Robert Biedroń

Robert Biedroń

Wyrażający chęć kandydowania w wyborach prezydenckich Rafał Trzaskowski, Robert Biedroń i Władysław Kosiniak-Kamysz odnieśli się do pisma, skierowanego do Państwowej Komisji Wyborczej przez pełnomocnika Andrzeja Dudy Krzysztofa Sobolewskiego, w którym zarzucono im agitację wyborczą przed rozpoczęciem kampanii wyborczej. Podkreślili, że ich aktywność ma związek z piastowanymi przez nich funkcjami.

Pełnomocnik Komitetu Wyborczego Andrzeja Dudy Krzysztof Sobolewski skierował pismo do Państwowej Komisji Wyborczej, w którym wskazał kilkadziesiąt aktywności osób wyrażających chęć kandydowania w wyborach prezydenckich, które, zdaniem Sobolewskiego, są agitacją wyborczą przez rozpoczęciem kampanii wyborczej. Autor pisma przypomina, że ta zaczyna się wraz z dniem ogłoszenia postanowienia przez marszałka Sejmu w sprawie zarządzenia wyborów.

Rafał Trzaskowski znalazł się na podium w trzech sondażach prezydenckich po tym, gdy w piątek jako kandydat Platformy Obywatelskiej dołączył do wyścigu o urząd głowy państwa, zastępując Małgorzatę Kidawę-Błońską. Liderem pozostaje ubiegający się o reelekcję Andrzej Duda. Porównujemy wyniki trzech badań, przeprowadzonych w piątek i w sobotę.

Oświadczenie Donalda Tuska "demobilizuje elektorat Platformy Obywatelskiej i wcale nie pomaga jej" - ocenił w "Faktach po Faktach" kandydat Lewicy na prezydenta, europoseł Wiosny Robert Biedroń. Komentował słowa szefa Europejskiej Partii Ludowej, który wyjaśniał, dlaczego 10 maja nie będzie "uczestniczył w procedurze głosowania". - To nie jest moment, żeby kapitulować, wywieszać białą flagę - przekonywał Biedroń.

- Zgodnie z prawem kampania powinna być równa i transparentna, wszyscy powinni mieć takie same szanse. Dziś tych równych szans nie ma - powiedział w "Kropce nad i" w TVN24 kandydat Lewicy na prezydenta, europoseł Robert Biedroń. Komentując przebieg kampanii wyborczej w czasie epidemii koronawirusa, wskazał, że mniejsze komitety wyborcze "realnie nie są w stanie zbierać podpisów".

Jeśli pojawi się najmniejsze niebezpieczeństwo, odwołamy dziesiątki spotkań - mówi członek sztabu wyborczego Szymona Hołowni. - Mamy żele antybakteryjne - tłumaczy człowiek Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, choć ona sama poinformowała, że spotkanie w Zielonej Górze, gdzie przebywa pacjent zakażony koronawirusem, zostało odwołane. Ze sztabu Władysława Kosiniaka-Kamysza płynie jeszcze inny przekaz: z wyborcami będziemy się nawet całować, bo "bezpośredni kontakt to kolejny głos". Niepewna sytuacja związana z koronawirusem może wpłynąć na wiele kampanijnych planów przed majowymi wyborami prezydenckimi.

Po erze inwestycji w autostrady, stadiony, wielkie miasta, musi nadejść era inwestycji w średniej i małej wielkości miejscowości - powiedział kandydat Lewicy na prezydenta Roberta Biedroń. Zadeklarował też, że jeżeli zostanie wybrany na prezydenta, "doprowadzi do tego, żeby konstytucyjny zapis o zrównoważonym rozwoju Polski stał się rzeczywistością".

Polski rząd jest gotowy doprowadzić do kolejnej katastrofy, do zamrożenia środków unijnych i doprowadzenia do powolnego polexitu - powiedział podczas debaty o praworządności w Polsce europoseł Wiosny Robert Biedroń. - Każdy, kto mówi o polexicie chce wyłącznie awantury - odpowiedziała eurodeputowana Prawa i Sprawiedliwości Joanna Kopcińska.