Prokuratura

Prokuratura

Ryszard Gąsiorowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie, poinformował, że zakończone zostało śledztwo w sprawie tragicznego pożaru w escape roomie. W ciągu dwóch tygodni prokuratorzy zdecydują, czy i w jakiej formie do sądu wysłany zostanie akt oskarżenia. Tragicznego dnia zginęło pięć nastolatek, które świętowały urodziny jednej z nich.

Stwierdzili, że jest pijany, miał wytrzeźwieć na komendzie. Przez kilkanaście godzin nikogo nie zastanowiło, że leży na podłodze wciąż w tej samej pozycji. Zareagowała dopiero poranna zmiana, ale było już za późno. Jan Łusiak miał krwiaka, zmarł dwa dni później, w szpitalu.

Kilkuset sędziów i prokuratorów dostało wiadomości z pogróżkami - w środku żądanie pieniędzy i groźby śmierci. Prawnicy mówią, że to efekt wycieku danych z Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury. Śledztwo w tej sprawie trwa od roku i nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie doprowadziło do ukarania sprawców. Materiał Michała Tracza.

Andrij Czemeris, jeśli żyje, ma dziś 38 lat. Mężczyzna jednak od kilku lat nie nawiązał kontaktu z rodziną, a śledczy z Legnicy (województwo dolnośląskie) podejrzewają, że to właśnie obywatel Ukrainy może być osobą, której ciało - ponad rok temu - wyłowiono ze stawu. Prokuratorzy proszą wszystkich tych, którzy rozpoznają mężczyznę ze zdjęcia o kontakt. Obywatel Ukrainy w rodzinnym kraju pozostawił dwójkę małych dzieci, jego żona zginęła w wybuchu gazu.

Prokurator też ma prawo do prywatności i gwarancję wolności słowa - tak orzekł właśnie Europejski Trybunał Praw Człowieka. I choć skarga dotyczyła przeniesionego karnie prokuratora z Turcji, to wyraźnie widać podobieństwo do dobrze znanej polskiej historii. Michał Tracz.