Zawiadomienie do prokuratury przeciwko organizatorom nielegalnych wyścigów

Źródło:
tvnwarszawa.pl
MJN składa zawiadomienie do prokuratury przeciwko organizatorom nielegalnych wyścigów
MJN składa zawiadomienie do prokuratury przeciwko organizatorom nielegalnych wyścigówTVN24
wideo 2/5
MJN składa zawiadomienie do prokuratury przeciwko organizatorom nielegalnych wyścigówTVN24

Aktywiści ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze złożyli do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez jedną z działających na terenie stolicy grup organizujących nielegalne wyścigi samochodowe. - Według nas są podstawy w Ustawie o bezpieczeństwie imprez masowych, ażeby tę grupę skutecznie rozbić - podkreślają.

Jak poinformowało w komunikacie Miasto Jest Nasze, w ostatnim czasie społecznicy zaangażowani w walkę o bezpieczeństwo w ruchu drogowym są nękani przez osoby, które związane są ze środowiskiem urządzającym nocne wyścigi po Warszawie. "W mediach społecznościowych pojawiły się groźby pod adresem Jana Mencwela, radnego Warszawy. Pod oknami mieszkań pozostałych aktywistów pojawiali się ludzie w samochodach i na motocyklach, którzy zakłócali ich spokój" - wskazuje MJN.

- Jako Miasto Jest Nasze składamy zawiadomienie na grupę Warsaw Night Racing. Uważamy, że tylko skuteczne rozbicie tej grupy (...) pozwoli czuć się bezpieczniej osobom działającym na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego, ale też mieszkańcom. Boimy się, że te działania będą eskalować - powiedział w środę przed budynkiem Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście Eryk Baczyński z MJN.

Łamanie zapisów Ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych

Pod koniec września informowaliśmy na tvnwarszawa.pl o tym, że grupa fanów nielegalnych wyścigów zablokowała fragment drogi ekspresowej S17. Sprawę nagłośnili aktywiści z Miasto Jest Nasze, a także członek stowarzyszenia oraz miejski radny Jan Mencwel.

"Zrobiła to grupa Warsaw Night Racing, która od dawna jawnie opisuje swoje wybryki. Ba - chwalą się nimi w socialmediach. Wrzucają jakby nigdy nic film, na którym ktoś driftuje sobie nocą bmw a cała ulica stoi przez niego w korku. I co? I nic!! Są całkowicie bezkarni. A przecież ryk takich wyścigów słychać na kilometry. Nie wspominam już o blokowaniu drogi, ewidentnym łamaniu przepisów i stwarzaniu olbrzymiego zagrożenia" - pisał wówczas w mediach społecznościowych radny Mencwel.

- Według nas są podstawy w Ustawie o bezpieczeństwie imprez masowych, ażeby tę grupę skutecznie rozbić. Zgromadziliśmy obszerny materiał dowodowy - powiedział Baczyński.

Stwierdził też, że przykłady innych miast pokazują, że tego typu grupy można zlikwidować. - Przynosimy na tacy prokuraturze to zawiadomienie. Liczymy na to, że w naszym mieście zostaną podjęte szeroko zakrojone działania - dodał przedstawiciel MJN.

Według społeczników z MJN wspomniana grupa "organizuje wydarzenia masowe bez wymaganego zezwolenia oraz bez zachowania wymogów i warunków bezpieczeństwa określonych w art. 5 ust. 2 i w art. 6 ust. 1 Ustawy".

Potrzebne są zmiany w przepisach

Obecny na środowej konferencji MJN Jan Mencwel zaznaczył, że stowarzyszenie od wielu miesięcy rozmawia z Ministerstwem Sprawiedliwości o konieczności zmian w przepisach. Chodzi o dodanie do Kodeksu karnego nowego przestępstwa: organizacji nielegalnych wyścigów. - Uważamy, że jest to konieczne, aby na dobre ukrócić ten proceder - zaznaczył miejski radny.

