Komisja Europejska wydała pozytywną ocenę polskiego KPO. Komentarze polityków

Autor:
Dawid
Rydzek
Źródło:
TVN24
Komisja Europejska daje zielone światło dla polskiego KPO
Komisja Europejska daje zielone światło dla polskiego KPOTVN24
wideo 2/4
TVN24Komisja Europejska daje zielone światło dla polskiego KPO

Komisja Europejska po ponad roku wydała pozytywną ocenę polskiego Krajowego Planu Odbudowy. Nie wiadomo, kiedy unijne pieniądze do Polski popłyną. Czy to oznacza koniec polskiego sporu z Unią Europejską i spełnienie warunków postawionych przez Brukselę? Parząc na przykład sędziego Pawła Juszczyszyna, można mieć wątpliwości. Materiał magazynu "Polska i Świat".

Prace nad ustawą o Sądzie Najwyższym w Senacie to kolejny krok w kierunku otrzymania pieniędzy na realizację Krajowego Planu Odbudowy. Pytanie czy ostatni. - Akceptacja KPO, czyli spisu tego, co chcemy zrobić z unijnymi pieniędzmi to jedno. Otrzymanie pieniędzy to drugie – zastrzega marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

To, co premier Mateusz Morawiecki zapowiadał od kilku dni, w Brukseli właśnie stało się faktem. Komisja Europejska po ponad roku od wysłania przez polski rząd KPO, pozytywnie go zaopiniowała.

Morawiecki o wizycie Ursuli von der Leyen w Polsce i KPO
Morawiecki o wizycie Ursuli von der Leyen w Polsce i KPOTVN24

- Pani przewodnicząca von der Leyen uda się jutro do Warszawy, aby zaprezentować te decyzje, tak jak miało to miejsce w przypadku wszystkich innych planów – powiedział w środę komisarz do spraw gospodarki Paolo Gentiloni.

W oświadczeniu szefowa Komisji Europejskiej pisze wprost, że "zatwierdzenie tego planu wiąże się z jasnymi zobowiązaniami Polski dotyczącymi niezależności sądownictwa, które będą musiały zostać wypełnione, zanim właściwe wypłaty zostaną dokonane". Czy i kiedy unijne pieniądze do Polski popłyną, nie jest więc jeszcze pewne.

- Kancelaria prezydenta nie prowadziła negocjacji dotyczących KPO. Pan prezydent proponując ten projekt wskazywał, że to jest narzędzie dla rządu, żeby te sprawy rozstrzygnąć – stwierdza sekretarz stanu w kancelarii prezydenta Małgorzata Paprocka.

Komentarze polityków do decyzji Komisji ws. KPO

- Szkoda, że tak dużo czasu straciliśmy i szkoda, że nie jest jeszcze do końca jasne, czy PiS jest gotów wywiązać się z tych zobowiązań – podkreśla przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk.

Tusk o KPO: Polska i Polacy potrzebują tych pieniędzy
Tusk o KPO: Polska i Polacy potrzebują tych pieniędzyTVN24

Bruksela postawiła polskiemu rządowi konkretne warunki zwane "kamieniami milowymi" – to likwidacja Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, reforma systemu dyscyplinarnego sędziów i przywrócenie zawieszonych sędziów do orzekania.

Kancelaria prezydenta sama przyznaje, że jej projekt dotyczy wyłącznie kwestii usunięcia nieuznawanej Izby Dyscyplinarnej. – Ten projekt rozwiązuje jedną konkretną sprawę – przyznaje Małgorzata Paprocka.

Skoro rządzący nie zamierzają nic w ustawie zmieniać, opozycja - oprócz nazywania likwidacji kontrowersyjnej Izby "pudrowaniem rzeczywistości" - pyta o pozostałe warunki Komisji Europejskiej. - Możemy ewentualnie liczyć na pierwszą transzę dopiero po tym, jak spełnimy te warunki – uważa Anna Maria Żukowska z Nowej Lewicy.

Z kolei Piotr Zgorzelski z Polskiego Stronnictwa Ludowego przypomina, że jednym z kamieni milowych było przywrócenie sędziów do orzekania. – Jak przywrócono sędziego Juszczyszyna? – pyta wicemarszałek Sejmu.

Komisja Europejska wydała pozytywną ocenę polskiego KPOShutterstock

Juszczyszyn przywrócony do pracy i wysłany na urlop

Paweł Juszczyszyn - sędzia walczący kiedyś o ujawnienie stopnia upolitycznienia nowej Krajowej Rady Sądownictwa - został co prawda przywrócony do pracy, ale jednocześnie przeniesiono go do innego wydziału i od razu wysłano na przymusowy zaległy urlop.

- W ten sposób władze, bo przecież na stanowiskach prezesów sądów mamy osoby powoływane przez ministra sprawiedliwości, mogłyby wpływać na to, kiedy i w jakim składzie sąd miałby rozstrzygać sprawy obywateli – uważa sędzia Paweł Juszczyszyn.

- Jeżeli sędzia jest na dzień dobry przywracany do wykonywania czynności, to on nie ma spraw, czyli w tej sytuacji nieracjonalnym z punktu widzenia pracodawcy byłoby to, żeby pan sędzia siedział i bezczynnie patrzył się na biurko – przekonuje prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie i członek Krajowej Rady Sądownictwa Maciej Nawacki.

Zawieszonych nadal pozostaje pięciu innych sędziów, chociaż tu potrzeba decyzji administracyjnych i sądowych - a nie kolejnych ustaw.

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:Dawid Rydzek

Źródło: TVN24

Pozostałe wiadomości