Kosowo

Kosowo

Gaz łzawiący puszczony z ław opozycji w kosowskim parlamencie uniemożliwił głosowanie nad powierzeniem byłemu premierowi Hashimowi Thaciemu, który jest obecnie wicepremierem i szefem dyplomacji, stanowiska prezydenta kraju. Po kilku godzinach obrady wznowiono, a Hashim Thaci został wybrany prezydentem.

Kosowska opozycja zakłóciła w piątek pierwszą sesję parlamentu w roku, rozpylając gaz łzawiący. Takimi metodami już od października 2015 roku opozycyjni deputowani usiłują zmusić rząd do wycofania się z umowy o normalizacji stosunków z Serbią.

Opozycja rozpyliła na sali plenarnej kosowskiego parlamentu gaz łzwiący. Parlamentarzyści zostali ewakuowani. Incydent, do którego doszło w poniedziałek, pogłębi tylko kryzys w tym kraju - pisze Reuters.

Były dowódca armii jugosłowiańskiej w Kosowie, gen. Vladimir Lazarević, skazany w 2009 r. przez trybunał w Hadze na 15 lat więzienia za zbrodnie wojenne na Albańczykach, powrócił w czwartek do Serbii po odbyciu dwóch trzecich kary.

Czterech obywateli Kosowa podejrzanych o przynależność do komórki dżihadystów zatrzymano we wtorek podczas operacji włoskich i kosowskich służb bezpieczeństwa. Trzech zatrzymano w północnych Włoszech, a czwartego - domniemanego szefa grupy - w Kosowie.

Kosowo nie zostało przyjęte do UNESCO - Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Oświaty, Nauki i Kultury. W głosowaniu, które odbyło się w poniedziałek, Kosowu zabrakło trzech głosów do zdobycia dwóch trzecich niezbędnych do uzyskania członkostwa.

Kosowska opozycja rozpyliła w parlamencie w Prisztinie gaz łzawiący, już po raz trzeci w ciągu miesiąca, żeby sparaliżować obrady. Policjantom, których wielu pilnowało porządku w parlamencie, nie udało się temu zapobiec.

Premier Kosowa Isa Mustafa zrezygnował z prowadzenia swojego konta na Facebooku - poinformowało biuro szefa rządu we wtorkowy poranek. To efekt włamania się na nie nieznanych władzom osób, które zaczęły publikować w imieniu Mustafy - łagodnie mówiąc - nieodpowiednie treści.

Na ulicach stolicy Kosowa - Prisztiny doszło w poniedziałek wieczorem do starć demonstrantów z policją po zatrzymaniu i przesłuchaniu Albina Kurtiego, przywódcy opozycyjnej, radykalnie nacjonalistycznej partii Veteovendosje (Samookreślenie).

O tym, jak wciąż wielka jest nienawiść między Albańczykami a Serbami kilkanaście lat po wojnie w Kosowie, można się było przekonać w czwartek w parlamencie w Prisztinie. To tam, w czasie obrad, jeden z radykalnych albańskich parlamentarzystów rzucił granaty z gazem łzawiącym, by nie dopuścić do podpisania umowy dającej szersze prawa serbskiej mniejszości w kraju. Co najmniej jedna osoba została poszkodowana.

Stary Kontynent doświadcza prawdziwej wędrówki ludów. Uciekających przed wojną Syryjczyków, Irakijczyków czy Afgańczyków będzie napływało więcej i więcej. Na razie Bałkany – najbiedniejszy rejon Europy – powstrzymują setki tysięcy imigrantów przed dotarciem do serca Unii Europejskiej. Ale tylko na razie, bo "miękkie podbrzusze Europy" pęcznieje i jest pozostawione same sobie. Prawdopodobne scenariusze malują się w ciemnych barwach. Nadchodzi czas, w którym Zachód będzie musiał w końcu zacząć działać, jeżeli chce uniknąć katastrofy.