Powiedział też, że wspomniana grupa organizuje wyścigi cyklicznie i informuje o tym na swoich kanałach. - Bez problemu można namierzyć te wyścigi. Niestety, to nie jest jedyna grupa, która to organizuje. Takich grup w Warszawie działa dużo więcej. W sezonie letnim niemal codziennie odbywają się takie sytuacje i mieszkańcy słyszą z okien ryk silników i niestety widzą też samochody przekraczające prędkość - stwierdził Mencwel.

"Jak widać, da się coś z tym zrobić. Tylko trzeba chcieć"

Wspomniał też, że policja przeprowadza swoje akcje pod hasłem "Ciche miasto". - To się okazuje skuteczne. Kwota mandatów, które wystawiono, już niedługo przekroczy pół miliona złotych. Jak widać, da się coś z tym zrobić. Tylko trzeba chcieć - zaznaczył radny.

Tylko pod koniec września i w październiku Komenda Stołeczna Policji przeprowadziła kilka akcji wymierzonych w uczestników nielegalnych wyścigów po ulicach miasta. Efektem były setki mandatów, a także zatrzymane dowody rejestracyjne oraz uprawnienia do kierowania pojazdami.

Policjanci przyznają, że walka z nielegalnymi wyścigami jest trudna. Na czym polega problem? "Organizatorzy nielegalnych wyścigów dobrze zdają sobie sprawę z działań policji i stosują strategie mające na celu ich uniknięcie. Przede wszystkim, informacje o miejscu i czasie wyścigu są rozsyłane w ostatniej chwili konkretnym osobom na zaszyfrowanych komunikatorach internetowych, a wydarzenia mogą być błyskawicznie przenoszone w inne lokalizacje" - wyliczyła KSP. "Zwalczenie zjawiska nielegalnych wyścigów jest trudne dlatego, że pasja do motoryzacji i adrenaliny sprawia, że wielu młodych ludzi chętnie podejmuje ryzyko, nawet mimo potencjalnych konsekwencji prawnych" - przyznała Komenda Stołeczna Policji w komunikacie.

W stolicy i jej okolicach nielegalne wyścigi odbywają się właściwie cyklicznie. Najczęściej są to soboty w godzinach nocnych, a miejscem spotkania są parkingi centrów handlowych. W lipcu zeszłego roku przejrzeliśmy się jednej z takich "imprez". Jej uczestnicy do późnych godzin ścigają ulicami miasta.

"Palenie gumy" i rywalizacja "z kreski" to żelazne punkty programu. W każdym zlocie udział bierze około stu samochodów i nawet tysiąc osób.

Na miejsce tych spotkań docierają także policjanci. Wtedy organizatorzy, korzystając z darmowej internetowej aplikacji, informują uczestników o nowej lokalizacji i skutecznie gubią policyjne patrole. Czasami też uczestnicy zlotu blokują policyjne radiowozy.

Autorka/Autor:dg

Źródło: tvnwarszawa.pl

Źródło zdjęcia głównego: Artur Węgrzynowicz/tvnwarszawa.pl

Pozostałe wiadomości

"Łowcy cieni" Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali dwie osoby poszukiwane na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania oraz listów gończych.

"Łowcy cieni" zatrzymali poszukiwanych listami gończymi

"Łowcy cieni" zatrzymali poszukiwanych listami gończymi

Źródło:
PAP

Deweloper budujący osiedle w Miasteczku Wilanów zagrodził popularny skrót, z którego codziennie korzystali mieszkańcy, przede wszystkim dzieci chodzące do pobliskiej szkoły podstawowej. Inwestor zapewnia, że szuka rozwiązania sytuacji.

