Ministerstwo Finansów

Ministerstwo Finansów

- Ten rząd w sposób cyniczny zbyt długo żerował, głosząc bzdury o zielonej wyspie. Gdyby to była zielona wyspa, to by tutaj palmy rosły- stwierdził w "Faktach po Faktach" prof. Grzegorz Kołodko. Dodał, że w sprawie tegorocznego budżetu "świadomie głoszono nieprawdę". - To jest karygodne. To jest wstyd profesjonalny i moralny - ocenił Kołodko.

Oszczędności w budżetach resortów nie powinny być zaskoczeniem dla ich szefów - ocenia były minister finansów Jarosław Bauc. Jego zdaniem, rząd od dawna wiedział, że założenia makroekonomiczne do tegorocznego budżetu są zbyt optymistyczne i wydatki ministerstw były na bieżąco korygowane w dół. A przypomnijmy, premier Tusk zapowiedział, że tegoroczny niedobór po stronie dochodów uzupełni większy o 16 miliardów złotych deficyt i niższe o ponad 8 miliardów złotych wydatki.

- Jacek Rostowski w dość nieudolny sposób stara się przedzierzgnąć z finansisty w polityka - stwierdził w "Faktach po Faktach" w TVN24 Paweł Piskorski (Stronnictwo Demokratyczne). Dodał, że gdy minister finansów zaprzeczał, że grozi nam nowelizacja budżetu, to "kłamał nam w oczy". - Chciał wytworzyć optymistyczny nastrój - ocenił z kolei ekonomista Ryszard Bugaj.

Czy minister finansów Jacek Rostowski był zbytnim optymistą planując budżet na 2013 rok? - Wszyscy tak mówili - powiedziała we "Wstajesz i wiesz" w TVN24 Elżbieta Chojna-Duch z Rady Polityki Pieniężnej. - Wiele opinii sejmowych, chociażby koalicjanta, mówiło o tym optymistycznym wydźwięku planowanego budżetu na rok 2013 - oceniła.

- Dzisiaj rząd nie ma ruchu i musi znieść 50-procentowy próg długu publicznego - powiedział w "Faktach po Faktach" ekonomista Ryszard Petru. Według niego jednak, to sygnał, że sytuacja wymknęła się spod kontroli. Innego zdania jest doradca premiera Bogusław Grabowski. - Rynki finansowe już oceniły ministra i nic się nie stało - uważa.

- Zastanawiam się, jak to się dzieje, że każdego roku minister finansów się tak myli, że za każdym razem jego założenia budżetowe okazują się nietrafione. Czy to wynika z nieumiejętności czy świadomego wprowadzenia w błąd? - zastanawiał się w "Faktach po Faktach" w TVN24 Leszek Miller. Polityk SLD zapowiedział, że jego partia nie poprze pomysłu zawieszenia pierwszego progu ostrożnościowego, co proponuje premier.

- Tutaj nie chodzi o żadne OFE, tu nie chodzi o jakieś instytucje finansowe, tu chodzi o pieniądze, które zostały tam zgromadzone - w takich słowach prof. Leszek Balcerowicz podsumował rządowe propozycje zmian w OFE. Były minister finansów i szef NBP w "Piaskiem po oczach" mówił, że raport dotyczący funkcjonowania systemu emerytalnego "zawiera wiele rażących błędów". I zarzucił rządowi, że manipuluje ludźmi.

- To, że się ma tytuł profesorski nie zawsze oznacza, że ma się giętki umysł i giętki charakter, który pozwala przyznać się do popełnienia błędu - powiedział w "Faktach po Faktach" Jacek Rostowski, komentując wystąpienie Leszka Balcerowicza, w którym broni on OFE, a proponowane przez rząd zmiany nazywa "zamachem na zgromadzone oszczędności".

Pękł fundament systemu emerytalnego, dlatego musimy go zmienić - powiedział w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" Jan Vincent-Rostowski, szef resortu finansów. Jego zdaniem, skoro OFE nie chcą wypłacać emerytur, 
to będzie musiało to robić państwo.