Wycięli dziurę w dachu i okradli salon jubilerski. Nagranie

Wycięli dziurę w dachu i okradli salon jubilerski
Wycięli dziurę w dachu i okradli salon jubilerski
Źródło wideo: KPP w Nowym Dworze Mazowieckim
Źródło zdj. gł.: KPP w Nowym Dworze Mazowieckim
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
To nie sceny z filmu akcji, a nagranie z monitoringu salonu jubilerskiego w Nowym Dworze Mazowieckim. Włamywacze wycięli dziurę w dachu galerii handlowej i po drabinie weszli do środka. Później uciekli tą samą drogą z łupem w torbach. Skradziona biżuteria była warta 400 tysięcy złotych. Po kilku miesiącach udało się zatrzymać podejrzanych.

Policja w Nowym Dworze Mazowieckim poinformowała, że do włamania doszło na początku kwietnia.

"Trzech mężczyzn dostało się na dach galerii handlowej, gdzie wycięli otwór i po drabinie weszli do środka. Trafili dokładnie do salonu jubilerskiego, skąd ukradli biżuterię wartą blisko 400 tysięcy złotych. Przestępcy uciekli tą samą drogą, którą dostali się do wnętrza" - podał w komunikacie oficer prasowy nowodworskiej policji aspirant sztabowy Katarzyna Trąbińska.

Policjanci rozpoczęli swoje czynności, a jednym z kluczowych elementów prowadzonego postępowania było odtworzenie drogi ucieczki sprawców.

Trzech podejrzanych i zatrzymania

"Kryminalni krok po kroku przeanalizowali sposób działania włamywaczy i trasę, którą poruszali się po dokonaniu przestępstwa. Zebrane informacje pozwoliły funkcjonariuszom ustalić wizerunki podejrzanych, a następnie ich tożsamość. Typowanie sprawców okazało się trafne" - opisała policjantka.

Zgromadzony przez śledczych materiał dowodowy pozwolił Prokuraturze Rejonowej w Nowym Dworze Mazowieckim wydać postanowienia o zatrzymaniu dwóch z trzech podejrzanych.

"Jako pierwszy został zatrzymany 23-latek. Nowodworscy kryminalni zatrzymali go w miejscu zamieszkania. Mężczyzna został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Nowym Dworze Mazowieckim, gdzie usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem oraz posiadania narkotyków. Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy" - poinformowała rzeczniczka.

W toku dalszych czynności śledczy ustalili tożsamość kolejnego podejrzanego. Okazał się nim 48-letni mieszkaniec Łodzi, który w przeszłości był już notowany za kradzieże z włamaniem. "Mężczyzna został zatrzymany w miejscu zamieszkania przez nowodworskich kryminalnych, wspieranych przez policjantów z Wydziałów Kryminalnych Komendy Stołecznej Policji oraz Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi" - podała aspirant sztabowy Trąbińska.

48-latek trafił do policyjnej celi, a następnie został przewieziony do Prokuratury Rejonowej w Nowym Dworze Mazowieckim. Tam usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem do salonu jubilerskiego. "Dodatkowo jak ustalili śledczy, 48-latek dopuścił się tego czynu podczas przerwy w odbywaniu kary pozbawienia wolności. Również w jego przypadku sąd, na wniosek prokuratora, zastosował tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące" - podkreśliła policjantka.

Ukrywał się najdłużej. Wpadł podczas kontroli drogowej

Najdłużej na wolności pozostawał trzeci z podejrzanych. Prokuratura wydała za nim list gończy, a sąd - postanowienie o jego tymczasowym aresztowaniu. "Poszukiwany 51-latek wpadł podczas kontroli drogowej w Wartkowicach (woj. łódzkie). Policjanci drogówki z Komendy Powiatowej Policji w Poddębicach zatrzymali do kontroli kierującego Citroenem. W trakcie legitymowania podróżujących tym autem okazało się, że pasażer to poszukiwany 51-latek. Mężczyzna został zatrzymany. Trafił do policyjnej celi, a następnie do aresztu" - poinformowała rzeczniczka.

Jak ustalili śledczy, mężczyzna ten dopuścił się włamania podczas przerwy w odbywaniu kary pozbawienia wolności. Podczas przesłuchania usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem do salonu jubilerskiego. Wobec 51-latka sąd uwzględnił wniosek prokuratury o tymczasowe aresztowanie. Mężczyzna spędzi najbliższe trzy miesiące w areszcie.

Postępowanie prowadzi nowodworska policja pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Nowym Dworze Mazowieckim.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: