Najnowsze

Najnowsze

- To pokłosie nieprzewidzianej i nieodpowiedzialnej decyzji pani Merkel - tak wzrost liczby zachowań rasistowskich w Polsce skomentował senator Prawa i Sprawiedliwości Jan Maria Jackowski. Przedstawiciele Platformy Obywatelskiej z kolei obarczają odpowiedzialnością Mariusza Błaszczaka i prezesa Jarosława Kaczyńskiego.

Wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego zgodził się ze swoim powiatowym odpowiednikiem i podtrzymał decyzję o likwidacji samolotu stojącego na placu Defilad. "Podjęliśmy już czynności zmierzające do usunięcia obiektu" - informują lakonicznie urzędnicy. Terminów nie podają.

Śledczy z Wrocławia zaapelowali o unieważnienie decyzji reprywatyzacyjnej dotyczącej działki w rejonie Szarej i Rozbrat, gdzie znany biznesmen Maciej M. planował budowę apartamentowców. Według prokuratury, decyzja prezydenta miasta została wydana z rażącym naruszeniem prawa.

"Nie ma miejsca na rasizm w Polsce, atak na 14-letnią dziewczynkę w Warszawie z powodu koloru jej skóry, jest godny najwyższego potępienia" - napisał w piątek na Twitterze premier Mateusz Morawiecki. Sprawę skomentowali także minister spraw wewnętrznych i prezydent Warszawy.

Prokuratura Rejonowa Warszawa–Ochota wszczęła śledztwo w sprawie napaści na 14-letnią dziewczynę tureckiego pochodzenia. Sprawą zajmuje się też policja. "Liczę na jak najszybsze efekty. Zero tolerancji dla bandytów" - skomentował Mariusz Błaszczak, minister spraw wewnętrznych.

Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie 17-latka, który w grudniu trafił do szpitala z licznymi obrażeniami. Według jego wersji zdarzeń, został brutalnie potraktowany przez strażników miejskich. Stanowisko straży jest odmienne. - Będąc zamknięty w radiowozie, uderzał głową i kopał w kratę. Funkcjonariusze próbowali go uspokoić, bezskutecznie - twierdzą strażnicy.

Zarząd Transportu Miejskiego rozwiewa (niektóre) wątpliwości związane z nowym logo, które 1 stycznia pojawiło się na autobusach oraz pociągach metra i SKM. Przy okazji zapewnia, że nie będzie usuwał starego, dobrze znanego znaku metra w kolorach żółtym i czerwonym. Przynajmniej nie od razu...

Kierowca forda zignorował sygnalizację świetlną, podwójną ciągłą i pojazd nadjeżdżający z naprzeciwka. Nie powstrzymało go nawet to, że na przejściu wciąż byli ludzie. Wszystko po to, by wyprzedzić autobus komunikacji miejskiej stojący na czerwonym świetle.

Rząd szykuje przepisy zezwalające na wprowadzenie opłat za wjazd do centrum, dzięki którym miałaby się polepszyć jakość powietrza. Granicę mogłyby przekraczać tylko wybrane pojazdy, a kara mogłaby wynosić nawet 500 złotych. Władze Warszawy pomysłowi mówią "tak", ale podkreślają, że diabeł tkwi w szczegółach.