Wjechał ciężarówką w pociąg. Wiemy, jak się tłumaczył
Piotr Malepszak, pytany na antenie TVN24 o okoliczności wypadku, wskazał, że kierowca tłumaczył się oślepiającym słońcem.
- Mamy wstępne zeznania kierowcy ciężarówki. Wskazał, że oślepiło go słońce. Będziemy musieli ten wątek potwierdzić. Bardzo często przy tego typu zdarzeniach kierowcy tłumaczą się w ten sposób. Będziemy wiedzieli więcej, gdy otrzymamy monitoring z kabiny lokomotywy. To nam pokaże znacznie więcej - powiedział wiceminister infrastruktury.
Czytaj więcej: Kolejarze badają przyczyny wypadku. Pierwsze ustalenia
Dodał, że pociąg jechał z prędkością 117 kilometrów na godzinę i ważył 400 ton. Przejazd, na którym doszło do wypadku, nie jest wyposażony w zapory kolejowe. Podkreślił, że w momencie wypadku działała sygnalizacja świetlna. - Mamy potwierdzenie, że w momencie zdarzenia sygnalizacja była sprawna - zapewnił.
Piotr Malepszak powiedział również, że utrudnienia w miejscu wypadku potrwają do późnego wieczora w czwartek. Zaznaczył, że naprawa infrastruktury kolejowej będzie kosztować kilka milionów złotych.
Sokolniki Suche. Wypadek na przejeździe kolejowym
W środę w miejscowości Sokolniki Suche w Mazowieckiem wykoleił się pociąg Intercity "Koziołek", jadący z Lublina do Szczecina. Wcześniej zderzył się z autem ciężarowym. Pociągiem podróżowało prawie 120 osób. Siedem osób trafiło do okolicznych szpitali. Jest jedna ofiara śmiertelna - to pasażerka, która jechała w pierwszym wagonie.
Według wstępnych ustaleń prokuratury, kierowca wjechał na przejazd, kiedy już jechał nim pociąg. Ciężarówka prawdopodobnie uderzyła w pierwszy wagon za lokomotywą.