Pijany policjant wiózł kolegów na dachu kabrioletu. Oni zginęli, on uciekł. Wyrok

Źródło:
tvnwarszawa.pl
Śmiertelny wypadek w Kobyłce
Śmiertelny wypadek w Kobyłce
Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Śmiertelny wypadek w KobyłceMateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl

To nie była tylko decyzja oskarżonego. To była wspólna decyzja. Wspólnie biesiadowali, wspólnie pili alkohol, wspólnie wsiedli - przekonywał w sądzie obrońca byłego policjanta, który odpowiadał za spowodowanie śmiertelnego wypadku w Kobyłce. Pijany Adrian B. wsiadł do dwuosobowego kabrioletu, zabierając trzech kolegów. Dwaj, którzy jechali na dachu, zginęli. We wtorek zapadł prawomocny wyrok: osiem i pół roku więzienia.

Środek nocy, koniec lipca 2022, Kobyłka pod Warszawą. Mercedesem SL500, o mocy ponad 400 koni mechanicznych, kieruje Adrian B., policjant. Jest po służbie. Obok, na fotelu pasażera, siedzi jego dobry kolega, przyjaciel, w sądzie powie: jak rodzina. Na dachu nominalnie dwuosobowego auta podróżuje jeszcze dwóch mężczyzn. Wszyscy pijani. 

Wyjeżdżają na ulice Kobyłki około 00.10. Dziesięć minut później przejeżdżają przez opadające rogatki, na liczniku auta, jeżeli patrzyli, zobaczyli ponad 90 kilometrów na godzinę, dwukrotnie więcej niż mogli. Nagle kierowca stracił panowanie nad autem, uderzył w krawężnik, a następnie w słup. Mężczyźni, którzy podróżowali na dachu, zginęli na miejscu. W domach czekały żony, dzieci.

Dwaj, którzy przeżyli, uciekli.

Były już policjant za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz prowadzenie pod wpływem alkoholu został skazany przez Sąd Rejonowy w Wołominie. Za kratkami miał spędzić osiem i pół roku. Sąd orzekł też dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Ale wyrok się nie uprawomocnił. Sprawa we wtorek trafiła do Sądu Okręgowego Warszawa-Praga.

Śmiertelny wypadek w KobyłceMateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl

Nie zgadzali się z wysokością kary

Apelowały wszystkie strony. Prokurator oraz pełnomocnik jednej z wdów uznali, że wyrok jest zbyt łagodny. Domagali się jego zwiększenia. Postulowali, aby za prowadzenie pod wpływem alkoholu były policjant usłyszał karę dwóch lat więzienia, za spowodowanie tragicznego wypadku - 12. Łącznie miałby spędzić za kratkami 14 lat.

Z kolei obrońca oskarżonego był zdania, że wyrok jest zbyt surowy. Wnosił o jego zmniejszenie, a konkretnie skazanie jego klienta na pięć miesięcy za to, że wsiadł po kieliszku. I na pięć lat za spowodowanie wypadku. 

Obrońca: Tutaj ryzyko było. Była zabawa, był alkohol

Oskarżony nie pojawił się we wtorek na sali. W jego imieniu mówił obrońca, adwokat Dariusz Budzyński. Zaczął od przeprosin: - Przekażę głębokie ubolewanie oskarżonego za to, co się stało. Oskarżony jeszcze raz przeprasza wdowy, rodziny, swoją żonę, najbliższych. To jest tragedia wielu rodzin.

Po chwili dodał: - Jednak nie możemy tracić z pola widzenia faktu, że oskarżony znał się z osobami pokrzywdzonymi, spożywali razem alkohol, to byli przyjaciele, jeździli razem na wczasy, w góry, na andrzejki, byli bardzo dobrymi znajomymi.

Przypomniał, że mężczyźni wspólnie przygotowywali się do wesela szwagra oskarżonego. - O godzinie 24 postanowili wszyscy, że będą jechali. To nie była tylko decyzja oskarżonego. To była wspólna decyzja. Wspólnie biesiadowali, wspólnie pili alkohol, wspólnie wsiedli. Nie możemy porównać tego do sytuacji, gdzie kierowca potrąca kogoś na chodniku, na ławce. Wtedy możemy mówić, że takie osoby chciały żyć, tutaj ryzyko było. Była zabawa, był alkohol, było ryzyko - stwierdził.

Dodał, że właściciel auta, który zginął, dokładnie wiedział, jakim samochodem jedzie, ile osób mogło się w nim znajdować. - Zgodził się. Wręczył kluczyki, jego pozwolenie było, udostępnił swój samochód - zauważył mecenas Budzyński.

Obrońca przyznał, iż fakt, że Adrian B. był funkcjonariuszem policji, był obciążający. Zastrzegł jednak: - Co do kary nigdy się nie zgodzę, że ma otrzymać większą, bo jest policjantem. A gdyby to był sędzia, prokurator, adwokat? To kara będzie większa? A gdy będzie rolnik, to mniejsza? Nie, kara musi być jednakowa.

"To nie jest pirat drogowy. To było na życzenie"

Przypomniał, że żona oskarżonego, jeszcze przed ogłoszeniem wyroku w sądzie pierwszej instancji, w jego imieniu, przekazała wdowom po 50 tysięcy złotych w ramach zadośćuczynienia. - To się rzadko zdarza, ale to była jedna rodzina - powiedział.

Odkupiła też rozbity kabriolet. - Ubezpieczyciel nie wypłaciłby nawet złotówki, gdyby wiedział, że właściciel samochodu, będąc pod wpływem alkoholu, przekazał kluczyki - stwierdził obrońca.

O swoim kliencie mówił: - Jest opinia kuratora. Bardzo dobry, przykładny mąż, funkcjonariusz policji bez zastrzeżeń. Można powiedzieć: zgłupiał. Ale czy tylko on zgłupiał?

- Prędkość była przekroczona, rzeczywiście. Spanikował. Przejazdy kolejowe się zamykały i on "przygazował". Tym bardzo szybkim samochodem nie wyrobił się na zakręcie i uderzył w krawężnik - dodał obrońca. Formułował też zastrzeżenia co do oceny badania zawartości alkoholu: - Sąd rejonowy popełnił jeden kardynalny błąd (...) bowiem przyznał, że w chwili popełnienia czynu ilość alkoholu była większa niż w chwili badania.

Zapewnił, że jego klient chce naprawić szkody: - Zdaje sobie sprawę, że trzeba będzie płacić renty dzieciom, które zostały. To nie jest pirat drogowy, który zabił ludzi na przejściu. To było na życzenie. To była 24, puste ulice. Tu można było tylko sobie zrobić krzywdę i tak to się stało. 

Śmiertelny wypadek w KobyłceMateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl

Prokurator: kara nie odzwierciedla tragicznego skutku

Mniej podczas rozprawy mówił prokurator Mariusz Ejfler. Jego zdaniem kara orzeczona przez sąd pierwszej instancji "nie jest współmierna do popełnionego czynu, nie odzwierciedla stopnia zawinienia, stopnia społecznej szkodliwości czynu, nie odzwierciedla tragicznego skutku, do jakiego doprowadziło zachowanie oskarżonego".

- Dlatego stwierdzić należy, że kara, o którą wnosi prokuratura, będzie adekwatna, będzie uwzględniała tragiczny skutek, do jakiego zachowanie oskarżonego doprowadziło - dowodził prokurator.

Przypomnijmy, że przed ogłoszeniem wyroku w Sądzie Rejonowym w Wołominie prokuratura domagała się dla byłego policjanta 16 lat więzienia.

Pełnomocnik: wdowa nie wierzy w skruchę oskarżonego

- Dzisiaj słyszymy, że pan przejeżdżając przez rogatki, które się zamykały, przegazował mercedesa, który miał ponad 400 koni, dlatego doszło "na życzenie pokrzywdzonych" do tragedii - zaczął swoją mogę pełnomocnik jednej z wdów mecenas Marcin Kołecki, odnosząc się do słów obrony.

- Zapominamy, że będąc w stanie nietrzeźwości, prowadził pojazd, który miał możliwość przewożenia dwóch osób, mając świadomość, będąc dorosłym człowiekiem, z zawodu policjantem, że przewozi cztery osoby. Zauważony przez patrol policyjny, przez swoich kolegów, postanowił uciekać przed zatrzymaniem. To nie było przypadkowe przegazowanie przed przejazdem. Uświadamiając sobie, że może być zatrzymany, wjeżdżał na zamykające się rogatki na czerwonym świetle - opisywał mecenas Kołecki.

Przypomniał zeznania świadków, którzy zapewniali, że wcześniej oskarżony jechał z prędkością 50 kilometrów na godzinę. Nie uwierzył też w skruchę oskarżonego. - Zdaniem oskarżycielki posiłkowej mają one charakter procesowy, interesu procesowego - ocenił.

Wytykał, że oskarżony zmieniał swoją relację. Przypomniał, że najpierw nie przyznał się do winy, mówił, że nie wiedział o pasażerach na dachu. - Później się przyznał, ale podtrzymywał, że nie widział kolegów na dachu. Jeżeli dzisiaj twierdzimy, że wszyscy uzgodnili przekazanie kluczyków, to wyjaśnienia oskarżonego nie są prawdziwymi, wiarygodnymi - argumentował.

Na argument o wcześniejszej niekaralności oskarżonego, na co wskazywał jego obrońca, odparł: - Jakby był karany, toby nie mógł pełnić służby. 

Orzeczoną karę uznał za zbyt niską.

Śmiertelny wypadek w KobyłceMateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl

Sąd utrzymał wyrok. "Kara wyważona"

Kilka godzin później sędzia Aleksandra Mazurek ogłosiła wyrok. Decyzja Sądu Rejonowego w Wołominie została utrzymana w mocy.

- Analiza pisemnych motywów zaskarżonego wyroku przedstawiona przez sąd pierwszej instancji prowadzi do jednoznacznego wniosku: kara, jaką sąd rejonowy wymierzył, jest karą wyważoną, uwzględniającą wszystkie okoliczności, zarówno te obciążające, jak również okoliczności łagodzące - argumentowała sędzia.

Odniosła się również do kwestii oceny stężenia alkoholu we krwi oskarżonego w momencie zdarzenia. - Z tym sąd odwoławczy się zgodzić nie może. Sąd rejonowy dokonując opisu czynu przyjął wartości, jakie wynikały z przeprowadzonego badania oskarżonego - mówiła sędzia.

Podniosła też kwestię nawiązek: - To nie jest tak, że jeżeli sąd zasądził na rzecz oskarżycielek posiłkowych nawiązki w wysokości 40 oraz 50 tysięcy złotych, to te wartości zostały zaspokojone poprzez to, że oskarżony przekazał, przed ogłoszeniem wyroku, po 50 tysięcy, a także został odkupiony samochód. Te okoliczności, jak wynika z analizy pisemnych motywów wyroku, sąd rejonowy absolutnie wziął pod uwagę, jako okoliczność łagodzącą. Nawiązki, które zostały orzeczone w wyroku, uwzględniają tę okoliczność.

Przyznała, że pasażerowie mercedesa wiedzieli, w czym uczestniczą. - Nie ulega wątpliwości, że pasażerowie niewątpliwie przyczynili się do skutków wypadku. Byli świadomi tego, że spożywają alkoho, wspólnie z oskarżonym, wspólnie z pasażerem, który zajmował to jedyne miejsce, które było przeznaczone dla pasażera. Zdawali sobie sprawę, że nie powinni się znajdować w tym samochodzie - podkreśliła.

W ocenie sądu skrucha oskarżonego była szczera.

Wyrok jest prawomocny.

Autorka/Autor:Klaudia Ziółkowska

Źródło: tvnwarszawa.pl

Źródło zdjęcia głównego: Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl

Pozostałe wiadomości

Mandat i punkty karne. Policjanci ukarali kierowcę samochodu ciężarowego, który wyprzedzał na trasie S8 inne auta. "Okazało się, że w zeszłym roku również został ukarany za takie samo wykroczenie" - przekazują funkcjonariusze.

Kierowca ciężarówki zignorował zakaz wyprzedzania, nagrała go policyjna kamera

Kierowca ciężarówki zignorował zakaz wyprzedzania, nagrała go policyjna kamera

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Tragiczny wypadek w powiecie siedleckim. Nie żyje pieszy, który został potrącony przez dwa samochody.

Tragiczny wypadek pod Siedlcami. Pieszy potrącony przez dwa auta

Tragiczny wypadek pod Siedlcami. Pieszy potrącony przez dwa auta

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Są prokuratorskie zarzuty po pościgu na Targówku. Uciekający kierowca staranował dwa radiowozy i potrącił funkcjonariusza. Mężczyzna został aresztowany.

Staranował dwa radiowozy, potrącił policjanta. Zarzuty i areszt dla 23-latka

Staranował dwa radiowozy, potrącił policjanta. Zarzuty i areszt dla 23-latka

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Prokuratura postawiła zarzuty mężczyźnie, który zaatakował personel w Szpitalu Wolskim. Za usiłowanie zabójstwa grozi mu dożywocie.

