Schetyna przestrzega Nowoczesną. "Niedogadanie się byłoby zabójcze"

Polska

Grzegorz Schetyna w dogrywce programu "Jeden na jeden"TVN 24
wideo 2/2

- Koalicja PO z Nowoczesną to naturalna konstrukcja. Taka jest możliwa - stwierdził w internetowej dogrywce programu "Jeden na Jeden" w tvn24.pl Grzegorz Schetyna. Przewodniczący PO nie wykluczał przy tym szerszej koalicji w wyborach samorządowych, na przykład z SLD. Jednak jak zaznaczył, priorytet ma mieć ułożenie się z Nowoczesną.

- Mi zależy na dużej i szerokiej koalicji - stwierdził Grzegorz Schetyna. Jego zdaniem najbardziej naturalne byłoby pójście do wyborów z Nowoczesną, dlatego według przewodniczącego Platformy Obywatelskiej najpierw z tą partią należałoby rozmawiać o koalicji. - Trzeba stworzyć czytelną podstawę programową. Musimy ją ustalić i się na nią zgodzić - stwierdził. Jako "kluczowe" określił porozumienie odnośnie sejmików wojewódzkich.

Pytany o szeroką koalicję PO z Nowoczesną i SLD, Schetyna unikał zdecydowanych odpowiedzi. Podkreślał konieczność ułożenia się najpierw z Nowoczesną. - Nie rozmawialiśmy o scenariuszu wiceprezydenta Warszawy dla SLD - stwierdził.

Jednocześnie przestrzegał Nowoczesną przed samodzielnym szukaniem alternatyw. - Niedogadanie się z PO byłoby zabójcze dla tej partii. Ze względu na jej krótką historię brakuje jej choćby struktur - mówił lider PO. Ewentualną koalicję Nowoczesna-SLD nazwał "bardzo ryzykownym przedsięwzięciem".

"Ciężka praca i pokora"

Lider PO bagatelizował fakt zwycięstwa PiS w przedterminowych wyborach samorządowych w gminie Krokowa. Podkreślał, że opozycja wygrała kilkanaście wcześniejszych takich głosowań. - Wyjątek potwierdza regułę - stwierdził Schetyna, według którego nie ma potrzeby jakichś gruntownych zmian przed nadchodzącymi wyborami samorządowymi.

- Musi być ciężka praca, pokora, wykorzystywanie błędów PiS i budowanie szerokiej koalicji - stwierdził lider PO. Na pytania, czy nie powinien wzorem Jarosława Kaczyńskiego wycofać się w cień i wystawić na front Platformy Obywatelskiej kogoś młodszego, cieplej odbieranego przez ogół wyborców, Schetyna stwierdził, że nie ma takiej potrzeby.

- Kaczyński zrobił to po ośmiu przegranych wyborach. Ja nie mam tyle cierpliwości - podkreślił.

Autor: mk//now / Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: TVN24