Najnowsze

Najnowsze

- Jak wam się nie podoba Powstanie, to mówcie. Nie udawajcie, że poważacie tych ludzi, a robicie zupełnie coś innego - to apel, z jakim zwróciła się do polityków sanitariuszka Anna Jakubowska ps. "Paulinka". Uczestniczka Powstania Warszawskiego była gościem programu "Tak jest".

Na Krakowskim Przedmieściu, Powązkach czy w okolicach ronda Dmowskiego. Warszawiacy uczcili pamięć Powstańców. Wyły syreny, rozbrzmiały dzwony i zamarł ruch uliczny. Tak wyglądała Godzina "W" w różnych miejscach stolicy.

Raz w roku, 1 sierpnia o godz. 17 warszawiacy wstrzymują oddech. Ludzie zatrzymują się na ulicy, wyją syreny, zamiera ruch uliczny. Tak też było w tym roku. Mieszkańcy upamiętnili wybuch Powstania Warszawskiego.

- Był zawsze Apel Poległych i Apel Poległych ma być dalej, a nie Apel Pamięci i wplątywanie innych osób - mówił w programie "Wstajesz i wiesz" w TVN24 dr Andrzej Wiczyński, pseudonim "Antek", podchorąży dowodzący plutonem Szarych Szeregów w Powstaniu Warszawskim. Odniósł się w ten sposób do kontrowersji wokół obchodów rocznicy wybuchu Powstania.

- W naszych rękach jest to, co będzie dalej z tym powstaniem. Czy to będzie zabawa narodowców, zabawa polityków, czy jakiegoś lobby - powiedział w studiu TVN24 Jan Młynarski. Muzyk, który zasłynął emocjonalnym komentarzem na temat zamieszania wokół apelu poległych, wystąpi dziś na ulicach Warszawy.

72 lata temu Warszawa zerwała się do walki. Była to największa akcja zbrojna podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. Za broń chwyciło 40-50 tysięcy powstańców. Powstanie miało trwać kilka dni, ale walki toczyły się ponad dwa miesiące. Warszawa pamięta o swoich bohaterach.

Wojny nie należy gloryfikować; wojna jest koszmarem i nieszczęściem, tragedią i dramatem - powiedziała prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz podczas niedzielnych uroczystości przed Pomnikiem Powstania Warszawskiego, w przededniu 72. rocznicy wybuchu zrywu.

- Nam przyświecał cel, aby obchody nie były pozbawione tradycyjnej oprawy wojskowej i nie doprowadzić do eskalacji emocji, jakie sprawie towarzyszą od ostatnich miesięcy – mówił podczas uroczystości na placu Krasińskich Zbigniew Galperyn, wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich. Przypomniał również, że po raz pierwszy nie ma w tym miejscu 31 lipca generała Zbigniewa Ścibora-Rylskiego.