- Zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił na postawienie trzem osobom zarzutów dotyczących użycia niebezpiecznego narzędzia oraz stosowania dyskryminacji - powiedziała nam w środę podkom. Monika Orlik, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie.
Czwarta z zatrzymanych osób po przesłuchaniu została wypuszczona, nie przestawiono jej żadnego zarzutu.
Krzyki, dźwięk rozbijanych szyb i pobicie
Do zdarzenia doszło w sobotę późnym wieczorem na ulicy Ołówkowej w Pruszkowie. Jak poinformował naszą redakcję jeden z okolicznych mieszkańców, miało tam miejsce pobicie dwóch obywatelek Ukrainy.
- Spałem, kiedy to wszystko się zaczęło, około godziny 23 obudziły mnie krzyki i dźwięk rozbijanych szyb. Wybiegłem z mieszkania i na dole spotkałem dwóch mężczyzn w kominiarkach. Jeden z nich zapytał, czy jestem Polakiem, drugi zażądał, abym okazał im dowód osobisty, a kiedy odmówiłem, pierwszy podszedł w moją stronę z wielką butlą gazu pieprzowego, który zaczął rozpylać, ale na szczęście byłem za daleko i zdążyłem uciec do mieszkania - relacjonował mieszkaniec.
Ukrainki trafiły do szpitala na badania. Informację o pobicu potwierdziała nam wówczas pruszkowska policja. - Poszkodowane zostały dwie kobiety narodowości ukraińskiej, a jedna z nich złożyła zawiadomienie w tej sprawie - usłyszeliśmy wtedy od rzeczniczki pruszkowskiej policji.
Zatrzymano trzech mężczyzn i kobietę
Do sprawy zatrzymano w niedzielę dwóch mężczyzn w wieku 50 i 23 lat oraz 45-letnią kobietę, a w poniedziałek 35-letniego mężczyznę. Wszystkie osoby są narodowości polskiej.
W środę podkom. Orlik wskazała, że policja nie potwierdza, aby zatrzymane osoby miały związek z grupą pseudokibiców lokalnej drużyny piłkarskiej. Takie spekulacje pojawiły się w mediach.
Oświadczenie Znicza Pruszków
Głos zabrał także sam klub. Znicz Pruszków opublikował w tej sprawie oświadczenie w mediach społecznościowych.
"(...) pragniemy jednoznacznie podkreślić, że Znicz Pruszków i jego Kibice nie mają żadnego związku z opisanym zdarzeniem. Zbieżność daty incydentu z dniem rozegrania meczu na pruszkowskim stadionie jest całkowicie przypadkowa i nie ma żadnego potwierdzenia, by wydarzenia te były ze sobą powiązane" - przekazał klub.
Znicz Pruszków stanowczo potępił także wszelkie przejawy przemocy, agresji i nienawiści. "Tego typu zachowania są sprzeczne z wartościami, które reprezentuje nasz klub i nie mogą być w żaden sposób akceptowane" - napisano.
Autorka/Autor: Alicja Glinianowicz
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: KSP