Parafia straciła miliony. Wkrótce proces proboszcza oskarżonego o oszustwa

Ksiądz (zdjęcie ilustracyjne)
Uwaga na oszustwa internetowe
Źródło wideo: cert.pl
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Były proboszcz z Kozienic (Mazowieckie) stanie w listopadzie przed sądem. Duchowny jest oskarżony o oszukanie kilkudziesięciu parafian, od których pożyczył niemal 1,6 miliona złotych na rzekome inwestycje. Śledczy oszacowali wyrządzoną parafii szkodę majątkową na 2,7 miliona złotych.

O sprawie księdza Kazimierza Ch. informowaliśmy na tvnwarszawa.pl w lutym. Duchowny został wówczas zatrzymany i usłyszał zarzuty nadużycia udzielonych mu uprawnień oraz niedopełnienia ciążących na nim obowiązków w związku z pełnieniem funkcji administratora parafii. W maju Prokuratura Okręgowa w Radomiu skierowała do Sądu Okręgowego w Radomiu akt oskarżenia. Proces rozpocznie się 24 listopada.

W trakcie przesłuchania w prokuraturze Kazimierz Ch. nie przyznał się do zarzuconych mu czynów i odmówił złożenia wyjaśnień oraz odpowiedzi na zadawane mu przez śledczych pytania.

Duchowny będzie odpowiadał z wolnej stopy. Po przedstawieniu zarzutów prokurator zastosował wobec niego wolnościowe środki zapobiegawcze - dozór policji i zakaz opuszczania kraju. Mężczyźnie grozi kara do 10 lat więzienia.

Pieniądze miały trafiać do znajomego księdza

Zdaniem śledczych mężczyzna w celu osiągnięcia korzyści materialnej w latach 2019-2022 pożyczał od parafian pieniądze rzekomo na cele inwestycyjne w parafii, nie mając na to zgody przełożonych z Kurii Diecezjalnej.

W sumie proboszcz wziął od kilkudziesięciu osób prawie 1,6 milion złotych, które zamiast na inwestycje trafiały na inne cele. Według prokuratury ponad pół miliona złotych z parafialnych funduszy duchowny sukcesywnie - od listopada 2017 roku do lutego 2023 roku - przekazywał swojemu znajomemu.

Wyrządzoną przez duchownego parafii szkodę majątkową oszacowano na 2,7 miliona złotych. Kazimierz Ch. miał między innymi posłużyć się dokumentem poświadczającym nieprawdę w celu rozliczenia dotacji udzielonej ze środków publicznych w kwocie 110 tys. zł przeznaczonej na wymianę instalacji elektrycznej i odgromowej w kościele parafialnym. Śledczy twierdzą też, że przywłaszczył 66 tys. zł na szkodę osoby prywatnej i osób duchownych.

Parafianie zaalarmowali kurię

Jak podawała "Gazeta Wyborcza", która jako pierwsza nagłośniła sprawę, biskup radomski Marek Solarczyk odwołał ks. Kazimierza Ch. z parafii w Kozienicach i wysłał na emeryturę do Domu Księży Seniorów. Ordynariusz diecezji radomskiej podjął taką decyzję po tym, gdy parafianie zawiadomili kurię o nieoddanych przez proboszcza pieniądzach i innych nieprawidłowościach finansowych w parafii.

Śledztwo w tej sprawie wszczęto w czerwcu 2023 roku. Prokurator przesłuchał wielu świadków, w tym pokrzywdzonych. Zlecił także wykonanie analizy przepływów finansowych na rachunkach bankowych i opinii biegłego z zakresu budownictwa, odnośnie realizowanych w parafii prac budowlanych. Zgromadzony materiał dowodowy stał się podstawą do zatrzymania Kazimierza Ch. w lutym 2026 roku i przedstawienia mu zarzutów.

Źródło: PAP
Czytaj także: