"Wprowadzał się" do pustostanu, jego partnerka już tam była

Strażnicy miejscy skontrolowali pustostan
Strażnik miejski o pomocy dla osób w kryzysie bezdomności
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Straż miejska
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Strażnicy miejscy przyłapali na gorącym uczynku mężczyznę, który "wprowadzał się" do pustostanu przy ulicy Zana. W budynku ukrywała się już jego partnerka.

Zawiadomienie odebrane przez operatora dotyczyło wtargnięcia na teren pustostanu. Strażnicy miejscy zastali zabezpieczoną furtkę i bramę zamkniętą na łańcuch. Jedyna droga na posesję wiodła przez płot. Nawoływania nie przynosiły skutku, ale podczas kontroli piętra budynku "znalazł się" dziki lokator.

"Mężczyzna przyznał, że to on przeskakiwał przez płot, jest osobą w kryzysie bezdomności, a do mieszkania, gdzie zazwyczaj pomieszkuje, nie został wpuszczony, bo pił alkohol. Pomimo zapewnień, że jest sam, strażnicy skontrolowali pozostałe pomieszczenia. Intuicja ich nie zawiodła. W kolejnej izbie ukrywała się kobieta. Jak się okazało, partnerka mężczyzny" - przekazała w komunikacie straż miejska.

Strażnicy miejscy skontrolowali pustostan
Strażnicy miejscy skontrolowali pustostan
Źródło zdjęcia: Straż miejska

Strażnicy przypomnieli, że przebywanie obojga na terenie opuszczonego budynku, nie dość, że jest nielegalne, to przede wszystkim może stanowić dla nich zagrożenie. Dzikich lokatorów przekazano policji, która poprowadzi dalsze czynności w tej sprawie.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: