Pożar auta w garażu podziemnym. Strażacy walczyli z dużym zadymieniem

Pożar auta w garażu podziemnym w Ursusie
Pożar auta w garażu podziemnym w Ursusie
Źródło wideo: Warszawa112
Źródło zdj. gł.: Warszawa112
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W garażu podziemnym w Ursusie wybuchł pożar. Ogień zajął jeden z zaparkowanych pojazdów. Strażacy szybko opanowali sytuację, ale przez problemy z automatycznym systemem wentylacji musieli użyć specjalnych agregatów, żeby usunąć kłęby gęstego dymu.

Przed godziną 19 w sobotę strażacy otrzymali zgłoszenie o dużym zadymieniu i pożarze w garażu podziemnym bloku przy ulicy Dzieci Warszawy w Ursusie. - Całkowicie spalił się samochód osobowy w garażu podziemnym. Był to samochód benzynowy - informuje młodszy brygadier Krzysztof Wójcik z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie.

Początkowo do akcji skierowane zostały cztery wozy gaśnicze, w tym jeden z drabiną. Wkrótce na miejsce dojeżdżały kolejne. W sumie pracowało tam 10 zastępów i 35 strażaków.

- Nie ma osób poszkodowanych. Część mieszkańców budynku ewakuowała się jeszcze przed naszym przybyciem oraz w trakcie działań - relacjonuje strażak.

Woda zalała szyb windy

Jak podkreśla, pożar nie rozprzestrzenił się na inne pojazdy czy konstrukcję budynku.

- Ucierpiała instalacja wodna, która zalała szyb windowy i część garażu - mówi. - Problemem okazało się oddymienie garażu z uwagi na jego dużą kubaturę i to, że automatyczny system wentylacji wyłączył się po 20 minutach działania. Musieliśmy ściągać na miejsce nasze agregaty oddymiające o dużej wydajności - zaznaczył mł. bryg. Wójcik.

Działania strażaków zakończyły się około godziny 22. Lokatorzy budynku mogli później powrócić do swoich mieszkań.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: