Auto na boku, kierowca próbował się ukryć w lesie

Dachował, uciekając przed policją
Ucieczka przed policją, auto na boku i zatrzymanie
Źródło wideo: KPP w Płońsku
Źródło zdj. gł.: KPP w Płońsku
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Policjanci z Płońska (Mazowieckie) zatrzymali 26-latka, który nie zatrzymał się do kontroli i zaczął uciekać. Auto mężczyzny wywróciło się na bok, a on próbował ukryć się w lesie. Okazało się, że prowadził po alkoholu, miał sądowy zakaz i był poszukiwany do odbycia kary.

W ostatnią sobotę po godzinie 5 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Płońsku otrzymał zgłoszenie dotyczące Opla, którego kierowca miał problemy z utrzymaniem prostego toru jazdy. Funkcjonariusze na drodze krajowej numer 50, na odcinku pomiędzy miejscowościami Skrzynki i Skarżyn, zauważyli odpowiadającego opisowi Opla jadącego w kierunku Płońska.

Auto wywróciło się na bok

"Policjanci, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych, wydali kierującemu polecenie zatrzymania pojazdu do kontroli. Mężczyzna jednak zignorował sygnały i zaczął uciekać. Kierujący jechał z dużą prędkością, a osoby znajdujące się w Oplu wyrzucały przez okno w kierunku radiowozu różne przedmioty. Ucieczka zakończyła się w miejscowości Skarżyn. Na drodze szutrowej kierujący, stracił panowanie nad pojazdem, który wywrócił się i zatrzymał na boku" - przekazała rzeczniczka płońskiej policji nadkomisarz Kinga Drężek-Zmysłowska.

Policjantka dodała, że z samochodu przez okno od strony pasażera wyszedł mężczyzna, który zaczął uciekać w kierunku pobliskiego lasu. W pojeździe pozostały jeszcze dwie osoby: kobieta oraz drugi mężczyzna, który również próbował wydostać się z auta przez tylne okno. "Obaj mężczyźni zostali zatrzymani. Jeden z nich podczas zatrzymania stawiał czynny opór, próbował się wyrywać i nie wykonywał wydawanych przez funkcjonariuszy poleceń. Drugiego z mężczyzn policjanci zatrzymali w pobliskim lesie" - zaznaczyła nadkomisarz Drężek-Zmysłowska.

Od wszystkich trzech osób, które podróżowały Oplem czuć było alkohol. "Badanie stanu trzeźwości wykazało, że 26-letni kierujący miał w organizmie 0,6 promila alkoholu. U 25-letniego mężczyzny oraz 24-letniej kobiety wstępne badanie wykazało natomiast ponad 1,5 promila alkoholu" - poinformowała policjantka.

Kierowca i pasażer byli poszukiwani

Policjanci ustalili, że kierującym Oplem był 26-letni mieszkaniec Płońska. Jak się okazało mężczyzna posiadał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. "Co więcej, był poszukiwany w celu odbycia kary dwóch lat pozbawienia wolności. Również 25-letni pasażer, mieszkaniec Płońska, okazał się osobą poszukiwaną do odbycia kary roku i pięciu miesięcy pozbawienia wolności. 24-letnia mieszkanka gminy Baboszewo, która podróżowała jako pasażerka, po wykonaniu z nią niezbędnych czynności, została zwolniona" - zaznaczyła rzeczniczka.

Policjanci ustalili dodatkowo, że Opel, którym kierował 26-latek, nie posiadał aktualnego badania technicznego i obowiązkowej polisy OC.

Obaj mężczyźni zostali osadzeni w policyjnych celach. 26-latek po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty dotyczące kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości, w warunkach obowiązywania zakazu prowadzenia pojazdów oraz niezatrzymania się do kontroli drogowej. "Za oba te czyny grozi do pięciu lat pozbawienia wolności. W przypadku skazania za przestępstwo z art. 178a § 4 sąd co do zasady orzeka także dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, a przepisy przewidują również obowiązek orzeczenia świadczenia pieniężnego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w wysokości co najmniej 10 tysięcy złotych. Z policyjnej celi obaj poszukiwani zostali przewiezieni do zakładu karnego, gdzie odbędą zasądzone kary" - podsumowała policjantka.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: