Nie zatrzymał się do policyjnej kontroli. Ucieczkę zakończył na słupie

Nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Ucieczkę zakończył na poboczu
Policjanci kontrolowali kierowców z powietrza
Źródło wideo: Komenda Powiatowa Policji w Płońsku
Źródło zdj. gł.: Komenda Powiatowa Policji w Wołominie
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
92 kilometry na godzinę przy ograniczeniu do 50, a potem przejazd na czerwonym świetle, jazda pod prąd i przez linię podwójnie ciągłą. Ucieczkę przed policyjnym patrolem 29-latek zakończył na słupie reklamowym.

Do zdarzenia doszło w czwartek w godzinach popołudniowych pod Warszawą. Kierujący samochodem osobowym marki Skoda, jadąc przez Marki, poruszał się z prędkością 92 kilometrów na godzinę w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do "pięćdziesiątki".

Mimo poleceń zatrzymania się wydawanych przez policjantów drogówki z Wołomina, mężczyzna kontynuował jazdę. Funkcjonariusze rozpoczęli pościg. Kierujący nadal nie reagował na wydawane polecenia i kontynuował ucieczkę ulicami Marek.

Przejechał na czerwonym świetle, spychał z drogi inne auta

"W trakcie pościgu kierujący wjechał na skrzyżowanie, na czerwonym świetle. Następnie zjechał na przeciwległy pas, zmuszając innych uczestników ruchu do zjechania na pobocze. Przejechał również przez linię podwójnie ciągłą. Takie zachowanie stanowiło poważne zagrożenie nie tylko dla policjantów prowadzących pościg, ale przede wszystkim dla przypadkowych kierowców i innych osób znajdujących się na drodze" - podała Komenda Powiatowa Policji w Wołominie.

Po przejechaniu kilku kilometrów, w miejscowości Stanisławów Pierwszy, na drodze numer 632 kierujący próbował wykonać manewr skrętu w prawo. "Nie zapanował jednak nad pojazdem, zjechał z jezdni na pobocze i uderzył w baner reklamowy" - opisano w komunikacie.

Po alkoholu, bez prawa jazdy i ubezpieczenia

Podczas badania okazało się, że mężczyzna kierował pojazdem, będąc w stanie po spożyciu alkoholu. Ponadto wyszło na jaw, że kierujący nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami, a samochód, którym się poruszał, nie posiadał wymaganego ubezpieczenia OC.

Mężczyzna usłyszał zarzuty obejmujące przestępstwo oraz szereg wykroczeń. Teraz o losie kierującego zadecyduje sąd.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: