"Gretchen zadzwoniła do mnie, była przestraszona i mówiła, że się boi, że Karl chce ją zabić"

Źródło:
PAP
Wrześniowa akcja na Wiśle
Wrześniowa akcja na Wiśle Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
wideo 2/4
Wrześniowa akcja na Wiśle Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl

Gretchen w 2013 roku zadzwoniła do mnie, była przestraszona i mówiła, że boi się, że Karl chce ją zabić – mówiła w sądzie siostra zamordowanej kobiety podczas czwartkowej rozprawy w procesie Amerykanina Karla P., oskarżonego o uduszenie matki, poćwiartowanie jej zwłok i wrzucenie ich do Wisły.

Obywatelka Stanów Zjednoczonych 68-letnia Gretchen P. zaginęła w Warszawie w 2020 roku. Śledczy są pewni, że została zamordowana przez syna. Jej ciała szukały w Wiśle polskie służby, którym pomagali agenci Federalnego Biura Śledczego (FBI), ale zwłok do tej pory nie odnaleziono. Prokuratura oskarżyła 26-letniego Karla P. o zabójstwo matki i kradzież pieniędzy w kwocie nie mniejszej niż 2,5 tys. złotych.

PRZECZYTAJ: FBI szukało ciała Gretchen w Wiśle. Jej syn przed sądem: sprawiłem, że kopaliście tę rzekę przez 20 miesięcy na nic.

Druga rozprawa

W czwartek w Sądzie Okręgowym w Warszawie odbyła się druga rozprawa w jego procesie. W jej trakcie zostało odtworzone przesłuchanie mężczyzny z postępowania przygotowawczego. Wynika z niego, że Karl P. dusił matkę poduszką przez dłuższy czas.

- Nie chcę dzisiaj potwierdzać tych wyjaśnień. One mogą być uznane za częściowo poprawne – stwierdził na sali rozpraw Karl P., pytany przez sędzię Agnieszkę Domańską, czy chce się do nich ustosunkować.

Zeznawała siostra Gretchen

Następnie jako świadek zeznawała siostra zamordowanej – 64-letnia Heidi W.-K. stwierdziła, że ostatni raz miała bezpośredni kontakt z siostrą w 2015 roku, przed jej wyjazdem do Szwajcarii. - Moje kontakty z siostrą polegały na regularnych wiadomościach i telefonach – mówiła w sądzie.

ZOBACZ: "Odnalezienie zwłok nie jest potrzebne, żeby udowodnić winę"

Zapytana przez sąd, czy Gretchen P. pisała coś o relacjach ze swoim synem, odpowiedziała, że często opowiadała o ich codziennym życiu i o tym, jak spędzają czas. - Najpierw po wyjeździe z Ameryki byli w Szwajcarii, a potem przyjechali do Polski. Była bardzo szczęśliwa, że udało im się załatwić tu mieszkanie w październiku 2016 roku - opowiadała w sądzie. Dodała, że siostra "miała silną wolę, by żyć", a radością jej życia był syn oraz że tuż przed śmiercią dostała od niej cztery wiadomości. Miała napisać m.in., że przygotowuje posiłek dla syna.

Dopytana przez sąd, czy skarżyła się na coś związanego z synem, zaznaczyła, że jej największą frustracją było to, że odmawiał chodzenia do szkoły po 15. roku życia. - Wykształcenie było bardzo ważne dla naszej rodziny - mówiła na sali rozpraw.

"Uzależniony od gier komputerowych"

Wskazała także, że Gretchen P. zwierzała jej się, że Karl P. jest uzależniony od gier komputerowych i że bierze narkotyki. - On zaczął brać narkotyki, a to było coś, czemu ona była bardzo przeciwna (…). Musiała dawać pieniądze synowi na narkotyki. Jako rodzic powinno się odmówić, ale oni mieli taką relację między sobą (…). Ona bała się swojego syna. Nie rozumiałam tego. Bała się, że on się rozzłości – podkreślała w sądzie siostra zamordowanej kobiety.

