Puchacze śnieżne pojawiły się na plaży nad Jeziorem Michigan w Chicago i przyciągnęły tłumy obserwatorów. Ich obecność może zapowiadać migracyjny boom tych ptaków.
Pewna karetta, czyli gad z rodziny żółwi morskich, zaplątała się w pułapkę na kraby na Florydzie. Gdy zwierzęciem zajęli się weterynarze, okazało się, że ma ono wielkiego guza. Potrzebna była operacja.
Samica jelenia utknęła na jeziorze położonym w północno-wschodniej części USA. Pomoc przyszła z niespodziewanej strony - na ratunek ruszył jej... myśliwy. Akcja ratownicza nie przebiegła bez problemów.
Niedźwiedź rzucił się na mężczyznę wychodzącego z publicznej toalety położonej niedaleko stacji kolejowej w japońskiej prefekturze Gunma. W ostatnim czasie w kraju dochodzi do wielu niebezpiecznych spotkań tych zwierząt z ludźmi.
Ta historia zdarzyła się w hrabstwie Norfolk we wschodniej Anglii. Po siedmiu latach odnalazł się kot, który uciekł z transportera dla zwierząt. Opiekujący się nim ludzie umieścili plakaty o poszukiwaniu właściciela, ale nikt się nie zgłosił. W końcu zdecydowano o zeskanowaniu jego czipa. W ten sposób trafiono na Rosie Wilson.
Władze japońskiej prefektury Akita chcą wykorzystać drony do zapobiegania atakom niedźwiedzi. Od kwietnia tego roku w wyniku spotkań ludzi ze zwierzętami zginęło 13 osób.
Drzewo przygniotło bobra nad jeziorem Raduń w województwie zachodniopomorskim. Zwierzęciu na pomoc ruszyli strażacy. Za pomocą sprzętu hydraulicznego udało im się uwolnić bobra.
Patryk B. zostawił psa w aucie w upalny dzień. Mimo że na miejscu pojawiły się służby, nie udało się uratować zwierzęcia. Fundacje prozwierzęce nie mają wątpliwości, że doberman zmarł w męczarniach. Sąd Rejonowy w Kaliszu skazał mężczyznę na rok bezwzględnego więzienia. - Ma to być przestroga - powiedziała sędzia w uzasadnieniu.
W jednym z kanałów odchodzących od Wisły na warszawskich Zawadach spacerowicz odkrył setki śniętych ryb. Leżały na mostku technicznym należącym do Elektrociepłowni Siekierki. Przyczyny tego zdarzenia są wyjaśniane.
Około 40 pojazdów w Dublinie zostało unieruchomionych, a rachunki za naprawy sięgają dziesiątek tysięcy euro. Zdaniem ekspertów, za takie sytuacje mogą odpowiadać lisy.