OFE

OFE

Minister finansów w Brukseli znów podejmuje starania o zmianę sposobu liczenia długu publicznego. Pojechał tam z nowym pomysłem: proponuje wprowadzenie ostrzejszych tzw. progów ostrożnościowych jeśli Bruksela zgodzi się na wyłączenie OFE z tych rachunków.

Polska może pójść w ślady Węgier zmieniając zasady transferu pieniędzy z budżetu do OFE, ale nie zrobi tego w równie dramatyczny sposób - taka opinie zawarł bank Morgan Stanley w swoim komentarzu.

15 milionów Polaków każdego miesiąca wpłaca do Otwartych Funduszy Emerytalnych 7 proc. swojej pensji. Otwarte Fundusze Emerytalne mają te pieniądze pomnażać na starość. Rząd jednak chce zamiast części żywych pieniędzy dać funduszom obligacje emerytalne. Co to za obligacje i co ich wykorzystanie w systemie OFE oznacza dla przyszłych polskich emerytów?

Wicepremier Waldemar Pawlak uważa, że decyzje dotyczące zawieszenia wpłat do Otwartych Funduszy Emerytalnych mogłyby zostać podjęte jeszcze w tym albo w pierwszej połowie przyszłego roku. Rząd nie przewiduje na razie żadnych radykalnych zmian, a tylko dyskutuje o różnych scenariuszach - twierdzi z kolei premier Donald Tusk.

Wielki skok na kasę przyszłych emerytów, demontaż reformy emerytalnej i gigantyczna porażka rządu - czy ratowanie finansów Państwa? Ministrowie rządu znów publicznie mówią o zaprzestaniu wpłacania pieniędzy do Otwartych Funduszy Emerytalnych. Idzie o sumę 24 miliardów złotych rocznie, która okazuje się łakomym kąskiem dla budżetu.

Polska nie domaga się już zmiany statystycznej metodologii liczenia długu publicznego. Teraz chce, by koszty reformy emerytur były w pełni i trwale odliczane od deficytu i długu przy podejmowaniu w UE decyzji o procedurze karnej przeciwko krajowi z nadmiernym zadłużeniem - twierdzi PAP.

Polska nie jest usatysfakcjonowana propozycjami Komisji Europejskiej dotyczącymi ulgowego traktowania krajów, które przeprowadziły reformy emerytalne. Chodzi o odliczenie ich od długu i podwyższenie tolerowanego poziomu deficytu.

Komisja Europejska sygnalizuje, że jest otwarta na polski postulat uwzględnienia kosztów reform emerytalnych przy obliczaniu deficytu finansów publicznych. To oznacza, że przyszłe zobowiązania wobec emerytów nie będą wliczane w całości do deficytu, co może obniżyć jego poziom nawet o 2 punkty procentowe. W środę KE przedstawi propozycje legislacyjne, jak wzmocnić zarządzanie gospodarcze i dyscyplinę budżetową Unii.

Pod koniec przyszłego tygodnia będą gotowe założenia do projektu ustawy mającej na celu poprawić efektywność działania Otwartych Funduszy Emerytalnych - powiedział we wtorek PAP minister w kancelarii premiera Michał Boni.

Rząd szykuje spore zmiany dla przyszłych emerytów. Jak pisze dziś "Gazeta Wyborcza", każdy z obecnych Otwartych Funduszy Emerytalnych miałby przekształcić się w dwa subfundusze emerytalne - ostrzej i łagodniej grające na giełdzie. Zmiany miałyby też dotyczyć kryteriów osiągania dochodów przez towarzystwa emerytalne.

Dopiero w przyszłym roku rząd zajmie się ustawą o wypłatach emerytur z nowego systemu. Prawdopodobnie będzie ich dokonywał Zakład Ubezpieczeń Społecznych, a nie - jak chcieli tego autorzy reformy - zakłady emerytalne.

"Bardzo ważną zmianą" nazwał dzisiejsze spotkanie premiera Donalda Tuska z przedstawicielami otwartych Funduszy Emerytalnych prof. Marek Góra, ekonomista i współtwórca reformy emerytalnej. Zdaniem Roberta Gwiazdowskiego z Centrum Adama Smitha było to przedstawienie "dla wyborców". - Dla OFE to jest świetny biznes - ocenił obecny system emerytalny Gwiazdowski.

Szef doradców premiera Michał Boni chce odrzucenia założeń do zmian w ustawie o emeryturach kapitałowych przygotowanych przez resort pracy. Zakładają one mi.n. zmniejszenie składki przekazywanej przez ZUS do OFE, a nawet czasowe ich zawieszenie.

Ministerstwa pracy i finansów chcą zmniejszenia, a nawet czasowego zawieszenia przekazywania przez ZUS składek do Otwartych Funduszy Emerytalnych. Szef doradców premiera Michał Boni ostro protestuje. Na czwartkowym posiedzeniu Komitetu Stałego rządu szykuje się ostry spór.

W 2011 roku wpłaty do OFE mogą być zawieszone, co ma przynieść budżetowi zastrzyk 23 mld zł - wynika z dokumentu, do którego dotarł "Dziennika Gazeta Prawna". Taki pomysł ma przedstawić w czwartek na Komitecie Stałym Rady Ministrów minister pracy Jolanta Fedak wspierana przez ministrów finansów i gospodarki. Przeciwny jest szef doradców premiera Michał Boni i eksperci, którzy ostrzegają, że za taką doraźna korzyść przyjdzie słono zapłacić.

Aktywa Otwartych Funduszy Emerytalnych spadły czerwcu o 0,2 proc. i wyniosły na koniec miesiąca 193,2 mld zł - podały w swoim raporcie Analizy Online.

Ponad połowa Polaków nie oszczędza, ani nie planuje oszczędzać na przyszłą emeryturę - wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami. Młodzi z reguły uważają, że jeszcze mają czas, zaś starsi - że ich nie stać.

Wyjście z Otwartego Funduszu Emerytalnego powinno być możliwe - uważa minister pracy i polityki społecznej Jolanta Fedak. Swoim poglądom nadaje kształt założeń do projektu nowej ustawy - i przesyła je do konsultacji. Zapisuje tam też swój znany postulat zmniejszenia części składki emerytalnej, jaka trafia do OFE.

- Osoby, które dopiero rozpoczną pracę, będą mogły same podjąć decyzję, czy chcą oszczędzać tylko w ZUS, czy też część swoich środków przekazać do OFE - zapowiada w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" minister pracy Jolanta Fedak. To jedna z propozycji resortu w zmianach przepisów emerytalnych, które zamierza przedstawić rządowi.