Zeznała, że ten lęk nasilił się po marcu 2013 roku, kiedy Karla P. zatrzymała policja. - Moja siostra w 2013 roku zadzwoniła do mnie i - jak wywnioskowałam potem jeszcze z rozmów ze znajomymi - była bardzo przestraszona, bo bała się, że syn chce ją zabić – mówiła przed sądem. Jak później doprecyzowała, słyszała, że Karl P. w 2013 roku był w areszcie i że go wypuszczono, ale musiał uczestniczyć w zajęciach z rozładowywania emocji.

Dodała też, że rok wcześniej szwagierka Gretchen P. została zabita przez swojego syna w Wielkiej Brytanii i to jeszcze potęgowało lęk u jej siostry.

PRZECZYTAJ: Wędkarz wyłowił paczkę. Wystraszył się i wrzucił ją z powrotem do rzeki. FBI wciąż szuka ciała w Wiśle.

Przyznał, że "pochował ciało w rzece"

Proces Karla P. rozpoczął się w Sądzie Okręgowym w Warszawie w środę. Podczas pierwszej rozprawy mężczyzna przez ponad godzinę składał wyjaśnienia. Zaznaczył m.in., "że jest odpowiedzialny za zniknięcie matki" oraz że "pochował ciało w rzece". "Sprawiłem, że kopaliście tę rzekę przez 20 miesięcy na nic" - powiedział oskarżony w sądzie. Na sali rozpraw dodał, że jego relacje z matką były złe. Stwierdził, że miała go okradać i obrażać jego związek z narzeczoną.

Potem, opisując szczegóły zbrodni, powiedział, że wrzucił do Wisły w Nowym Dworze Mazowieckim sześć pakunków z mostu Piłsudskiego. Powiedział też, że jeździł tam trzy razy taksówką na aplikację z walizkami, w których były schowane paczki ze zwłokami. Nie było tam żadnego świadka.

Wpisy w sieci, wątpliwości i zatrzymanie

Karl P. został zatrzymany w Stanach Zjednoczonych i przekazany do dyspozycji polskich organów ścigania 21 maja 2021 roku. Z ustaleń śledztwa wynika, że w listopadzie 2016 roku Gretchen P. zamieszkała z synem na warszawskim Żoliborzu. 31 marca 2020 roku wszelkie kontakty Gretchen P. ze znajomymi urwały się. Na jej kontach społecznościowych były zamieszczane sugerujące aktywność wpisy, ale różniły się one stylem od wcześniejszych. 4 kwietnia 2020 roku na Facebooku pojawił się wpis, że kobieta ma przebywać w USA. W tym czasie już nie żyła.

Jak informowała wcześniej Prokuratura Okręgowa w Warszawie, Karl P. w nocy z 31 marca na 1 kwietnia 2020 roku dokonał zabójstwa swojej matki poprzez uduszenie jej poduszką. "Następnie dokonał zakupu narzędzi - piły ręcznej, taśmy naprawczej, folii malarskich oraz metalowej siatki ogrodzeniowej. Podejrzany rozczłonkował ciało swojej matki w mieszkaniu na warszawskim Żoliborzu. Następnie jego części owinął siatką ogrodzeniową. Rozczłonkowane ciało matki podejrzany zrzucił z mostu do Wisły w okolicach Nowego Dworu Mazowieckiego" - przekazywała prokuratura.

Według śledczych po dokonaniu zabójstwa Karl P. korzystał z kart płatniczych i rachunków bankowych swojej matki, a w październiku 2020 roku opuścił Polskę. Sprawca o tym, co zrobił, miał zwierzyć się osobie z rodziny. "Postępowanie zainicjowane zostało informacją o śmierci Gretchen P. uzyskaną w toku prowadzonej sprawy poszukiwawczej. Służby otrzymały informację o tym, że Karl P. dokonał zabójstwa swojej matki" - podawała prokuratura.