Deweloper zagrodził popularny skrót do szkoły. "Jesteście egoistami"

Deweloper zagrodził popularny skrót do szkoły. "Jesteście egoistami"

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Na Cmentarzu Bródnowskim (Bródzieńskim) w Warszawie jest dużo więcej pogrzebów z urną niż mszy z trumną - poinformował dyrektor zarządu cmentarza ksiądz prałat Jerzy Gołębiewski. Jak zaznaczył, kremacja nie jest sprzeczna z religią chrześcijańską pod pewnym warunkiem.

Dużo więcej pogrzebów z urną niż z trumną

Dużo więcej pogrzebów z urną niż z trumną

Źródło:
PAP

Służby utrzymania Lotniska Chopina, w symboliczny sposób zgłosiły gotowość do nadchodzącej zimy. W Paradzie Akcji Zima uczestniczyły odśnieżarki, oczyszczarki i pługi. Sprzęt wykorzystywany przez warszawskie lotnisko różni się od tego, który możemy zobaczyć na ulicach. - Utrzymanie nawierzchni zimą na Lotnisku Chopina to milionowe nakłady - powiedział członek zarządu PPL Adam Sanocki.

Lotnisko Chopina gotowe na zimę. "To milionowe nakłady"

Lotnisko Chopina gotowe na zimę. "To milionowe nakłady"

Źródło:
tvnwarszawa.pl, PAP

W jednej ze wsi pod Płockiem, ulicami spacerował łoś. Wchodził na posesje, przecinając okoliczne uprawy. Jego wędrówkę przerwały służby, które odprowadziły go poza teren zabudowany.

W pobliżu szkoły przeszedł łoś. Udało się wskazać mu drogę "do domu". Nagranie

W pobliżu szkoły przeszedł łoś. Udało się wskazać mu drogę "do domu". Nagranie

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Cztery osoby zostały zatrzymane przez policję na gorącym uczynku. Jedną seniorkę okradły dwie młode kobiety w autobusie, a drugą 70-latek i 19-latka na bazarze. - Wykorzystują tłok. Swoje działania maskują różnymi przedmiotami. W tym czasie niepostrzeżenie otwierają suwak torebki lub plecaka i kradną - przestrzega policja.

Złapani na gorącym uczynku, maskowali swoje działania wykorzystując tłok

Złapani na gorącym uczynku, maskowali swoje działania wykorzystując tłok

Źródło:
tvnwarszawa.pl

W środę, stołeczni drogowcy udostępnili przejście dla pieszych przez Wisłostradę, na wysokości Karowej. Inwestycja złapała 2,5-miesięczne opóźnienie.

Kolejne przejście dla pieszych na Wisłostradzie dostępne dla mieszkańców

Kolejne przejście dla pieszych na Wisłostradzie dostępne dla mieszkańców

Źródło:
tvnwarszawa.pl

W miejscowości Karniewo, policja zatrzymała 32-letnię kierującą hyundaiem. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że kobieta, pod wpływem alkoholu, staranowała ogrodzenie posesji i uderzyła w blaszany garaż. Wiozła trzy osoby, w tym dwójkę dzieci.

Pod wpływem, wjechała na posesję przez płot. Wiozła dwójkę dzieci

Pod wpływem, wjechała na posesję przez płot. Wiozła dwójkę dzieci

Źródło:
PAP

Prace budowlane przy ulicy Zgody przerwało odkrycie szczątków ludzkich. Po interwencji policji w sprawie bierze także udział prokuratura. Szczątki mogą pochodzić z czasów II wojny światowej.

Ludzkie szczątki w centrum Warszawy. "Mogą pochodzić z czasów II wojny światowej"

Ludzkie szczątki w centrum Warszawy. "Mogą pochodzić z czasów II wojny światowej"

Źródło:
tvnwarszawa.pl

W poniedziałek, na warszawskiej Woli półtoraroczne dziecko wypadło z wysokości trzeciego piętra. Stan dziecka oceniany jest jako krytyczny. Policja ustaliła, że matka była w tym czasie w mieszkaniu. Śledztwo w sprawie prowadzi prokuratura. Dotyczy ono narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Półtoraroczne dziecko wypadło z trzeciego piętra na chodnik. Jest śledztwo prokuratury

Półtoraroczne dziecko wypadło z trzeciego piętra na chodnik. Jest śledztwo prokuratury

Aktualizacja:
Źródło:
PAP, tvnwarszawa.pl

W Augustowie (Mazowieckie) policjanci zabezpieczyli na jednej z posesji co najmniej 300 kilogramów trotylu i kilkaset sztuk broni oraz amunicji pochodzących prawdopodobnie z czasów II wojny światowej. Do sprawy zatrzymano 47-latka, który ukrywał niebezpieczne materiały w pomieszczeniu gospodarczym.

Setki kilogramów trotylu i broń z czasów II wojny światowej na działce 47-latka

Setki kilogramów trotylu i broń z czasów II wojny światowej na działce 47-latka

Źródło:
PAP

We wtorek późnym wieczorem służby interweniowały w bloku we Włochach, gdzie zapaliły się między innymi farby przechowywane na klatce schodowej. Poszkodowany został 18-latek, który próbował ugasić pożar.

Zapaliły się chemikalia w bloku. 18-latek zatruł się oparami

Zapaliły się chemikalia w bloku. 18-latek zatruł się oparami

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Strażacy gasili w środę pożar mieszkania w kamienicy przy ulicy Słowackiego w Warszawie. Z okna ewakuowana była jedna osoba.

Pożar mieszkania w kamienicy na Żoliborzu i ewakuacja przez okno

Pożar mieszkania w kamienicy na Żoliborzu i ewakuacja przez okno

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Park Akcji "Burza" pod Kopcem Powstania Warszawskiego został doceniony jako najlepsza przestrzeń publiczna w Europie (European Prize for Urban Public Space). Nagrodę przyznaje co roku Centrum Kultury Współczesnej w Barcelonie.

Park Akcji "Burza" z kolejną prestiżową nagrodą

Park Akcji "Burza" z kolejną prestiżową nagrodą

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Pracownicy stołecznego Zarządu Dróg Miejskich odwiedzili szkółkę drzew i krzewów w niemieckiej Brandenburgii, aby wybrać konkretne okazy, które pojawią się na placu Centralnym. Plac ozdobią m.in. buk, klony, modrzewie, miłorzęby czy dereń.

Z Brandenburgii na plac Centralny w Warszawie

Z Brandenburgii na plac Centralny w Warszawie

Źródło:
tvnwarszawa.pl

W wyniku pożaru poddasza kamienicy przy ulicy Miedzianej na Woli zginęła jedna osoba. Urząd dzielnicy przekazał, że dwie rodziny zostały skierowane do mieszkań zastępczych.

Po pożarze kamienicy na Woli dwa mieszkania nie nadają się do użytku

Po pożarze kamienicy na Woli dwa mieszkania nie nadają się do użytku

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Straż miejska otrzymała zgłoszenie o siedzącej od wielu godzin na przystanku autobusowym na warszawskiej Białołęce kobiecie. Towarzyszyły jej dzieci w wieku 10 i 5 lat. Jak ustalili strażnicy, cała trójka spędziła noc na ulicy. Kobieta miała w organizmie ponad dwa promile alkoholu.

Przez kilka godzin siedziała w nocy z dwójką dzieci na przystanku. Kierowca autobusu wezwał pomoc

Przez kilka godzin siedziała w nocy z dwójką dzieci na przystanku. Kierowca autobusu wezwał pomoc

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Przy budowie stacji Chrzanów na warszawskim Bemowie utworzyły się już cztery zapadliska. Do wykopu przedostaje się woda. - Mamy nadzieję, że nie wpłynie to znacząco na harmonogram - powiedział rzecznik prasowy wykonawcy Bartosz Sawicki.

Cztery zapadliska na budowie drugiej linii metra

Cztery zapadliska na budowie drugiej linii metra

Źródło:
PAP