Zarzut usiłowania zabójstwa za atak nożem w szpitalu

Zarzut usiłowania zabójstwa za atak nożem w szpitalu

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Zielony Pałac Kultury i Nauki. Zabytek został podświetlony w związku z przypadającym w piątek Światowym Dniem Walki z Depresją.

Pałac Kultury i Nauki podświetlony na zielono

Pałac Kultury i Nauki podświetlony na zielono

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Bar Lussi nad dworcem Warszawa Śródmieście karmi warszawiaków nieprzerwanie od 32 lat. Jego specjalnością są od początku klasyczne zapiekanki. Ale zdaniem urzędników, budka stoi w centrum stolicy nielegalnie i nakładają na właściciela kary. Ten postanowił się wynieść.

Znika popularna budka z zapiekankami. Lussi karmi warszawiaków od 32 lat

Znika popularna budka z zapiekankami. Lussi karmi warszawiaków od 32 lat

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Urzędnicy poinformowali o rozstrzygnięciu przetargu na projekt pierwszego odcinka trzeciej linii metra, od Stadionu Narodowego do stacji Gocław. Wybór był symboliczny, bo wpłynęła jedna oferta. Budowa linii M3 ma rozpocząć się w 2028 roku. Na 8-kilometrowej trasie znajdzie się sześć nowych stacji.

Kto zaprojektuje metro na Gocław? Była jedna oferta

Kto zaprojektuje metro na Gocław? Była jedna oferta

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Na jednej z posesji w Wawrze strażnicy miejscy natknęli się na nielegalne złomowisko aut. Właściciel działki nie stosował się również do przepisów związanych z gospodarką odpadami. Został ukarany mandatami.

Nielegalne składowisko wraków samochodowych, strażnicy odkryli je przypadkiem

Nielegalne składowisko wraków samochodowych, strażnicy odkryli je przypadkiem

Źródło:
tvnwarszawa.pl

W urzędzie dzielnicy Praga Południe doszło do wybuchu. Dwie osoby zostały poparzone.

Wybuch w urzędzie dzielnicy. Dwie osoby poparzone

Wybuch w urzędzie dzielnicy. Dwie osoby poparzone

Źródło:
tvnwarszawa.pl

W wyniku kontroli po wybuchu granatnika w gabinecie byłego komendanta policji generała Jarosława Szymczyka stwierdzono "27 bardzo poważnych uchybień" - przekazał szef MSWiA Marcin Kierwiński. - Po rozmowie z dyrektorami zajmującymi się kontrolą zdecydowałem, że będą złożone zawiadomienia do prokuratury - dodał. 

Wybuch granatnika w Komendzie Głównej Policji. "27 bardzo poważnych uchybień", będą zawiadomienia do prokuratury

Wybuch granatnika w Komendzie Głównej Policji. "27 bardzo poważnych uchybień", będą zawiadomienia do prokuratury

Źródło:
TVN24

Przebudowa zabytkowego budynku Cepelii u zbiegu Marszałkowskiej i Alej Jerozolimskich nabiera tempa. Zniknęła pomarańczowa okładzina, którą w latach 90. XX pokryto obiekt. Oczom przechodniów ukazały się też napisy Cepelia i logo z kogutkiem, ślad po charakterystycznych neonach.

Cepelia bez reklamowych narośli. Odsłonili ślady po oryginalnych neonach

Cepelia bez reklamowych narośli. Odsłonili ślady po oryginalnych neonach

Źródło:
tvnwarszawa.pl

W związku z drugą rocznicą rosyjskiej agresji na Ukrainę w sobotę zaplanowano kilka zgromadzeń publicznych, m.in. przed ambasadą Rosji przy Belwederskiej. Stołeczny ratusz zapowiada, że tego dnia odbędą się też inne przemarsze, które mogą wywołać utrudnienia w ruchu.

Druga rocznica rosyjskiej agresji na Ukrainę. Będą utrudnienia w ruchu

Druga rocznica rosyjskiej agresji na Ukrainę. Będą utrudnienia w ruchu

Źródło:
PAP

Policjanci zatrzymali czterech obcokrajowców podejrzanych o porwanie, rozbój i kradzież. Jak ustalili śledczy, poszkodowany został siłą wyciągnięty z kawiarni i zawieziony do swojego mieszkania. Tam podejrzani mieli dokonać kradzieży rzeczy o wartości ponad 10 tysięcy złotych.

