"Nie można wszystkiego dyskredytować"

TVN24

tvn24Gościem "Faktów po Faktach" był Jerzy Owsiak

- Jeżeli trzeba byłoby stanąć na barykadach, to bym stanął, ale bardziej myślę o tym, że chciałbym być dumny z polskiej edukacji, biznesu czy sztuki - tłumaczył w "Faktach po Faktach" Jerzy Owsiak. Jak dodał, Polsce życzyłby "profesjonalnych polityków", którzy "nie poddadzą się płytkim emocjom". - Nie można wszystkiego dyskredytować - podkreślił laureat nagrody "Ludzie Wolności" w kategorii "społeczeństwo".

W niedzielę na uroczystej gali ogłoszono zwycięzców plebiscytu "Ludzie Wolności", w którym widzowie TVN i czytelnicy "Gazety Wyborczej" nagrodzili Polaków, symbolizujących niepodległość, rozwój i demokrację.

W kategorii "społeczeństwo" wygrał Jerzy Owsiak, założyciel i prezes zarządu Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

"Jestem patriotą"

W "Faktach po Faktach" laureat podziękował wszystkim, którzy brali udział w plebiscycie i podkreślił, że nagrodę traktuje jako wyróżnienie nie tylko dla siebie, ale również dla całej fundacji i wolontariuszy z całej Polski.

W czasie gali po odebraniu nagrody Jerzy Owsiak krzyknął ze sceny: "Jestem patriotą". W rozmowie z Justyną Pochanke wyjaśnił, co rozumie przez to pojęcie:

- Oznacza to, że Polska jest dla mnie czymś niezwykle ważnym - powiedział. - Niezwykle ważne jest dla mnie również to, jak wyglądamy na zewnątrz, poza granicami. Boli mnie to, że Polska może mieć złą opinię, cieszy mnie, jak ma dobrą. Chciałbym, żeby miała coraz lepszą. I to jest patriotyzm, nie ten barykadowy. Jeżeli trzeba byłoby stanąć na barykadach, też bym stanął, ale bardziej myślę o tym, że chciałbym być dumny z polskiej edukacji, polskiego biznesu, tego, jak sobie radzimy, z polskiej sztuki - wyjaśnił.

Jak dodał, gdy przebywa poza granicami kraju, zdarza mu się "koloryzować" to, "jaka Polska jest", by dbać o jej dobry wizerunek. - Gdy jestem tutaj, nie koloryzuję, patrzę trzeźwo na to, jak się żyje, jak ten kraj wygląda. Jestem gotowy zrobić wszystko, żeby było lepiej - podkreślił.

"Nie można wszystkiego dyskredytować"

Jak przyznał Owsiak, boli go, że "Polacy się różnią". - Dochodzi wręcz do różnic bardzo mocnych; takich, które powodują, że ludzie są na siebie źli, są sobie wrodzy. To mnie bardzo niepokoi - powiedział.

Na następnych 25 lat życzyłby Polsce "zawodowych polityków". - Takich, którzy nie poddadzą się płytkim emocjom. Tego jesteśmy świadkami. Ja nie mogę ciągle słuchać, że jedna strona mówi ciągle: jest źle, źle, źle, a druga strona często nawet nie wchodzi w te dyskusje. Nie można wszystkiego dyskredytować - ocenił szef WOŚP.

Owsiak dodał, że czuje się "absolutnie wolny". - Mam poczucie, że jestem panem własnego losu. Nie oznacza to, że jestem wolny od krytycznej oceny tych ostatnich 25 lat - przyznał. - Czuję się człowiekiem wolnym i tę wolność buduję sam. Jeżeli coś mi się nie udaje, to najczęściej mam pretensje do siebie, raczej nie próbuję tego tłumaczyć spiskową teorią dziejów, że wszyscy mi przeszkadzali - dodał.

Autor: kg/kka/zp / Źródło: tvn24

Raporty: