Poranne obfite opady deszczu nie oszczędziły ulicy Bartyckiej. Na odcinku około stu metrów jezdnia zamieniła się w rzekę, a samochody brnęły przez wodę. Po godzinie 7.00 strażacy zaczęli tam odpompowywanie. Sytuacji przyglądał się reporter tvnwarszawa.pl Mateusz Szmelter.
- To stałe miejsce na wysokości numeru 26, gdzie w czasie obfitych opadów jezdnia zamienia się w rzekę. Dzisiaj poziom wody był na tyle wysoki, że wezwano na pomoc straż pożarną, bo obawiano się, że woda zacznie się wdzierać na sąsiednie posesje - relacjonował.
Na miejscu był jeden wóz. Strażacy do godziny 10.00 trzema pompami pozbywali się wody z jezdni. - Wody na razie nie ubywa, ale też nie przybywa - dodał Szmelter.
Podobna sytuacja była na skrzyżowaniu Bartyckiej i Batalionu AK Bałtyk oraz ulicy Ku Wiśle.
Zalana Bartycka
skw/r/jb