"Rząd uspokaja i mówi, że jest ok. To znaczy, że jest nieprzygotowany i zszokowany"

TVN24 | Polska

Autor:
mart/adso
Źródło:
TVN24, PAP
"Mamy stan klęski zdrowotnej. Rząd nie przygotował Polek i Polaków do tego, co się dzieje"TVN24
wideo 2/35
TVN24"Mamy stan klęski zdrowotnej. Rząd nie przygotował Polek i Polaków do tego, co się dzieje"

Niewydolności ochrony zdrowia możemy doświadczyć już w przyszłym tygodniu - mówił w czwartek w Sejmie w rozmowie z TVN24 poseł Lewicy Krzysztof Gawkowski. Politycy opozycji krytykują rząd za działania związane z pandemią COVID-19. - W tym momencie jest nowa strategia po to, aby zapobiec wzrostowi zachorowań - przekonuje jednak poseł Prawa i Sprawiedliwości Marek Ast.

Ministerstwo Zdrowia potwierdziło we czwartek 4280 nowych przypadków zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2. Przekazało także informację o śmierci 76 zakażonych osób. To najwyższy bilans zakażeń i zgonów od początku pandemii. Łącznie w Polsce infekcję koronawirusem potwierdzono u 111 599 osób, spośród których 2867 zmarło.

"Respiratorów będzie brakowało, miejsc nie wystarczy, a minister Niedzielski uspokaja"

Politycy opozycji komentowali w czwartek działania rządu w kwestii pandemii. - Dzisiejsza liczba zakażeń wskazuje, że w Polsce mamy stan klęski zdrowotnej - ocenił Krzysztof Gawkowski, poseł Lewicy.

- Rząd nie przygotował Polek i Polaków do tego, co się dzieje. Wzrost liniowy - wczoraj trzy tysiące, dzisiaj cztery tysiące, może jutro pięć tysięcy. To oznacza, że niewydolność służby zdrowia może być już w przyszłym tygodniu. Respiratorów będzie brakowało, miejsc nie wystarczy, a minister (Adam - red.) Niedzielski uspokaja - mówił poseł Lewicy.

Stwierdził, że "szokuje to, że wczoraj premier (Mateusz - red.) Morawiecki nie pojawił się w Sejmie". - Skoro jest wiedza o tym, że jest tak źle, to nie rozumiem, że rząd uspokaja i mówi, że jest ok. To znaczy, że jest nieprzygotowany i sam jest zszokowany tym, co się dzieje - dodał.

O tym, że premier nie przedstawił informacji o strategii walki z pandemią, o co wnioskowała opozycja, mówił również poseł Lewicy Tomasz Trela. - Myśmy wczoraj zaproponowali, żeby pan premier złożył informację na forum parlamentu, żeby wszyscy obywatele dowiedzieli się, jaki jest plan na najbliższy tydzień, miesiąc, może pół roku. Rząd nabrał wody w usta, bo nie wie, co ma zrobić - mówił.

- Proponowaliśmy wczoraj dodatkowe trzy miliardy złotych na dwa miesiące na ochronę zdrowia - Prawo i Sprawiedliwość mówi nie. Więc pytamy co mają myśleć obywatele, którzy chcą się dostać do lekarza, do szpitala i dostają jasną informację - nie ma miejsc i nie wiadomo, kiedy będzie. Przelabowali sześć miesięcy - dodał Trela.

"Rząd PiS-u nie przygotował Polski"

Również w czwartek na konferencji prasowej w Sejmie sytuację komentowali przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej.

- Dzisiaj, kiedy po pół roku trwania na świecie epidemii rząd PiS-u nie przygotował Polski, nie przygotował systemu ochrony zdrowia, nie zabezpieczył lekarzy, pielęgniarek i ratowników - zostawił ich sam na sam z chorobą, bólem i lękiem pacjentów, bez respiratorów, bez maseczek i nawet bez szczepionek przeciwko grypie - oceniła posłanka Izabela Leszczyna.

"Nikt nie mówi o spłaszczaniu"

Do wzrostu zakażeń odniósł się również poseł PiS Marek Ast. - Udało się po prostu bardzo mocno spłaszczyć te dzienne zachorowania w czasie kryzysu wiosennego. Doprowadzono do sytuacji takiej, że w okresie letnim ten wzrost zachorowań został zahamowany, nastąpił spadek zachorowań, czyli tutaj ministerstwo i rząd zdawali sobie sprawę z tego, że na jesieni ten wzrost nastąpi, że po prostu będzie czas zastosować inne jak do tej pory środki i one są stosowane - powiedział.

Na uwagę, że liczba zakażeń wciąż rośnie, a krzywa się nie spłaszcza odpowiedział, że "nikt nie mówi o spłaszczaniu". - W tym momencie jest nowa strategia po to, aby zapobiec wzrostowi zachorowań - zaznaczył.

"Nikt nie mówi o spłaszczaniu"TVN24

Rząd wprowadza obostrzenia w kolejnych powiatach

Od kilku tygodni w Polsce rząd realizuje strategię włączania kolejnych powiatów, w których liczba zakażeń niepokojąco rośnie w tzw. strefy żółte i czerwone. Obowiązują w nich dodatkowe obostrzenia dla obywateli. 1 października znalazło się w nich już 51 powiatów i miast na prawach powiatów.

W czwartek Programie Trzecim Polskiego Radia wiceminister zdrowia Waldemar Kraska poinformował, że stolica znajdzie się w żółtej strefie. - Tak, Warszawa będzie w żółtej strefie, mogę to powiedzieć - oświadczył wiceszef MZ.

Przypomniał, że od soboty wchodzą nowe obostrzenia w strefach żółtej i czerwonej, przede wszystkim obowiązek noszenia maseczek nie tylko w przestrzeniach zamkniętych, ale też na wolnym powietrzu.

Kraska potwierdził też, że w strefach z dodatkowymi obostrzeniami znajdą się także inne duże miasta.

CZYTAJ WIĘCEJ: Projekt rozporządzenia w sprawie nowych obostrzeń

Autor:mart/adso

Źródło: TVN24, PAP

Tagi:
Raporty: