Pomorze

Pomorze

Wyczerpanego psa zamkniętego w nagrzanym samochodzie zauważył przechodzień. Mężczyzna próbował znaleźć właściciela, jednak bezskutecznie. W końcu wezwał policję. - Zwierzak nie reagował na nawoływanie. Policjanci podjęli decyzję o zbiciu szyby w samochodzie - informują funkcjonariusze. Po wszystkim zjawiła się właścicielka, która nie widziała nic złego w swoim zachowaniu.

Gdańska prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie śmierci 30-latki, która w listopadzie ubiegłego roku zmarła w kabinie deprywacji sensorycznej w salonie kosmetycznym. - Przyczyną jej śmierci było nagłe, niespodziewane zatrzymanie krążenia - przekazuje Grażyna Wawryniuk z gdańskiej prokuratury okręgowej.