoseł PO.

Dodał, że rozumie frustrację jego wyborców, ale należy się zastanowić, co chce robić w parlamencie.

- Należy ułożyć jakiś program działania i z kim on będzie chciał to robić. Tymczasem nie mamy nic takiego. Ja tu nie widzę wielkiej przyszłości - stwierdził Wałęsa.

- Jeśli chce mówić o JOW-ach, to trzeba będzie mieć większość konstytucyjną, zmienić konstytucję i wtedy będzie można to wprowadzić. Ale czy to jedyny temat, z jakim idzie na wybory? Jeżeli tak, to przepraszam bardzo, ale jest wiele innych spraw, które trzeba załatwiać - dodał europoseł PO.

"To otwiera puszkę Pandory"

Wałęsa odniósł się także do propozycji PiS, aby do ogłoszonego na wrzesień referendum dopisać trzy kolejne pytania. Jego zdaniem nie jest to dobry pomysł.

- Dodawanie kolejnych pytań otwiera puszkę Pandory i w tej chwili moglibyśmy w zasadzie pytać o wszystko. O to, czy chcemy być piękni i młodzi - powiedział Wałęsa.

- Kwestionuję dobre intencje tych, którzy chcą dopisywać kolejne pytania. Dlaczego tylko te? Może dodajmy kolejne pytania: o in vitro, o religię w szkołach, konkordat. W pewnym momencie trzeba postawić szlaban i zachować umiar, a nie koniunkturalnie dodawać kolejne pytania tylko po to, aby robić zawieruchę - dodał.

PiS złożyło pismo z wnioskiem do prezydenta Bronisława Komorowskiego o rozszerzenie zakresu wrześniowego referendum o trzy pytania. Dotyczą one wieku emerytalnego, przyszłości Lasów Państwowych i obowiązku szkolnego 6-latów.

Autor: MAC/ja / Źródło: tvn24

Raporty: