Sprawa GetBack

Sprawa GetBack

Idea Bank wprowadzał konsumentów w błąd podczas sprzedaży obligacji korporacyjnych GetBack - uznał Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Decyzja nie jest prawomocna. Biuro prasowe banku poinformowało tvn24bis.pl, że po zapoznaniu się z treścią decyzji UOKiK, "zostanie podjęta decyzja co do ewentualnych dalszych kroków".

GetBack w zaktualizowanych propozycjach układowych zakłada spłacenie głównych wierzycieli, w tym obligatariuszy oraz kredytodawców w 23,1 proc., a nie w 38 proc., jak planował w propozycjach przedstawionych w październiku - poinformowała spółka w komunikacie. Zarząd wybrał także inwestora zainteresowanego nabyciem jego aktywów do dalszych negocjacji.

Były prezes spółki GetBack usłyszał już prokuratorskie zarzuty. Szef firmy, z którą współpracował, jest zatrzymany. Wierzyciele spółki na razie nie odzyskali 91,5 mln zł, ale istnieje groźba, że stracą więcej. Prokurator generalny i szef Kancelarii Premiera zapewniają, że państwo działa. Opozycja żąda komisji śledczej.

Do oferowania obligacji Get Back przyznało się pięć banków, choć w rzeczywistości podmiotów oferujących papiery tego windykatora mogło być więcej. Jednocześnie jednak dziesięć dużych banków zaprzeczyło, że przedstawiało taką ofertę.

Sprawa GetBack niekorzystnie wpływa na nastroje na rynku obligacji korporacyjnych - uważają eksperci. Jedynym pozytywnym jej skutkiem może być wzrost świadomości inwestorów, że obligacje firm to nie lokaty bankowe.

W okresie pełnienia przeze mnie funkcji prezesa zarządu, księgowość spółki była prowadzona zgodnie z obowiązującymi przepisami, a sprawozdania finansowe zawierały rzetelne dane - zapewnia w oświadczeniu Konrad Kąkolewski, były prezes spółki windykacyjnej GetBack. W ten sposób Kąkolewski odpowiada na zarzuty Komisji Nadzoru Finansowego.