Rowerzysta potrącił kobietę. "Po kilku dniach zmarła"

Warszawa

Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.plDo wypadku doszło przy rondzie

Zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku śmiertelnego usłyszał rowerzysta, który potrącił kobietę na Saskiej Kępie. Grozi mu osiem lat więzienia.

Jak informuje policja, do wypadku doszło w ubiegły piątek wieczorem przy rondzie Waszyngtona, w okolicach Francuskiej.

- Z materiałów sprawy wynikało, że rowerzysta jechał chodnikiem, nie ustąpił pierwszeństwa pieszej i potrącił ją. Kobieta upadła i uderzyła głową w beton. Mężczyzna oddalił się z miejsca zdarzenia. Pokrzywdzona trafił do szpitala, gdzie po kilku dniach zmarła – podaje Joanna Węgrzyniak z rejonowej komendy policji.

"Bardzo dziwnie się zachowywał"

Sprawą zajął się jeden z funkcjonariuszy wydziału dochodzeniowo-śledczego. Przypomniał sobie, że w dniu wypadku na jednym z przystanków widział mężczyznę z rowerem, który "bardzo dziwnie się zachowywał i odpowiadał wyglądowi sprawcy podanemu przez świadków".

Ten trop doprowadził do 43-letniego Rafała K. Mężczyzna został zatrzymany. Usłyszał zarzut "nieumyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym i spowodowania wypadku, w wyniku którego doszło do śmierci pokrzywdzonej".

Prokuratura zdecydowała o dozorze policyjnym dla podejrzanego – musi się stawiać w komisariacie dwa razy w tygodniu. Jak podaje policja, mężczyźnie grozi osiem lat więzienia.ran/b