Autorka/Autor:pop

Źródło: PAP

Pozostałe wiadomości

Zarząd Zieleni rozpoczął przygotowania do budowy mostu pieszo-rowerowego w porcie Czerniakowskim. Przeprawa ma być gotowa na przełomie wiosny i lata przyszłego roku.

Tak będzie wyglądać nowy most przez Wisłę

Tak będzie wyglądać nowy most przez Wisłę

Źródło:
tvnwarszawa.pl

71-letni mężczyzna zasłabł w swoim domu i dwa dni leżał na podłodze. Na szczęście wołanie o pomoc usłyszała sąsiadka, która zaalarmowała policję. Pomoc przyszła w ostatniej chwili. W trakcie transportu do karetki stan mężczyzny nagle się pogorszył. Rozpoczęła się walka o jego życie.

Zasłabł i dwa dni leżał na podłodze. W drodze do karetki walczyli o jego życie

Zasłabł i dwa dni leżał na podłodze. W drodze do karetki walczyli o jego życie

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Mieszkańcy Warszawy wybierali po raz 11. projekty budżetu obywatelskiego. Spośród 1183 pomysłów zrealizowanych zostanie 293, w tym 20 ogólnomiejskich. Łączna kwota przeznaczona na ten cel to ponad 105 milionów złotych.

293 projekty do realizacji za ponad 105 milionów

293 projekty do realizacji za ponad 105 milionów

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Dwuletni chłopiec zginął pod kołami samochodu ciężarowego w okolicach Ostrołęki (Mazowieckie). Do zdarzenia doszło, kiedy kierowca, który przyjechał z paszą dla zwierząt, manewrował na podwórku.

Tragedia pod Ostrołęką. Dwuletnie dziecko zginęło pod kołami ciężarówki

Tragedia pod Ostrołęką. Dwuletnie dziecko zginęło pod kołami ciężarówki

Źródło:
tvnwarszawa.pl

W związku z kolejnym etapem przebudowy skrzyżowania stołecznych ulic Arkuszowej i Estrady z 3 Maja w podwarszawskich Mościskach od piątku nastąpi zmiana w organizacji ruchu. Zmiany dotyczą też pasażerów komunikacji miejskiej.

Zmiany w ruchu na wjeździe do Warszawy

Zmiany w ruchu na wjeździe do Warszawy

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w Korytowie koło Żyrardowa. Na leśnej drodze samochód osobowy uderzył w drzewo i stanął w płomieniach. Nie żyje jedna osoba.

Samochód spłonął po uderzeniu w drzewo, "w środku zwęglone ciało"

Samochód spłonął po uderzeniu w drzewo, "w środku zwęglone ciało"

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Z powodu wypadku na stacji Politechnika nieczynnych było pięć stacji pierwszej linii metra. Utrudnienia trwały ponad trzy godziny.

Wypadek w metrze. Były utrudnienia na pierwszej linii

Wypadek w metrze. Były utrudnienia na pierwszej linii

Aktualizacja:
Źródło:
tvnwarszawa.pl

W sieci pojawiły się filmy nagrane podczas odbywającego się w weekend na Torze Wyścigów Konnych Służewiec Clout Festivalu. Widać na nich zachowanie niektórych ochroniarzy, którzy biją uczestników imprezy, wykręcają im ręce, a także ciągną ich po ziemi. Sprawą interesuje się policja, która zapewnia, że dostępne w sieci nagrania zostaną poddane analizie. Wyjaśnienia zapowiadają organizatorzy i firma ochroniarska.

Ochroniarze wykręcali ręce i ciągnęli po ziemi uczestników festiwalu. Policja analizuje nagrania

Ochroniarze wykręcali ręce i ciągnęli po ziemi uczestników festiwalu. Policja analizuje nagrania

Źródło:
tvnwarszawa.pl

- Do gmachu Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej na rogu Nowogrodzkiej i Brackiej wszedł mężczyzna, który w torbie miał niebezpieczne przedmioty - powiedział Jakub Pacyniak ze śródmiejskiej policji. 44-latek został zatrzymany. Wstępne ustalenia prokuratora wykazały, że w tym przypadku "nie można mówić o popełnieniu przestępstwa".

Wszedł do ministerstwa z "niebezpiecznymi przedmiotami". Jest decyzja prokuratury

Wszedł do ministerstwa z "niebezpiecznymi przedmiotami". Jest decyzja prokuratury

Aktualizacja:
Źródło:
PAP, tvnwarszawa.pl

- W cztery następujące po sobie weekendy pociągi kursujące po linii obwodowej nie zatrzymają się przy peronie 9. Dworca Zachodniego - poinformował rzecznik PKP PLK Karol Jakubowski.

Pociągi nie zatrzymają się przy tym peronie. Utrudnienia dotyczą ponad 100 połączeń

Pociągi nie zatrzymają się przy tym peronie. Utrudnienia dotyczą ponad 100 połączeń

Źródło:
PAP

Minister sprawiedliwości Adam Bodnar po zapoznaniu się z treścią opinii Kolegium Sądu Okręgowego w Warszawie odwołał z pełnionych funkcji prezesa i czworo wiceprezesów Sądu Okręgowego w Warszawie - podano w komunikacie resortu sprawiedliwości.

Prezes i wiceprezesi Sądu Okręgowego w Warszawie odwołani

Prezes i wiceprezesi Sądu Okręgowego w Warszawie odwołani

Źródło:
tvn24.pl
On kradł, oni kupili po "okazyjnej cenie"

On kradł, oni kupili po "okazyjnej cenie"

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Wracając po imprezie do domu, "stoczył walkę" z drzewkiem w parku. Nie wiedział, że wszystko nagrały kamery monitoringu. Policjanci skierowali sprawę do sądu, młodemu mężczyźnie grozi kara grzywny do tysiąca złotych.

Po imprezie "walczył" z drzewkiem w parku

Po imprezie "walczył" z drzewkiem w parku

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło we wtorek pod Garwolinem. Na auto, w którym znajdował się kierowca, runęło duże drzewo. Ze skutkami nocnej nawałnicy walczyli też straży z Wyszkowa. Dochodziło tam do podtopień, uszkodzone zostały dachy.

Drzewo runęło na auto, w środku był kierowca

Drzewo runęło na auto, w środku był kierowca

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Z utrudnieniami musieli się liczyć kierowcy, którzy w porannym szczycie wybrali podróż mostem Świętokrzyskim. Jezdnię zablokowali aktywiści i aktywistki z Ostatniego Pokolenia, którzy domagają się większych inwestycji w transport publiczny.

Aktywiści klimatyczni zablokowali most Świętokrzyski

Aktywiści klimatyczni zablokowali most Świętokrzyski

Źródło:
tvnwarszawa.pl

W ogrodzie zoologicznym w Warszawie na świat przyszedł samczyk irbisa śnieżnego, zwanego Duchem Gór. Kociak skończył właśnie sześć tygodni.

Ma słodko-puchaty wygląd, ale to "potężny drapieżnik". Duch Gór urodził się w Warszawie

Ma słodko-puchaty wygląd, ale to "potężny drapieżnik". Duch Gór urodził się w Warszawie

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Zaniepokojenie kota uratowało egzotycznego gościa - informuje stołeczne straż miejska. Mieszkańcy bloku na Bródnie zauważyli dziwne zachowanie swojego pupila, okazało się, że na ich balkonie pojawił się niespodziewany przybysz - gekon. Na miejsce wezwali ekopatrol.

Kot był zaniepokojony. Jego czujność wzbudził egzotyczny gość

Kot był zaniepokojony. Jego czujność wzbudził egzotyczny gość

Źródło:
tvnwarszawa.pl