Porwali mężczyznę z kawiarni, okradli jego mieszkanie

Porwali mężczyznę z kawiarni, okradli jego mieszkanie

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Policjanci z warszawskiego Wawra zatrzymali 53-letnią księgową, która przez blisko półtora roku miała oszukać swojego pracodawcę. Jak ustalili śledczy, wykonała 55 przelewów na kwotę 350 tysięcy złotych na swoje prywatne konto.

55 przelewów na własne konto. Księgowa podejrzana o wyprowadzenie 350 tysięcy

55 przelewów na własne konto. Księgowa podejrzana o wyprowadzenie 350 tysięcy

Źródło:
PAP

Kierowca warszawskiego autobusu pomógł niewidomej kobiecie przejść na drugą stronę Nowego Światu. Pracownik MZA - pan Marcin - widząc, że pieszej nikt nie pomaga, zatrzymał autobus i przeprowadził ją przez przejście.

Niewidoma kobieta nie wiedziała, czy jest przy pasach. Pomógł jej kierowca autobusu

Niewidoma kobieta nie wiedziała, czy jest przy pasach. Pomógł jej kierowca autobusu

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Brutalna napaść na Pradze Północ. Kobieta najprawdopodobniej została uderzona młotkiem w głowę. Straciła przytomność, trafiła do szpitala. Policja po krótkich poszukiwaniach zatrzymała podejrzewanego o atak. Jeszcze dziś ma przesłuchać poszkodowaną i świadków zdarzenia.

Została uderzona w głowę, straciła przytomność

Została uderzona w głowę, straciła przytomność

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Policjanci zabezpieczający protest rolników w Ostrołęce (woj. mazowieckie) przetransportowali do szpitala ciężarną kobietę. 38-latka, będąca w ostatnim tygodniu ciąży, utknęła w korku - powiedziała policjantom, że potrzebuje pilnej pomocy lekarza. Teraz nie wyklucza, że nazwie syna po jednym z funkcjonariuszy.

Kobieta w zaawansowanej ciąży utknęła w drodze do szpitala na proteście rolników. Pomogli policjanci

Kobieta w zaawansowanej ciąży utknęła w drodze do szpitala na proteście rolników. Pomogli policjanci

Źródło:
Mazowiecka Policja

Trzy tysiące złotych mandatu, a do tego 13 punktów karnych - tak ukarany został 38-latek, który na trasie S8 pod Warszawą pędził z prędkością ponad 170 kilometrów na godzinę. Kierowca nawet nie zorientował się, że jego wykroczenie zostało zarejestrowane przez odcinkowy pomiar prędkości.

Ekspresówką jak po torze wyścigowym. Kierowca surowo ukarany

Ekspresówką jak po torze wyścigowym. Kierowca surowo ukarany

Źródło:
policja mazowiecka

Mieszkanka warszawskiego Targówka, nie dając sobie rady z niekontrolowanym rozrostem hodowli szczurów, przeniosła ją do piwnicy. Lokatorzy bloku skarżyli się na fetor rozchodzący się po całym budynku. W rozwiązaniu szczurzego problemu pomogli strażnicy miejscy.

50 szczurów w bloku. Właścicielka nie zapanowała nad rozrostem hodowli

50 szczurów w bloku. Właścicielka nie zapanowała nad rozrostem hodowli

Źródło:
PAP

Tobiasz Bocheński, kandydat Prawa i Sprawiedliwości w kwietniowych wyborach samorządowych na prezydenta Warszawy, skrytykował w czwartek politykę komunikacyjną władz stolicy. - Obserwujemy chaos i uleganie pewnym modom - ocenił polityk. Obiecał że jeśli zostanie prezydentem, "nie będzie ideologicznego zwężania ulic". Za jego plecami na konferencji prasowej stał między innymi działacz PiS Oskar Szafarowicz.

Bocheński obiecuje, że odkorkuje Warszawę. Za plecami kandydata kontrowersyjny działacz PiS

Bocheński obiecuje, że odkorkuje Warszawę. Za plecami kandydata kontrowersyjny działacz PiS

Źródło:
TVN24, tvnwarszawa.pl, PAP

Wielofunkcyjna hala pływalnią, ścianka wspinaczkową, sala sportów walki to elementy kompleksu sportowego Uniwersytetu Warszawskiego, który powstanie w kampusie na Ochocie. Rozstrzygnięto konkurs na projekt architektoniczny. Początek prac budowlanych w przyszłym roku.

Zburzą kilkunastoletnią halę, by zbudować nowoczesne centrum sportu

Zburzą kilkunastoletnią halę, by zbudować nowoczesne centrum sportu

Źródło:
tvnwarszawa.pl